X

Zuzanna i czystość – koan

Od dzieciństwa padający śnieg wprowadzał mnie w rodzaj melancholijnej refleksji. Za oknem pada śnieg a przecież śniegu miało nie być.…

Maciej Bennewicz

Klątwa – koan

W tawernie, gdzieś w pirackim, plugawym porcie na Karaibach pewien człowiek snuł opowieść popijając rum a inni, łajdacy i wszelkiej…

Maciej Bennewicz

Olśnienie – koan

Fejsbuk mnie pyta o czym myślę? A ja myślę o tym, że zewsząd, z każdej niemal klikniętej i polubionej strony…

Maciej Bennewicz

Dary od duchów – koan

– Ostatnio w nocy nawiedzają mnie demony. Owszem, sprawa wygląda na poważną, gdyż chcą porwać moją duszę i uwięzić ją…

Maciej Bennewicz

Co to znaczy „lepiej”? – koan

– No więc dokąd? Przekonywano cię, że lepszy świat zaczyna się w twojej głowie i jeśli chcesz zmieniać świat najpierw…

Maciej Bennewicz

Było powiedziane – koan

Codziennie rysujesz swoją tożsamość. Oczywiście w przypadku niektórych narysowana a w zasadzie opowiedziana została kiedyś, dawno temu, raz na zawsze…

Maciej Bennewicz

Algorytm – koan

Na kogoś tam lecą złote papierki na scenie. Chyba udają radość. Szminki bardzo czerwone. Pomiędzy kotami do adopcji i reklamą…

Maciej Bennewicz

Melodia – koan

Mentor, lub ktoś w rodzaju wezyra, komtura albo kanclerza, jakby określili go ludzie, usiadł na tylnych łapach i podwinął, długi,…

Maciej Bennewicz

Pestka – koan

A potem się odłączyłem, jak odłącza się lądownik od kapsuły lecącej gdzieś na Marsa albo dalej do gwiazdozbioru Proxima Centauri…

Maciej Bennewicz

Wiejski filozof – koan

– Szczerze mówiąc chodzę po świecie, podróżuję, wyjaśniamy. Tu się zatrzymam dłużej, tam krócej. Jestem kimś w rodzaju wiejskiego filozofa.…

Maciej Bennewicz