Kategoria

Mity

Cztery, może pięć nocy – koan

– Od czterech, może pięciu nocy śni mi się, że jestem adiutantem jakiegoś generała. Jest wszechwładnym dowódcą, jakimś demiurgiem zarówno despotycznym jak i groteskowym. – Pewnie śni ci się twój szef albo wariacje na jego temat? Daj spokój, Rafciu. – Jak powiedziałeś? Wariactwo? Może i wariactwo? Tak skończył się ostatni sen, dzisiejszy. Miałem wrażenie, że […]

Herkules – koan

Pułkownik Misiura, a dokładnie podpułkownik był ulubionym funkcjonariuszem generała Lepika. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy generał w ogóle kogoś lubił i czy znane mu było tego rodzaju odczucie? Podobnie rzecz się miała z funkcją podpułkownika Misiury. No właśnie, czy był funkcjonariuszem? W zasadzie nie, bo przecież resort generała Lepika należał do armii. Czy był żołnierzem? W […]

Arcydzieło – koan. Prezent dla Pauliny z okazji 20-tych urodzin

Oczywiście byłaby w tym przesada, gdyby powiedzieć, że tylko w tym celu przyjechała do Madrytu. Tylko w tym celu? Szła Paseo del Prado w kierunku Calle de Santa Isabel, blisko, paręset metrów. Ogrody po drugiej stronie ulicy rozkwitły. Świergotem ptaki oznajmiały początek pracowitego dnia, trzeba nakarmić młode. Cały poprzedni dzień spędziła w Prado, w Museo […]

Dojrzałość – koan. Prezent na 40 urodziny dla Rafała od Moniki

– Jakie piękne owoce! – Ucieszyła się. – Takie dorodne, dojrzałe. Aż miło patrzeć. Pewnie pyszne? – Wcale nas to nie cieszy. Trzymam tę jabłonkę właściwie dla ozdoby. Owoce, gdy są dojrzałe spadają z drzewa. – Rzekł stary, siwy ogrodnik. – Nie chcemy żeby dojrzały. Dojrzałość to dla nas klęska. Nauczyliśmy się niedojrzałe owoce przechowywać […]

Wilk i owca – koan

– Jak to się dzieje, że źli ludzie sądzą, że są dobrzy, mistrzu? Co gorsza, mówią tak nawet wtedy, gdy są pełni nienawiści i ewidentnie błądzą, gdy wyrządzają krzywdę innym. – Spytała Soledad Ortega, uczennica szkoły Trzeciego Stopnia dla Wiedźm. – Odpowiedzi jest tysiąc, na tysiąc kolejnych lekcji, moja droga. – Profesor Manuel de la […]

Maszyna prawdy – koan

– Mistrzu, jak działa maszyna prawdy? – Soleá tego dnia przybrała zasadniczy, stanowczy ton. Żeby dodać sobie pewności podparła się pod boki. – Źli ludzie dają dobrym ludziom skopolaminę, narkotyk po którym zniewoleni gotowi są powiedzieć wszystko bez hamulców ponadto potem nie pamiętają nic, z tego co się wydarzyło. Można ich okraść, wykorzystać, zgwałcić i […]

Czcigodna Pani – koan

– Mistrzu, opowiedz proszę, kiedy pierwszy raz spotkałeś Panią Śmierć? – Poprosiła Soleá uczennica Szkoły Trzeciego Stopnia dla Wiedźm i po chwili dodała: – Wspomniałeś kiedyś, że to twoja stara, dobra przyjaciółka. – Och tak. Owszem, Pani Śmierć mieni się moją przyjaciółką a ja, jej wiernym druhem, lecz to wymagająca przyjaźń i kapryśna kompanka. Wiele […]

Miasto – koan

– Wszedłem do miasta. Choć byłem ubrany jak żebrak i po przejściu bramy w okalającym murze usiadłem w pyle drogi, byłem królem tego miejsca. Byłem tu u siebie. Kimś więcej niż królem – bogiem. Pierwszy raz wyśniłem to miasto a właściwie zobaczyłem, gdy mój przyjaciel, wtedy ciężko chory, poprosił mnie o pomoc. Zamierzał dowiedzieć się […]

Zawsze zamykaj zaczęte zadania – koan

– Jest takie powiedzenie, że niedokończone sprawy się mszczą. A przecież potrzeba czasu aby sprawy się domknęły. Niektóre sytuacje dojrzewają w nas samych. Musimy dorosnąć do zmiany. Mówi się również, że pośpiech bywa złym doradcą. Ponadto taoizm, o którym tak często mówisz mistrzu, zakłada aktywne niedziałanie. Zdarzenia mają biec, tak jak biegną, swoim rytmem, bez […]

Woda zapomnienia – koan

Profesor, mistrz Nauki o Człowieku w Szkole dla Wiedźm Trzeciego Stopnia, zaczął swój kolejny wykład: – Gdy czarownica pierwszy raz spłonie na stosie w jej duszy coś się zapada. Powstaje wówczas pewien rodzaj leja, czarnego wiru, który nie zatrzymuje się nigdy. Owszem, dusza pamięta takie rzeczy. Jeśli z rzeki Lete, z rzeki zapomnienia dusza wypije […]