Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Tunel – koan dla Łukasza

Co za beznadzieja! Co za gówno! Metr po metrze czołgał się w wąskiej szczelinie. Metr po metrze. A potem centymetr po centymetrze. Tamten czołgał się pierwszy. Był szybszy, sprawniejszy. Co chwila znikał w jakimś uskoku, w kolejnej, cholernej dziupli. Był pewien, że coś takiego jak klaustrofobia w ogóle go nie dotyczy. Wiele razy bywał w […]

Przednówek i wirus – koan dla Anakondy

– Jak to bywa na przednówku, bida – stwierdził. – A jeszcze tak niedawno ludzie wzruszali ramionami na wieść katastrofie klimatycznej a teraz to…pandemia. – Zamknął laptop.   – Nie strasz, Wiktor. Coś optymistycznego poproszę, nie widzisz co się dzieje? – Spojrzała na niego z wyrazem twarzy rozzłoszczonego dziecka. – Nie straszę. Istnieją tylko cztery, […]

Bezradność – koan dla Anuli

– Damian, co to znaczy: bezradność ? – Dziewczynka na moment odsunęła, piękny, drogi tablet jaki sprezentował jej ojciec na dwunaste urodziny. Chłopiec również przestał wpatrywać się w ekran smartfonu. Przez chwilę zastanowił się i wreszcie stwierdził: ­ – Nie wiem. Mam sprawdzić? Już zaczął wyszukiwanie, kiedy dziewczynka szturchnęła go w bok i powiedziała: ­– […]

Kobiety – koan dla Marty F.

Stara wiedźma ukończyła malowanie tatuaży henną. Palce miała czarne od barwnika jak węgiel jej oczu. Dłonie chude i sprawne. Wzrok wciąż wyśmienity. Zapaliła wielkie, grube cygaro i na moment zniknęła w kłębach dymu. Skóra jej dłoni i rąk, w miejscach gdzie nie zaplamiła jej farba, była żółta jak jej zęby. Miała chyba ze sto lat, […]

Wodospad – koan dla Jacka

Indianka usiadła na skale i spojrzała na swoją córkę. W dole rozpościerał się oszałamiający widok. Kaskady wody spadały w dół roztrzaskując się o skały a dolinę spowijała mgła z miliardów kropel. W dole widać było dżunglę. Świtało. Mała ostrożnie zbliżyła się do grani i spojrzała na matkę. Indianka rzekła po chwili: – Posłuchaj starej legendy. […]

Modliszka – koan

– A taka modliszka, na ten przykład? – Spytała hiena oblizując swoją łapę. – O co chodzi z modliszką? – Jak to, o co chodzi z modliszką? – Zdziwił się kojot. – No, dlaczego pożera swego faceta zaraz po chwili uniesienia? – Zachichotała hiena. – No wiesz, po kopulacji. – Jak to dlaczego? Żeby przetrzymać […]

Respekt – koan

– Jak sądzisz czemu nas nie lubią, kojocie – spytała hiena – a wilka lubią? – Słyszałem, że z powodu twojego wycia i mojego szczekania – stwierdził kojot. – Ponadto ty masz krótki pysk, a ja z kolei, wyglądam jak wychudzony wilk. – Ale wilki też wyją – zastanowiła się hiena – i szczekają, a […]

Gra z hieną – koan

– Słuchałem ostatnio radia – powiedział sęp do hieny – i była tam taka audycja. Dziennikarz zadawał krótkie pytanie, w zasadzie jedno słowo a gość, powiedzmy jakiś celebryta, krótko odpowiadał, najlepiej też jednym słowem. No to jak, hieno, bawimy się? – Jasne, że tak – ucieszyła się hiena. – Uwielbiam takie prestiżowe zabawy. Ty bądź […]

Dar łaski – koan

– Cześć sierściuchy i pchlarze – rzekł sęp siadając na suchym, złamanym świerku. – Przysłuchiwałem się wam z góry. Wytłumaczcie mądrale o co chodzi z tą łaską? Ja tam o żadnej łasce nie słyszałem, z całym szacunkiem. Słabsze zwierzątko pada albo dogorywa ranione przez myśliwego a my się cieszymy. Mamy co jeść. Karmię się resztkami, […]

Dwie zasady – koan

– Łebski z ciebie gość wilku i czasem nawet miło się z tobą rozmawia. – Stwierdził kojot. – Jesteś inteligentny, złośliwy, wyciągasz wnioski, ironizujesz, zadajesz pytania. Prawdziwe intelektualnie spotkanie, jak wilk z wilkiem, jednakże nie rozumiesz kilku rzeczy. Dodam, pomimo naszych licznych rozmów i dywagacji. – Niby to czego nie rozumiem? Słucham, słucham. – Wilk […]

Doświadczenie – koan

– Drogi wilku, przyjacielu, tak sobie gawędzimy czasami, filozofujemy troszkę a gdybyś miał mi udzielić kilu rzeczowych, łatwych do przyswojenia rad, rzecz jasna jako praktyk, to co by to było? – Spytał kojot. – A w jakiej kwestii? Chętnie podzielę się swoim doświadczeniem, z resztą jak zwykle, lecz zbyt ogólnie zadajesz pytanie. –  Wilk obrócił […]