Kategoria

Mity

Gra z hieną – koan

– Słuchałem ostatnio radia – powiedział sęp do hieny – i była tam taka audycja. Dziennikarz zadawał krótkie pytanie, w zasadzie jedno słowo a gość, powiedzmy jakiś celebryta, krótko odpowiadał, najlepiej też jednym słowem. No to jak, hieno, bawimy się? – Jasne, że tak – ucieszyła się hiena. – Uwielbiam takie prestiżowe zabawy. Ty bądź […]

Dar łaski – koan

– Cześć sierściuchy i pchlarze – rzekł sęp siadając na suchym, złamanym świerku. – Przysłuchiwałem się wam z góry. Wytłumaczcie mądrale o co chodzi z tą łaską? Ja tam o żadnej łasce nie słyszałem, z całym szacunkiem. Słabsze zwierzątko pada albo dogorywa ranione przez myśliwego a my się cieszymy. Mamy co jeść. Karmię się resztkami, […]

Dwie zasady – koan

– Łebski z ciebie gość wilku i czasem nawet miło się z tobą rozmawia. – Stwierdził kojot. – Jesteś inteligentny, złośliwy, wyciągasz wnioski, ironizujesz, zadajesz pytania. Prawdziwe intelektualnie spotkanie, jak wilk z wilkiem, jednakże nie rozumiesz kilku rzeczy. Dodam, pomimo naszych licznych rozmów i dywagacji. – Niby to czego nie rozumiem? Słucham, słucham. – Wilk […]

Doświadczenie – koan

– Drogi wilku, przyjacielu, tak sobie gawędzimy czasami, filozofujemy troszkę a gdybyś miał mi udzielić kilu rzeczowych, łatwych do przyswojenia rad, rzecz jasna jako praktyk, to co by to było? – Spytał kojot. – A w jakiej kwestii? Chętnie podzielę się swoim doświadczeniem, z resztą jak zwykle, lecz zbyt ogólnie zadajesz pytanie. –  Wilk obrócił […]

Wazektomia – koan

– Człowieku, znaczy się, gościu – odezwał się kojot zwracając się do wilka – jestem nienasycony, wiecznie głodny miłości. Niestety znowu w życiu mi nie wyszło. Romans, ostry seks, chwilami nawet romantyczny, obietnica miłości, plany na przyszłość i poszła sobie. – Nie wierz nigdy kobiecie – zanucił wilk i aż zacharczał ubawiony przypomnianym cytatem ze […]

Grupa czy jednostka – koan

Pewnego razu wilk spotkał kojota. Kojot w zasadzie pies, choć wilk, w gruncie rzeczy też pies, w każdym razie protoplasta psów. Obaj bracia. Wilk usiadł na skale, jak przystało na silniejsze zwierzę umiejscowił się wyżej dla podkreślenia hierarchii, kojot niżej, na gołej ziemi najwyraźniej akceptując swoją słabszą pozycję. I słusznie. Zęby miał ostre, lecz dużo […]

Ostatnie błogosławieństwo – koan

W dużej świątyni zebrało się dwieście może dwieście pięćdziesiąt osób, kolejne sto przed świątynią z powodu braku miejsc. Mistrz Kan lu właśnie wypowiadał ostatnie błogosławieństwo, gdy z pierwszego rzędu zerwał się młody mężczyzna w stroju mnicha. Jednym susem dopadł mistrza i zanim inne osoby się zorientowały, wyciągnął spod habitu długi nóż, którym zadał mistrzowi kilka […]

Ostatnia wola – koan

Mistrz Qi-nol umierał. Nie, nie ze starości był jeszcze krzepkim mężczyzną. W sensie medycznym dopadł go zmutowany wirus albo stara typowa grypa, może sepsa? Pobrano próbki. Wyniki nie były jednoznaczne. Odmówił hospitalizacji. Mógł, gdyż w kraju nie obowiązywał alert epidemiologiczny, ponadto mieszkał sam, w dodatku nominalnie był emerytem, a co kogo obchodzi samotny emeryt. Wirus. […]

Wibracje – koan

– Na ale, w takim razie jeśli jest zło i dobro, to znaczy, że jest dualizm, sprzeczność, walka – zastanowił się krasnal. – A w kółko powtarzasz stary diable, że jedność jest. To jak w końcu? Zdecyduj się. Jest walka przeciwieństw, czy jedność? Każdy sam sobie stwarza świat, w którym żyje, na przykład przyciągając licho […]

Idealista – koan

– Bo widzisz, krasnal, ty idealista jesteś. Nawet wiewiórce, co ją w lesie, sierotę znalazłeś, dałeś na imię  Liryka. Co prawda w końcu musiałeś zmienić na Limeryk, gdyż okazało się, że ta wiewiórka to chłopak, czyli ten wiewiórka jest, ale też romantycznie go nazwałeś. Bo limeryk, krasnal, to też wiersz jest. –  Mistrz Qi-nol postawił […]

Latanie – koan dla Marty

– Niektórzy z was, ci którzy przeszli w naszym klasztorze trening medytacji lub szkolenie słyszeli z pewnością o pierwszej i drugiej uwadze. Mawiamy też, że energia podąża za uwagą – matka Ann Ann shi poprawiła poduszkę, na której siedziała i upiła łyk herbaty z kubka. – Niekiedy bywam oskarżana, że zbyt pochopnie odkrywam święte tajemnice, […]