Kategoria

Metafory

Zuzanna pomiędzy owcą i wilkiem – koan

Przyglądam się twarzom wiwatującym na cześć dyktatora Korei. Ciężka praca. Klaszczą z całej siły nieprzerwanie, uśmiechy szczere, entuzjastyczne, radosne a w rytmicznych przerwach pomiędzy uśmiechami skandowanie. Nie znam koreańskiego, ale spiker jakiejś angielskojęzycznej stacji mówi, że wyrażają entuzjazm i podziw dla wodza. Za brak należytego entuzjazmu w czasie uroczystości państwowych, zwłaszcza na cześć ukochanego przywódcy, […]

Zuzannie przypomina się targowica – koan

No tak, pierwszy maja i drugi, i trzeci. Historia. Sieć jest teraz pełna fragmentów kronik filmowych sprzed lat. Pochody pierwszomajowe sprzed ponad trzydziestu lat i te starsze z epoki gierkowskiego dobrobytu. Pamiętam wyraźnie papierowe kwiaty, flagi, transparenty. Byłam małą dziewczynką, ale pamiętam. Trzeba dobrze żyć z władzą. Mama zawsze powtarzała za wujkiem, który był jej […]

Zuzanna i elektroniczna obroża na szyję – koan

Oczywiście, że każdego można pomalować. Nie potrzeba do tego wcale botoksu czy operacji plastycznej. Podkład, fluid, puder, cień, rzęsy, konturówki – milion akcesoriów. Farba do włosów i odpowiednia szminka. Nie potrzeba wcale Photoshopa, żeby upiększyć twarz. A sylwetkę tak można ustawić, żeby wyglądała na zdjęciu superatrakcyjnie. Ale co to właściwie oznacza być atrakcyjnym? – Zastanowiła […]

ZUZANNA POMIĘDZY STASIUKIEM A BEKSIŃSKIM – KOAN

– Odporność psychiczna? Czasem człowiek zatrzymuje się pomiędzy Stasiukiem a Beksińskim. – Powiedziała Zuzanna. – Pomiędzy kim a kim? – Zdziwił się syn odrywając twarz od telefonu. Czasami miała wrażenie, że jej dzieci i koledzy oraz koleżanki jej dzieci a także znajomi i sąsiedzi i ich dzieci, że wszyscy mają przyklejone twarze do telefonów jak […]

ZUZANNO, JAK CHCESZ ŻEBY BYŁO? – KOAN

Filmik mi się wyświetlił w czasie, którego jakaś pani powtórzyła dobre pięć razy: „Tak nie miało być, kochani.” Z tego co zrozumiałam miała na myśli ogólną sytuację wszędzie a zwłaszcza, co jasne i oczywiste, wielką klatkę, w której się znaleźliśmy, z napisem „pandemia”. Zuzanna przewinęła filmik. „Tak nie miało być”. Do pewnego czasu też powtarzałam […]

Jak Zuzanna potraciła wszystkie swoje przyjaciółki? – koan

Jak potraciłam wszystkie swoje przyjaciółki koleżanki i znajome? W dalszej kolejności utraciłam również krewnych dalekich i bliższych nie mówiąc o matce i swoim bracie a także bratowej. Jak tego dokonałam? Co to znaczy kogoś utracić? No, po prostu – nie odzywają się do mnie, nie piszą, nie dzwonią uprzednio zamanifestowawszy swoją niechęć. Tracisz kontakt. Ludzie […]

Zuzanna i Freud – koan

Zuzanna kończyła wygniatać ciasto na drożdżowe racuchy. Dla dzieciaków rarytas. W radio mówili coś o Freudzie a potem rzecz jasna o pandemii. O Freudzie? Co to za radio? – Zuzanna zdziwiła się. Stuknęła w przycisk na pilocie palcem oblepionym w cieście ale zamiast sprawdzić rozgłośnię niechcący wyłączyła odbiornik. Trudno. A może Freud nie miał racji […]

Zuzanna nie słyszy najważniejszego ale w duchu i tak wie – koan

– Nic, nikomu nie jesteś winna i powiem ci, dlaczego – powiedziała do niej kobieta w błękitnej, powłóczystej sukni. Dlaczego te wszystkie wróżki, boginie, czarodziejki muszą mieć zawsze długie siwe włosy, powłóczyste szaty i jakiś sznur wokół pasa lub coś w tym stylu? – Zastanowiła się Zuzanna uświadamiając sobie, że śni i śpi – i […]

Zuzanna i zwarzone mleko – koan

O, i jakoś tak się zrobiło, że bez oceniania nie dajemy rady – pomyślała Zuzanna. – Owszem można mówić i powtarzać, że to szkoła, rodzice i cały ten system, korpo, firma, polski folwark kapitalistyczny, ale to bez znaczenia. Ja sama nie jestem bez winy a raczej tak to mam, tak mam tę słuszność, tę chęć […]

Zuzanna „wylewa dziecko z kąpielą „ale tego nie żałuje – koan

Oczywiście, oczywiście – pomyślała Zuzanna. – Oczywiście, że tak. Jeśli biskup Dziwisz nie wiedział to przecież papież też nie wiedział, o niczym. Przecież mógł nie mieć włączonego telewizora, miał tyle sprawa na głowie, mógł w ogóle nie mieć telewizora i nie wiedział, nie miał pojęcia co się stało z Emanuelą Orlandi, córką jakiegoś urzędnika watykańskiego […]