X

Zuzanna i niedemokratyczne trupy – koan

No tak – pomyślała Zuzanna – gdy umiera ktoś młody albo piękny to wtedy poruszenie jest. Piękny? Fakt, rzecz względna,…

Maciej Bennewicz

Zuzanna i śmieszne kotki – koan

Ludzie potrzebują, to znaczy ja potrzebuję, to znaczy ja nie potrzebuję tych wszystkich tych – pomyślała Zuzanna przeglądając strony i…

Maciej Bennewicz

Zuzanna i gotowanie kalafiora – koan

Ach te wszystkie zasady, kanony, dekalogi, reguły – pomyślała Zuzanna. – Siedem zasad skutecznego prania. Pięć kroków do szczęśliwej starości.…

Maciej Bennewicz

Zuzanna i gotowanie makaronu – koan

Może to i dobrze, że widzimy rzeczy wielkie, gigantyczne, ogromne jak sterta pomidorów w supermarkecie, stuletnia lipa, którą wycieli a…

Maciej Bennewicz

Czas za mną chodzi – koan

Prezent dla Janiny na urodziny od brata Przyglądam się zdjęciu. Nie wiem co sobie myślała ta mała dziewczynka ze związanymi…

Maciej Bennewicz

Hotel New Yorker 7 stycznia – koan

Gdybym był w pierwszych dniach stycznia, przypadkiem, w Nowym Jorku w pobliżu hotelu New Yorker, powiedzmy 5 lub 6, odwiedziłbym…

Maciej Bennewicz

O naturze ludzkiej – koan

A kolejnej nocy Soledad śniła wciąż ten sam sen: – A czy my, czy jesteśmy nauczycielami? – Spytała Soledad. –…

Maciej Bennewicz

Sen – ostrzeżenie – koan

A kolejnej nocy Soledad Paloma de Ortega miała inny sen: – Dlaczego mnie tu przyprowadziłeś B’Ozonie? – Soledad próbowała rozgrzać…

Maciej Bennewicz

Zimowy sztorm – koan

Soledad Paloma de Ortega miała sen a we śnie przyśnił jej się dziwny dialog. Taki oto: – Zdarza się, że…

Maciej Bennewicz

Rupiecie i wolność – koan

– Co oglądasz Broma? – Spytał. – Od godziny gapisz się w ekran. – Och, drogi B’Ozonie. Tyle rzeczy, tyle…

Maciej Bennewicz