X

Fika, fika dżambo laja – koan

– Zewsząd, zewsząd Panie Nadpryncypale, słychać głosy: kochajmy Janusza z Kopytkowa, gdyż Janusz swoją godność ma i wywyższanie się poprzez…

Maciej Bennewicz

Sen – Lem – koan

Tej nocy przyśnił mi się Stanisław Lem i rzekł, popijając czarną kawę z kubka: Czy Hannah Arendt miała rację pisząc,…

Maciej Bennewicz

Ciocia – koan

Spotkałem ciocię Ludmiłę. Miała na sobie jasno łososiowy kostium i w tym samym kolorze buciki oraz torebkę. Na głowie kapelusik…

Maciej Bennewicz

Odlot – koan

Kiedy Agata zrozumiała, że  jest postacią nietuzinkową, gdy dotarło do niej, że skończyła historię sztuki, podyplomową psychologię, dodatkowe studia z…

Maciej Bennewicz

Amelia i kot – koan

Kot zwany Zegarem złowił szpaka. Zegarem nazwały go dzieci z powodu odgłosów, które wydawał, ich zdaniem podobnych do brzęczenia starego…

Maciej Bennewicz

Kurczaki – koan

 – Popatrz lisie, bo my kundlami jesteśmy, żadna z nas klasa średnia albo intelektualiści. – Stwierdził wilk w butach.  –…

Maciej Bennewicz

Bez morału – koan

 – No i tak sobie opowiadamy, koledzy, snujemy różne historie i jaki morał z tej bajki? – Spytał wilk w…

Maciej Bennewicz

Lis i krasnal – koan

­ – Eee, krasnal, śpisz? – lis kopnął w przemoczony karton, w którym od pewnego czasu mieszkał krasnal.  – Już…

Maciej Bennewicz

Rozmowa wilków – koan. Prezent dla Borysa od Grzegorza na urodziny

­ – Mój synu, świat nie jest miejscem szczególnie sprawiedliwym a zwłaszcza bezpiecznym. – Rzekł wilk do swego syna. –…

Maciej Bennewicz

Tajemnice krasnala – koan

Kopnął w karton pełen papierów i szmat: – E, krasnal, sypiasz tu odkąd zabiłeś mistrza? – Ja? Ja zabiłem mistrza?…

Maciej Bennewicz