Kategoria

Refleksje

Taniec – koan dla Anety R.

– Kiedyś opowiadałam wam o pszczołach. Pamiętacie? – Spytała matka Ann Ann shi. – Wśród zebranych słychać było jednocześnie głosy potwierdzenia i zaprzeczenia. Jedni pamiętali, rzecz jasna, inni nie. – Pszczoła, która wraca do ula z miododajnej łąki siada na środku i odbywa taniec. – Mistrzyni kontynuowała. – W jej tańcu zaklęta jest nawigacja. Tańcząc […]

Spokój i szczęście – koan dla Anety M.

– Często rozmawiamy o spokoju i szczęściu – powiedziała Min Min chao. – Jedno jakoś łączy się z drugim. Są jednak ludzie, którzy muszą doznawać mocnych wrażeń: szybkiej jazdy na motorze, skoku ze spadochronem, nurkowania bez tlenu. Wchodzą do ciasnych jaskiń, idą w góry na ośmiotysięczniki bez tlenu albo wykonują bolesne tatuaże. Dlaczego matko? Czy […]

Moc matki – koan

Matka Ann Ann Shi odczytała kolejną karteczkę z zapisanym słowem, którą wylosowała z koszyka: – Patriarchalizm. Zgodnie z przyjętym zwyczajem uczestnicy zebrani na jej wykładzie wrzucali do koszyka karteczki z pojedynczymi słowami wyrażającymi ich zdaniem ważny problem, sygnalizujący pytanie lub po prostu wpisywali wątpliwość, hasło, słowo budzące silne skojarzenia. – Patriarchalizm nie jest wymysłem europejskim […]

Złość – koan

Matka Anna Anna shi usiadła krzyżując nogi. Tym razem zajęła miejsce wśród kobiet na sali. Zrezygnowała z podwyższenia. – Chciałyście abym powiedziała coś na temat złości. Złość jest pierwszą widoczną oznaką cierpienia. Poprzedzają ten moment nieświadomość, w końcu niepewność i zaprzeczenie. – Matka Ann Ann shi dotknęła dłonią siedzącą najbliżej kobietę, mieszkankę pobliskiej wsi, która […]

Matka Ann Ann – koan

– Kim ona właściwie jest, że tak nas poucza? – Żachnęła się Na Na im, młoda studentka z pobliskiej uczelni ekonomicznej. Przyszła na wykład Ann Ann shi wraz z koleżanką, zafascynowaną wykładami mistrzyni. – Ile właściwie ma lat? Ile ma dzieci, że tak wyrokuje o wychowaniu i wykształceniu? – Dopytywała. – Ufasz jej droga Tuli […]

Tatuaże – koan

– Tatuaże? Ach tatuaże, tak modne teraz. – Matka Anna Ann shi klasnęła w dłonie uradowana. – Jeśli blizny są śladem wyleczenia, tam przecież wygoiła się rana, to tatuaż jest raną niegojącą się. Nie tylko dlatego, że z farby poprzez skórę do krwi sączy się trucizna w każdej chwili życia, lecz dlatego, że ktoś w […]

Blizny – koan

– Dobrze mieć blizny – stwierdziła matka Ann Ann shi. Po sali rozszedł się odgłos zdziwienia i niedowierzenia. – Cóż byśmy poczęli mając same rany, wiecznie nie gojące się okaleczenia, gnijące strupy? Nikt z nas nie przeżyłby tygodnia wykonując codzienne czynności. – Mistrzyni uniosła zabandażowaną rękę i kontynuowała. – Gotujemy wodę i parzy nas czajnik, […]

Zaufanie – koan

– Czcigodna matko Ann Ann shi – odezwała się jedna z kobiet siedzących najbliżej podwyższenia – mówiłaś nam o zdradzie i porzuceniu, o bólu i nielojalności. Powiedz nam o zaufaniu. Czym jest zaufanie? Czy można ufać, jeśli doradzasz nam, że częścią życia jest rozstanie, że naturalna jest zdrada, że wszystkie istoty cierpią, najczęściej z powodu […]

Porzucenie – koan

Matka Ann Ann shi siedziała na niewielkim podwyższeniu. W sali była przewaga kobiet. Głowy nielicznych mężczyzn na tle kobiecych szali, w odcieniach żółci, pomarańczu i różu, wyglądały jak kapelusze grzybów. Matka poprawiła mikrofon i odczytała pierwsze pytanie, a właściwe słowo. Zwyczajem wtorkowych spotkań z kobietami było wypisywanie na małych karteczkach słów-haseł, które potem matka Ann […]

Ideał – koan

– Piękny orzeł, idealny. Masz talent do rzeźbienia zwierząt Yao li! – Min sun pochwalił przyjaciela, a Li wan, stary mnich, przypatrując się ornamentom wyrzeźbionym przez Yao, aż cmoknął. Po chwili w małej pracowni Yao zebrała się grupka mnichów podziwiając najnowsze dzieło klasztornego brata. Naturalnej wielkości orzeł wyrzeźbiony w sosnowym drewnie w szponach trzymał znak […]