ślad

Podsumowanie roku (o świadomości)

Owszem jesteśmy biednym społeczeństwem. Mediana zarobków, czyli wartość środkowa, (dokładnie 50% osób pracujących zarabia mniej i 50% – więcej), to zaledwie ok. 3700 zł brutto. Średnia jest o tysiąc złotych wyższa ale gorzej oddaje poziom zarobków, gdyż w jej skład wchodzą zarobki najwyższe. Dominanta, czyli najczęściej spotykana wysokość zarobków jest z kolei o tysiąc niższa, czyli ok. 2700 zł. Najwięcej ludzi zarabia właśnie taką sumę. Jednocześnie niemierzalna jest szara strefa, w której zarabia się nielegalnie lub półlegalnie. Istnieją szalone pomysły władzy by uszczelniać system przez kontrolę wydatków osobistych. Między innymi temu służą faktury i paragony (m.in. loteria paragonowa) by minimalizować wydatki i przychody odbywające się pod stołem, czyli poza kontrolą fiskalną państwa.

A jednak czujemy się zamożniejsi niż jeszcze dziesięć lat temu. Jesteśmy biedni ale radzimy sobie. Oczekujmy od państwa wsparcia w rozlicznych obszarach ale liczymy tylko na siebie. Co więcej, mamy poczucie, że tylko sobie zawdzięczamy sukcesy a instytucjom przypisujemy porażki. Z badań prof. Janusza Czapińskiego wynika jednak, że czujemy się coraz lepiej sytuowani, zaś majątki trwałe (domy, działki, inne nieruchomości) zgromadzane przez Polaków są większe niż w przypadku Niemców. Jak pisałem, w badaniach o wartościach akcentujemy te wartości, których nam brakuje w przestrzeni społecznej ale chcielibyśmy żeby inni je szanowali i okazywali. Chcielibyśmy doświadczać większego zaufania od nieznanych ludzi, sprawiedliwość w przestrzeni społecznej a także bezinteresownej pomocy. Oczekujemy otwartych granic, chętnie podróżujemy po świecie i poznajemy obce kultury. Ciekawość świata wzrosła.

Tymczasem w wyborach, które zdominowały kalendarz w 2015 – ¼ wyborców (w tym również ludzie bardzo młodzi) poparła partie konserwatywne i anarchistyczne. Co ciekawe, partie ultra konserwatywne, które są u władzy mają podobną ocenę sytuacji jak partie anarchistyczne. Należy rozwalić system, Polska w której żyliśmy dotąd była jakimś wrogim tworem, który należy zniszczyć. Co w tym szokującego? Zazwyczaj konserwatywne nurty są za utrzymaniem status quo, tymczasem u nas mamy jakąś kontrliberalną kontrreformację, jakąś próbę cofnięcie postmodernizmu do…. No właśnie – do kapitalizmu wolnorynkowego? Do socjalizmu? Do chrześcijańskiej republiki narodowej? Do narodowo-socjalistycznej teokracji? Nie wiadomo. Jak pisałem konflikt ideologiczny jest nieusuwalny, nierozstrzygalny tym bardziej im mocniej opiera się na ideologii czyli wierze. W kwestii wiary argumenty racjonalne, fakty ekonomiczne, analizy systemowe, wnioski demograficzne, czy też socjologiczne nie mają żadnego znaczenia, gdyż domeną wiary jest emocjonalność i osobiste przekonania, nie zaś jakiś postoświeceniowy imperatyw naukowy.

Ponad 9 milionów dorosłych obywateli funkcjonuje poza kulturą pisma, czyli nie czyta niczego, nawet gazet codziennych, żadnego słowa pisanego. Ponad 3 miliony naszych rodaków upija się codziennie a 6 milionów raz w tygodniu. Osiągnęliśmy poziomy spożycia alkoholu z czasów ciemnej komuny.

Zrozumieć Polskę to w jakiejś mierze zrozumieć siebie. Rzeczy, jak uczą kognitywiści (Chomsky, Dennett, Lakoff) nadzwyczaj i przypadkowo zgodni z mistykami (de Mello, Tolle, Merton) oraz psychologami nowych nurtów (Wilber, Mindell, Gilligan) nie wymagają porządkowania, zmieniania, wciskania w ramy, naginania – one wymagają tylko zrozumienia. Zrozumieć rzeczy, zjawiska, sytuacje, ludzi, politykę, społeczeństwo, historię, przedmioty, to w istocie zrozumieć siebie.

Mówią jeszcze kategoryczniej – nic innego nie należy robić. Nic innego nie ma znaczenia. Nic innego nie spowoduje zmiany jak tylko zrozumienie siebie.

Jak to?


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.

1 komentarz

  1. Zrozumieć siebie jest ciężko. A wszystko jest wynikiem braku czytania. Żeby siebie zrozumieć trzeba mieć do tego pewne narzędzia. Chociażby pytania, ćwiczenia, metafory, itp itd. Nie czytasz – nie zauważasz narzędzi. Wówczas refleksja jeżeli już jest to jest nakierowana raczej na roszczeniowość.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.