Kategoria

81 Tajemnic

Buchalteria pychy – koan

A potem, gdy sen trwał nieskończenie długo, poszedł w miejsca bardziej mroczne. Nie, nie było tam krwi i scen jak z horrorów. Żadnej pleśni i rozkładających się ciał. Żadnych kosmitów o paszczach przypominających egzotyczne owady. Przerażająca normalność, upiorna zwyczajność i cisza. Dziwny sen. Wszedł do wielkiej biblioteki jak z filmów, których akcja zaczyna się na […]

Nic nie wiedział o kobietach – koan

Wszedł do pierwszej komnaty. W zasadzie nie był pewien czy jest pierwsza, czy może była pierwszą jaką zapamiętał? Pomieszczenie było obszerne, białe, czyste, w jakiś sposób miękkie. W zasadzie była to hala większa, niż typowe sale gimnastyczne w szkołach. Światło nieco przymglone, jakby ostre słońce rozświetlało przestrzeń. Może dywany nadawały miękkości? Puszyste dywany. Drżące drobinki […]

Bęc – koan

– Poszukujemy, poszukujemy i bęc. – Generał zamyślił się w nietypowy dla siebie, i nazbyt refleksyjny, sposób. Wyjątkowo niepokojąco, jakby się rozklejał. – Co bęc? Co macie na myśli generale? – Zastanowił się podpułkownik Misiura uczestniczący w wieczornej naradzie opartej w dużym stopniu na spożywaniu napojów alkoholowych. – Szklanka pękła, dzban rozbity i po meczu. […]

Błogosławieństwo – koan. Prezent dla Andrzeja Tylkowskiego od Kariny Sęp na urodziny

Najpierw dotyka cię plama koloru. Plamy wibrują, zderzają się, flirtują, drżą, tańczą by w końcu wydobyć z wnętrza, spośród kształtów i figur, postacie. Najczęściej dwie. Jak opowiedzieć o relacji? Dwoje ludzi ze sobą, dla siebie, w spotkaniu, w miłości, w dotyku, w intymności, w bliskości, w tańcu. Wymiana. Gesty. Dotyk. Ona masuje mu plecy, on […]

Pułapka na myszy – koan

– Powiedzcie pułkowniku Misiura, jak to jest, że u władzy może być, dajmy na to, idiota? – Spytał kapitan Pliszka przeładowując służbową broń. – Podpułkowniku – sprostował Misiura. Oddał trzy strzały do tarczy, odchylił nausznik i dopytał: – Znaczy się kto konkretnie? Kapitan Pliszka założył nausznik i również oddał trzy strzały. Zsunął nausznik i odpowiedział: […]

Ucząc kota zapamiętywania snów – koan. Prezent dla Szymona od Olgi

Kruk mieszkał na strychu, rzecz jasna w starej walizce. W zasadzie nie był to strych lecz poddasze kościoła a dokładnie zboru protestanckiego, który od wielu lat stał pusty. Kiedyś odbywały się tu nabożeństwa i pastor w odświętnym, czarnym ubraniu z koloratką wygłaszała tu swoje kazania a ludzie odpowiadali pieśnią. Lecz, gdy ludzi wygnano w świątyni […]

Gitara a sens życia

– A taka sprawa jest, powiedzcie Marmurek, bo tak się zastanawiam czy…? – Mieczysław westchnął i usiadł obracając czapkę w dłoniach na znak zamyślenia a może i skrępowania jakiegoś. – Jak tak mówicie Mietku, Mieczysławie, kumotrze to znakiem tego o piniondze się rozchodzi, czyli o piniendze, czyli sianko wam potrzebne, kasa, kapucha, mamona. Odpowiem od […]

Ból krzyża – koan

– Jak dbasz o siebie, Marmurek? – Nie wiem o co ci chodzi? Jak dbam? Kwartę piwa sobie stawiam przed sobą, miskę orzeszków słono-słodkich jak lubię, dobre pętko kiełbasy, czasem rybkę z frytkami i patrzę…gapię się, jem, znowu gapię, znowu podjem, popatruję, podgryzę i znowu patrzę, gapię się. Potem coś zjem i piwem popiję. A […]

Jasnowidz – koan

Pewien jasnowidz, mężczyzna dojrzały, w sile wieku, choć równie dobrze mógł uchodzić za żwawego, starszego pana, choć jeszcze nie dziadunia, biegły w prekognicji, czyli przewidywaniu, zdalnym przeglądaniu, mistrz wszelkiego rodzaju umysłowych transkrypcji, jasnowidz astralny, mentalny i czort wie jeszcze jak monstrualny – zwątpił. Owszem zwątpił w swoje zdolności, przestał wierzyć w parapsychologię a nawet przestał […]

Zajrzałam do torebki – koan. Prezent dla Kasi

Zajrzałam do torebki a tam na samym dnie…niemożliwe? Królik. Mały, czarny królik. Czarny? W pierwszej chwili pomyślałam, że córeczka podrzuciła mi swoją maskotkę, żeby nie było mi smutno bez niej ale ona nie ma czarnego królika. Nie ma czarnego królika, który w dodatku łypie okiem i najwyraźniej zamierza wyjść z torebki. – Królik! – Niemal […]