przednówek i wirus

koan dla Anakondy

Przednówek i wirus – koan dla Anakondy

– Jak to bywa na przednówku, bida – stwierdził. – A jeszcze tak niedawno ludzie wzruszali ramionami na wieść katastrofie klimatycznej a teraz to…pandemia. – Zamknął laptop.  

– Nie strasz, Wiktor. Coś optymistycznego poproszę, nie widzisz co się dzieje? – Spojrzała na niego z wyrazem twarzy rozzłoszczonego dziecka.

– Nie straszę. Istnieją tylko cztery, znane historycznie mechanizmy, które powodują zrównanie różnic między bogatymi i biednymi. Jedną z nich jest epidemia.

– A pozostałe? – Spytała i poczuła, że dała się wciągnąć w te jego filozoficzne rozważania. Owszem, był artystą ale czasem wolała go takim zwyczajnym, prostym gościem, który rzuci stekiem wyzwisk, gdy przytrzaśnie sobie palec szufladą.

– Wojna, rewolucja i kataklizm. – Odpowiedział jak zawsze spokojny. Ponadto zrównywanie różnic na początku polega na dowaleniu biednym potem dopiero giną bogacze.

– Prosiłam żebyś nie straszył. Ludzie potrzebują wiary, nadziei i…

Miłości – dokończył. – Znasz moje powiedzenie: kiedy nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o

Miłość – tym razem ona dokończyła i po chwili dodała: – Gdy ludzie obawiają się o swoje zdrowie z powodu wirusa też chodzi o miłość?

– Wtedy zwłaszcza. Miłość to przecież lęk. Lęk, że bliskiej osobie coś się stanie, że zrobi się niebezpiecznie. Ten lęk miłości i o miłość zawsze był wykorzystywany przeciwko ludziom. Dlatego wszyscy ci specjalni agenci, tajniacy, różni cichociemni, pracownicy wywiadu i spec służb nie powinni kochać, gdyż zagrożenie osoby ukochanej ich osłabia. Miłość to najsłabszy punkt ewolucji. Najczęstsza przyczyna manipulacji.

– A tak cię prosiłam. Dziś potrzebuję czegoś miłego, optymistycznego. – Powiedziała z wyrzutem, wstała i trzasnęła go książką w głowę. Niezbyt mocno ale na tyle silnie by poczuł.

– Kocham cię – powiedział i chwycił ją za rękę lekko pociągając ku sobie.

– Czy to znaczy, że się o mnie lękasz? – Usiadła na poręczy fotela.

– Tak. Nie mam nic cenniejszego niż ty. – Pocałował ją krótkim delikatnym muśnięciem. Spojrzał na nią i dodał: – Mam, to z resztą niewłaściwe słowo. Nie można nikogo mieć, nie można też mieć miłości. Jesteś dla mnie, Karolino, wszystkim i choć wiem, że to uzależniające zanurzam się w miłości do ciebie jak w rzece.

– Jak w rzece? – Zdziwiła się i dotknęła jego policzka.

– Kiedy wchodzę do rzeki i zanurzam się w jej nurcie po czubek głowy, wtedy nie mogę pozostać obojętny. Rzeka obejmuje mnie całego. Otacza mnie. Tuli a czasem porywa silnym nurtem, rzuca w wir, wpycha na kamienie, czasem targa a potem obmywa spokojnym nurtem. Moja miłość do ciebie jest jak rzeka. Będąc w nurcie rzeki niczego nie kalkuluję, muszę się poddać, płynąć, w spokoju podążać z nurtem, muszę ufać rzece, gdyż jestem nią otoczony. Moja miłość do ciebie jest jak zanurzenie się w rzece. Kocham cię.       


Zamów “81 Tajemnic” w przedsprzedaży (kliknij w obrazek)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie preorder22-1024x768.jpg
81 – zamów przed premierą

Ale o co chodzi? (skrócona interpretacja tego koanu) na “81 Tajemnic” (kliknij w obrazek)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie LAST_81_instrospekcja-1024x683.jpg
O poczuciu winy – okiem Adama

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie KONKURS2-1024x734.jpg

Weź udział w konkursie. Napisz swoją interpretację tego koanu i wygraj “81 Tajemnic” z dedykacją i autografami autorów. Poniżej możesz zapoznać się ze skróconą interpretacją koanu, autorstwa Adama.ObrazekObrazek

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie introspekcja-1024x902.jpg

Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.