Tag

hipnoza

Demon pod dywanem

No cóż życie przyniosło temat noworoczny. W mediach głównego nurtu i w głowach populistycznych polityków odbywa się wzmożona aktywność dotycząca wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Odbywa się festiwal głupoty i niedorzeczności, idiotyczne wyjaśnienia prześcigają się z jeszcze głupszymi propozycjami karania, przeciwdziałania, konsekwencji, reakcji na tego typu zbrodnie. Nikt nie ma odwagi powiedzieć w czym problem. […]

Baśń o krainie Sennul

Kiedyś dawno, dawno, dawno temu, w odległej i tajemniczej krainie Sennul ludzie żyli bardzo skromnie. Nie odnawiano dróg ani domów, budowano niewiele i z lichych materiałów, odżywiano się bardzo skromnie. Posiłki składały się głównie z chleba, kapusty i ziemniaków, zaś daniem wyjątkowym, świątecznym było mięso. Wiele rzeczy sprawiało mieszkańcom tej krainy trudność. Trudno było podróżować, […]

Fraktal

Pewien mężczyzna, odkrył pewnego dnia, że choć intensywnie pracuje nad sobą, to jednak ma bardzo silnie wdrukowane, zespolone z jego osobowością wzorce, i nawet gdy owe wzorce nieco osłabi i tak wracają z nową siłą, w nowym miejscu. Odsiewając myśli i słowa doszedł nawet do kolejnego odkrycia, że replikującym się, samokopiującym, uaktywniającym się w różnych […]

Kreta_gra_życie_Ikonostas

Wypadek na basenie, widok własnego dziecka w niebezpieczeństwie to straszna chwila dla mamy. Wczytuje się w relację @ani. Bezradność, lęk, potem walka z nieudolnością personelu. W mojej mapie, w mojej płaszczyźnie zrozumienia, nie jest to jednak gra, a tym bardziej kołczogra, jak piszesz @aniu. Tego rodzaju wydarzenie to prawdziwe, niebezpieczne doświadczenia na drodze naszego życia, […]

Skuteczność coachingu [7] ELIZA

Zacznijmy od małego eksperymentu. Proponuję żebyś nie myślała, nie myślał o gipsowym, czerwonym krasnalu. Chodzi mi o ogrodowego krasnala, w czerwonym kubraczku. Niektóre egzemplarze mają fajkę, inne, nie wiedzieć czemu coś w rodzaju wzwodu. Uchodzą raczej za brzydkie, choć są dość popularne. Zatem nie myśl o czerwonym krasnalu. Nie myśl o czerwonym krasnalu. Prawie pięćdziesiąt […]

26. Jaszczurka

– Przygotowałeś wszystko synuś jak ci mówiłam? – Łasabi skinął głową a babcia wraz z Gonzem przekroczyła próg mieszkania w starej kamienicy na Grottgera. – Przygotowałem taśmę klejącą. Sznurek za bardzo wpija się w przeguby – Łasabi pokazał zgromadzone akcesoria. – Wiem po sobie – dodał. – Boże, boże czy musimy to robić? Ja z […]

21. Kirche

Babcia i wnuczek siedzieli w starym, poniemieckim kościele, w którym zaraz po wojnie był skład węgla, potem skup trzody chlewnej, potem na krótko, w nowych czasach dyskoteka ze striptizem, kiedy jeszcze w okolicy mieszkali młodzi a teraz kościół był pusty, ciemny i na swój sposób jakby na nowo święty. Dzieciaki nawet z odległych wiosek przyjeżdżały […]

19. Mysie łajno

– Przeszłość, przeszłość – zamyśliła się babcia – każdy ma jakąś przeszłość. W pokoleniu pana rodziców i dziadków, panie Gonzo, każdy taplał się w jakimś bagienku. Młodzi o tym zapomną i znowu nasz kraj wpakują w jakieś szambo. Pamięć jest krótka. Nie ma co oceniać panie Gonzo, wasze pokolenie nie jest w niczym lepsze od […]

18. Dyskusja z kotem

Wuj Feliks podszedł do niego i zrobił to, czego Łasabi nie znosił od dzieciństwa, chwycił go za policzek i potrząsnął fałdem skóry jakby należała do chomika, któremu sprawdza się zęby. Nie chciał pić, raczej zbierało mu się na wymioty lecz wuj zakazał mu wymiotowania. W końcu podał mu pyszny napój. Nigdy nie pił czegoś tak […]

17. Trąba anioła

Jako pretekst wymyślił jajka. Czy pani Śmietana mogłaby jajka do stolicy wozić? Jajka? Stąd? A gdzież tam, za daleko? Roześmiała się pani Śmietanowa nie przerywając łuskania bobu. Przysiadł się więc Łasabi i też łuskał, łuskał i łuskał aż się doczekał cudu cudownego, przecudnej Noemi, na którą babcia wołała Miłka, gdyż imię w jego oryginalnym brzmieniu […]

16. Egzorcyzmy

-Żadne czary. Nawet jeśli wujek Feliks rzeczywiście zniknął w okolicznościach, o których opowiadała twoja babcia, to przecież jakieś przedmioty, pamiątki z domu w Czykrzykoczynie mogły trafić do tutejszych ludzi. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego – stwierdził Gonzo rzucając trzcinę w nurt rzeki.

Dziecko [na Dzień Dziecka]

Dziecko. Czy wychowywać dzieci w stylu amerykańskich liberałów? Bezstresowo, bez presji, unikając kar i nagród – jako żenującego okazywania wyższości przez dorosłych? Czy też w modelu chińskim lub koreańskim: oczekiwania, naciski, presja na wyniki, system odroczonych gratyfikacji [jeśli zdasz na same szóstki pojedziesz do Disneylandu]? Ani to, ani to: napisze Jasper Juul pedagog i terapeuta […]