Kategoria

Refleksje

15. Obroże

Nieoczywiste myśli kota Ludwika *** Ponoć w kulturze Zachodu liczy się indywidualizm a w kulturze Wschodu dobro grupy. Nie wierz w to. Nigdzie nie liczy się indywidualizm. Wyjątkowość to tylko celebryckie pozory. Celebryta czy inny influencer natychmiast przecież znajduje tysiące, miliony naśladowców. Jest uosobieniem systemu, który zabija indywidualność. Na tym to polega. Dlatego chroń swoją […]

13. Zombies

Nieoczywiste myśli kota Ludwika *** Co sezon filmy o zombies. Okropne. Nie lubię. Żywe trupy. To w zasadzie nie trupy – tylko demoniczne, krwiożercze, potwory pozbawione ludzkiej empatii. Czyli zombies to taki człowiek, któremu odjęto idylliczną aureolę. Został bezduszny drapieżnik. Pomyśl o tych wszystkich złych ludziach krzywdzących zwierzęta w niezliczonych rzeźniach, fermach, laboratoriach. Przecież nikt […]

Pajace i pająki

*** Janusz i kot *** – I ty się Janusz nic nie bój – rzekł kot Ludwik. – Ty pomyśl o dyktatorze, który wszystko musi kontrolować, który układa swe plany w obolałej, siwej głowie i rozgląda się nerwowo, gdyż zewsząd węszy zdradę. No to pacyfikuje jak może każdego wobec kogo ma choćby cień wątpliwości, ale […]

Hipokryzja

Janusz i kot *** – No i się porobiło. – Janusz wyłączył stary telewizor. – Nic się nie porobiło, od wielu lat tak jest. – Stwierdził kot Ludwik. – Pracowałem kiedyś w mediach i… – Pracowałeś w mediach? Jakim cudem? – Zdziwił się Janusz. – Człowieku, gdzie ja nie pracowałem. I pamiętam te komitety redakcyjne, […]

Sprawiedliwość

Janusz i kot *** – Sprawiedliwości, to ty raczej Janusz, nie oczekuj. – Zaczął kot Ludwik. – Kiedyś pracowałem w sądzie… – Pracowałeś w sądzie? Jakim cudem? – Zdziwił się Janusz. – Człowieku, gdzie ja nie pracowałem. – Kot uniósł grzbiet, po czym ułożył się wygodnie i kontynuował. – Bo widzisz w sądzie liczy się […]

Lekarstwo

Janusz i kot *** – Strach i trwoga, mówisz? – Janusz zastanowił się nad słowami kota Ludwika. – Nie ma innej przyczyny z powodu, której ludzie są tacy podli a w zasadzie obojętni? – I po chwili dodał. – Kiedyś widziałem taki głupi film. Wyłączyłem po kilku minutach. Nie lubię. Był o żywych trupach, o […]

Dwa księżyce Marsa

Janusz i kot *** I kiedy pani Onufrowicz wyszła Janusz usiadł przy piecu i rzekł: – Cokolwiek ona tu wyczyniała, czary to, czy błogosławieństwa – chyba podziałało, bo spokojniejszy jakiś jestem.  Nie mogłaby ona jakichś czarów nad Polską, ojczyzną naszą uczynić? Kot Ludwik wstał. Zakręcił koci piruet, położył się i znowu wstał jakby w pobliżu […]

Znieważenie

Janusz i kot *** – Wezwali mnie na komendę, a jak, za pogwałcenie przepisów o stanie wyjątkowym. No i będę miał sprawę w sądzie grodzkim. – Janusz był w dziwnie radosnym nastoju. – Za co? – Kot Ludwik zaciekawił się bardziej nastojem Janusza niż nawet jego opowieścią. – Za znieważanie funkcjonariusza na służbie i to […]

Mur zazdrości

Janusz i kot *** Janusz krzątał się po kuchni przygotowując kolację: – Nie żeby się wywyższał, czy, nie daj boże, ideli…, ide ali…, ile…- – Idealizował – dokończył kot Ludwik. – No właśnie – przytaknął Janusz – ale chodzi mi o to, że jak trzeba było – to sąsiadom pożyczałem zboże na zasiew, i to […]

Bazyliszki

*** Janusz i kot *** – Proszę powiedzieć, ale tak serio, bardzo panią lubię – Janusz zaczął niepewnie – to znaczy jesteśmy dobrymi sąsiadami, droga pani Onufrowicz, ale czy pani rzeczywiście jest tą, no…wiedźmą, szeptuchą jak mówią czy inną czarownicą? Zapadła cisza. Pani Onufrowicz rozkroiła drożdżówkę z jabłkami i kruszonką, ułożyła równiutkie kawałki na talerzu […]