Kategoria

Metafory

Empata

Janusz i kot *** – Bo widzisz Janusz, ty się tak zjanuszowałeś, zasklepiłeś, ukryłeś, a nawet zgnuśniałeś, Janusz i osamotniłeś nie z powodu wdowieństwa ani nie dlatego, że miastowi synowie cię olali, ale z powodu swojej wrażliwości. – Rzekł kot Ludwik. – Bo jak tu być chłopem z chłopa, rolnikiem na roli, co to sieje […]

Kuferek ze skarbami

Janusz i kot *** – Pani Onufrowicz powiedziała dziś coś takiego, że intymność, takiego słowa użyła – stwierdził Janusz nieco zmieszany – i dotknęła mojego policzka, że to nie jest jakieś tam przytulanie, całowanie i zdejmowanie gaci, tak powiedziała, ale, że to jest poufność. I co ty na to? – Spytał. – Poufność, czyli tajemnica […]

Optymistycznie

Janusz i kot *** – A może tak przy sobocie, coś optymistycznego, kocie? – Zaproponował Janusz. – A to ciekawe, wszyscy ludzie, z którymi mieszkałem, wcześniej czy później mnie o to proszą, jakby od radosnej opowiastki ze szczęśliwym zakończeniem miały zniknąć wszystkie ich problemy. – Stwierdził kot Ludwik. – A jednak, znikają. – Janusz podzielił […]

Wietrzenie

Janusz i kot *** – I dobrze, że jest zimno. – Stwierdził kot przysuwając się do ciepłego pieca. – Dobrze? Za wcześnie. Jeszcze jest lato. – Stwierdził Janusz. ­– Jak lato, jak jesień jest i już nawet za dnia zimno. – Uparł się kot Ludwik. – I co w tym dobrego? – Zastanowił się Janusz. […]

Wyobraźnia autora

Remigiusz i Leokadia *** Kot Remigiusz ziewnął i wykonał koci piruet na środku poduszki po czym ułożył się dokładnie w takiej samej pozie jak przed chwilą. – Nie musisz w kółko powtarzać „kot Remigiusz”, wystarczy pan Remigiusz, przecież wszyscy wiedzą, że jestem kotem. To tak jakbyś mówiła za każdym razem „człowiek Leokadia” albo „kobieta Leokadia”. […]

Wiekopomne odkrycie

Remigiusz i Leokadia Nic nadzwyczajnego, gadający kot, jakich wiele. To znaczy nic nadzwyczajnego nie było w fakcie, że kot potrafi mówić. Wszystkie koty to potrafią, ale nie wszystkie gadają z ludźmi. Ten gadał. Remigiusz. Kot Remigiusz. Żaden Remek, Remuś. Żaden Remi, Remik, Remiczek, Remuniek. Remigiusz, tak należało się do niego zwracać. Mówił rzadko. Zazwyczaj wygłaszał […]

Zuzanna i noc Kupały

Prezent imieninowy dla Janiny od P. A. Piszą, że kult Jana Chrzciciela mógłby nawet zastąpić kult Jezusa, ale to dawna historia. Dlatego usłużni cesarzowi Konstantynowi Grecy dopisali ów fragment, w którym Jan chrzci Jezusa w Jordanie a potem ustępuje mu miejsca. O historii, zwłaszcza dotyczącej aktywnej religii, nie należy rozmawiać, bo to i ostracyzm, i […]

Zuzanna i cisza

Prezent dla Alabamy na urodziny od P. A. A potem zawsze nastaje cisza. Jest wzburzenie, poruszenie, a potem zawsze nastaje cisza. Ludzie bywają zaangażowani, podekscytowani a niekiedy smutni albo nawet zrozpaczeni – pomyślała Zuzanna – ale zawsze potem nastaje cisza. Ludzie radują się, tańczą, wiwatują, klaszczą, krzyczą a potem zawsze nastaje cisza. Ludzie wygłaszają pompatyczne […]

Zuzanna pomiędzy owcą i wilkiem – koan

Przyglądam się twarzom wiwatującym na cześć dyktatora Korei. Ciężka praca. Klaszczą z całej siły nieprzerwanie, uśmiechy szczere, entuzjastyczne, radosne a w rytmicznych przerwach pomiędzy uśmiechami skandowanie. Nie znam koreańskiego, ale spiker jakiejś angielskojęzycznej stacji mówi, że wyrażają entuzjazm i podziw dla wodza. Za brak należytego entuzjazmu w czasie uroczystości państwowych, zwłaszcza na cześć ukochanego przywódcy, […]