Kategoria

Metafory

Lekarstwo – koan

Skrzaty, jak to skrzaty były wścibskie i wszędobylskie. Stary Mistrz Qi-nol niekiedy lubił ich odwiedziny. Niekiedy, czyli w zasadzie rzadko kiedy. Zaglądanie do szuflad, przeglądanie notatek, wyjadanie konfitur, tępienie ołówków, łamanie zapałek, wywlekanie nici, kruszenie chlebem, wylizywanie masła – były to zachowania typowe dla skrzatów. Mistrz nie tylko nie tolerował tego typu bezczelności ale wręcz […]

Króliki – koan

– A komu nie można pomóc, mistrzu? – Spytał skrzat. – Królik jest niezmienny. Dasz mu marchewkę i pyszne liście kapusty. Zje i zanim się obejrzysz wpieprza twoją kanapę. Tłumaczysz mu, że może dostać skrętu kiszek od trocin i gąbki. On ze zrozumieniem kiwa głową, wypluwa resztki kanapy i znów przez chwilę je liść kapusty. […]

Metoda dyrektywna – koan

Mały skrzat, rzeczywiście wyjątkowo niewielki jak na skrzata, zeskoczył z parapetu i wszedł do obszernej kuchni. – Jak tu wlazłeś? – Spytał stary mistrz. – Normalnie, przez lufcik w oknie. – Czego chcesz? – Mistrz rzucił opryskliwie nie odwracając wzroku od zupy, którą mieszał w kociołku. – Nic, tak sobie przyszłem. – Skrzat rozsiadł się […]

Ostrzeżenie – koan

Stary mistrz wbił gwóźdź w tabliczkę, którą właśnie umocował do swoich drzwi. Napis oznajmiał: „Ostrzeżenie! Wampirom, strzygom, trollom – wstęp surowo wzbroniony. Osoby narcystyczne oraz rozchwiane emocjonalnie pukają trzy razy. Wejście do środka pod następującym warunkami: Powstrzymywanie się od narzekania, jęczenia i wzdychania w czasie pobytu w gabinecie. Powstrzymywanie się od puszenia, nabzdyczania, przechwalania, popisywania […]

Imperator – koan

Zebrały się słonie, żyrafy, bawoły, hipopotamy, nosorożce a po drugiej stronie polany niedźwiedzie tygrysy, lwy i pantery a także wilki. Na gałęziach drzew po stronie północnej usiadły kondory, puchacze i orły a od południa pelikany, czaple i bociany. Zwierząt zebrały się setki, jeśli nie tysiące. Były tam antylopy i sarny, koziorożce i jenoty, zebry i […]

Pszczoły – koan

– Kiedy pszczoła wraca do ula tańczy fascynujący taniec. Inne pszczoły z jej ruchów, poruszania skrzydłami, pocierania czułkami dowiadują się jak zasobne w pyłek jest miejsce, z którego przeleciała ale co najważniejsze, którędy wiedzie najkrótsza droga do miododajnej łąki lub pola. Taniec to język pszczół. Taniec to również zapomniany język ludzi.   – Jak to, […]

Rekonfiguracja – koan

Gdy Jan Jakub Nowak lub był to Jerzy Jeremi Kowalski albo Jacek January Wiśniewski – w każdym razie człowiek o popularnym nazwisku, typowym wyglądzie, zwyczajnych nawykach, przeciętnych poglądach, mieszkający w zwykłym bloku, gdy dowiedział, że nie żyje – wszystko zmieniło się na lepsze. Przede wszystkim zniknęła szarość. Obraz świata i tak zwanej rzeczywistości stał się […]

Tożsamość – koan

– Kiedy przestajesz być, powiedzmy, nauczycielem. Zbyt niska pensja. Idziesz pracować do dużej firmy jako handlowiec, czy tracisz swoją dawną tożsamość? – Tak i nie. – Lecz gdy przestajesz być, powiedzmy, maturzystą, czy tracisz tożsamość ucznia? – Owszem. – Gdy opiekujesz się dzieckiem, czy zyskujesz tożsamość rodzica? – I tak i nie. Mentalne dzieci też […]

Drzewa – koan

– A jeśliby wyłączyć telewizję, radio i skupić się na sobie? Może by nawet Internet wyłączyć? Pójść do lasu. Do lasu jest niedaleko. W lesie można by drzewa zobaczyć. – Po co komu drzewa? Jeśli nie na deski, jeśli nie na opał, jeśli nie na papier – to po co? – Ach, drzewa mówią. Drzewa […]

Strażnik – koan

Zasuszony liść spadł na podłogę. Kot otworzył jedno oko. Na wszelki wypadek sprawdził czy to liść, czy może zagubiona nornica nie wyczuła kociego zapachu już na progu i znalazła się w pułapce. –  Nie o nornicę tu chodzi ani też o zabawę szurającym liściem. Kot śledzi przestrzeń jak radar. Skanuje powietrze i eter. Wychwytuje fluidy […]

Pomiędzy – koan

Piotr wyjrzał przez okno. Na parapecie usiadł ptak o dziwnym upierzeniu. W chwili gdy jego pióra nagle zmieniły kolor – Piotr zrozumiał, że jest duchem. Duchem? Obaj byli duchami. Ptak i on sam. Niewątpliwe był duchem, kimś lub czymś, istotą niematerialną, tchnieniem, iluzją. Wówczas uświadomił sobie również, że od dawna nie żyje. Jak z mgły […]

Klątwa – koan

Kruk powiadomił inne kruki. – Na skraju łąki mnóstwo jedzenia! Zleciały się. Usiadły. Rzeczywiście, sporej wielkości padlina. – Nie do ruszenia – powiedział najstarszy kruk. ­– Nie ma co. Nie tknę tego – stwierdził drugi. – Nie możne tego jeść, w żadnym razie – dodał trzeci. – Ale dlaczego? Tyle pyszności i nie można jeść? […]