X

Miłość – koan dla Kasi K.

– Ksiądz mówił dziś z ambony, że ateiści nie mogą kochać – powiedziała przekrzywiając główkę. – Dlaczego? – Twierdził, że…

Maciej Bennewicz

Związek – koan dla Waldka

Przytrzymał się czekanem, podciągnął i wbił hak powyżej kostki, którą osadził w szczelinie chwilę temu. Wspinał się pierwszy. Poniżej, na…

Maciej Bennewicz

Śmiałość – koan dla Agnieszki

– Czym różni się śmiałość od nieśmiałości? – Spytała. Wyrocznia u brzegu, której usiadła, zamieszkiwała w małej sadzawce nie większej…

Maciej Bennewicz

Zapracowana bez odpoczynku – koan dla Jarosława

Nornica szybkim truchtem wbiegła na skałę. Niosła ostanie już dziecko. Ułożyła je w kępce mchu jak pozostałe sześć, jeszcze ślepych…

Maciej Bennewicz

Pisarz – koan

Napisał kilka pierwszych linijek. Ludzie traktują swoje życie lekkomyślnie, jakby nigdy nie mieli umrzeć, porzucić swej ziemskiej skorupy. Sądzą, że…

Maciej Bennewicz

Taniec diabła – koan

Promienie słońca padały nisko. Kolaska przejechała pod akweduktem, który w jedną noc zbudował sam diabeł. Z jakiego powodu? Z powodu…

Maciej Bennewicz

Koan o matce pumie

Puma majestatycznym krokiem przeszła obok szakala. Spojrzała na niego i ledwie odsłoniła kły. Jej ogon lekko zawirował. Szakal postąpił tylko…

Maciej Bennewicz

Spójność – koan dla Marleny

– Chcę być spójna. Otworzył aplikację ze słownikiem. – Czyli chcesz być zwarta, monolityczna, nierozdzielna i nierozłączna oraz nienaruszalna –…

Maciej Bennewicz

Puścić – koan dla Marty

– Puść! – Krzyknął. – Co mam puścić? – Puść do cholery! – Tym razem był już naprawdę wściekły. –…

Maciej Bennewicz

Świeczka, piekło i raj – koan

– Fakt. Ludzie umierają – powiedział. – Istnieje tysiąc magicznych zaklęć, których celem jest przywołanie zmarłego lub kontakt z nim.…

Maciej Bennewicz