Kategoria

Refleksje

Czarni czarownicy – koan

Poszła więc młoda Soledad Ortega do swej ulubionej profesorki Anais Trinidad de Alba, nauczycielki Uroków i klątw; przedmiotu powszechnie uznawanego za trudny lecz niesłychanie, dla przyszłych czarownic i czarowników, pożytecznego w codziennej pracy; i rzekła: – Nie chcę byś wzięła mnie za jakąś paskudną donosicielkę, señora de Alba, chcę jedynie mieć pewność i stuprocentowe przekonanie […]

Hydraulika duszy – koan

– Dzisiaj opowiem ci o Cieniu, dziewczyno. Zacznijmy od tego, że gdy ludzie czują się atakowani…już po rozmowie, pozamiatane. – Stwierdziła Amália da Costa Fuentes nauczycielka Lęków i trwóg, przedmiotu przez jednych uczniów znienawidzonego a przez innych wyjątkowo lubianego. Wydawał się, i słusznie, groźny i tajemniczy zarazem. – Z żadnym człowiekiem, który odczuwa lęk nie […]

Żołnierz – koan

To był żołnierz, a właściwie żołnierzyk. Ironia losu. Mój ojciec zawsze chciał być żołnierzem ale do wojska go nie wzięli z powodu częściowego inwalidztwa. Może z tego powodu był człowiekiem niespełnionym; tyranem w swoimi małym, rodzinnym królestwie; sierżantem dla swoich dzieci i żony; małym faszystą i fundamentalistą w jednym. To, że był zaledwie małym draniem, […]

Stagnacja – koan

I dlaczego jeszcze ludzie się nie zmieniają, pytasz? Owszem chcą, niekiedy bardzo chcą. Mają dosyć własnej słabości, ciągłego rozchwiania emocji ale najbardziej zależy im na zmianie z powodu braku satysfakcji z życia. Mają dość, jakby tu rzec…odcięcia do sukcesu, braku radości, utraty lekkości. Wszystko jest męczące, ciężkie, trudne. W kółko myślą o trudnościach lub rozważają […]

Motywacja – koan

Pytasz mnie o zmianę? O motywację? Dwa kroki w przód i trzy w tył. Normalne. Typowe. Zmiana to rzadkość. Weźmy książkę, poradnik, taki o życiu. Nawet w najbardziej infantylnym poradniku, w najbardziej banalnej książce z cyklu: Jak żyć? – jest kilka cennych porad; kilka trafnych stwierdzeń; dwa, trzy celne podsumowania; kilka ważnych pytań. Ale…książkę trzeba […]

Wyjście awaryjne – koan

Uświadomiłem sobie, w zasadzie nagle i niespodziewanie, że nigdy nie miałem żadnego planu B, żadnego wyjścia awaryjnego, żadnego bezpiecznika, rezerwy. W moim dzieciństwie dorośli odkładali na czarną godzinę, oszczędzali na lepsze jutro, odkładali na telewizor, utrzymywali znajomości, które mogą się przydać na przyszłość. Barter. Niemal wszystko można było uzyskać w barterze. Ty mi załatwisz siatkę […]

Radość – koan

W końcu król wezwał nadwornego maga, czarodzieja i niekwestionowanego mędrca, który tradycyjnie przesiadywał całym dniami i nocami w wieży, gdzie dokonywał eksperymentów alchemicznych, nierzadko z wykorzystaniem energii cnotliwych dziewic, jak twierdził koniecznych, by pewne badania przeprowadzić. Dziewice były zazwyczaj zadowolone i sowicie wynagrodzone dlatego nikt o nic nie pytał. Nie ponaglano również mistrza ani w […]

Buchalteria pychy – koan

A potem, gdy sen trwał nieskończenie długo, poszedł w miejsca bardziej mroczne. Nie, nie było tam krwi i scen jak z horrorów. Żadnej pleśni i rozkładających się ciał. Żadnych kosmitów o paszczach przypominających egzotyczne owady. Przerażająca normalność, upiorna zwyczajność i cisza. Dziwny sen. Wszedł do wielkiej biblioteki jak z filmów, których akcja zaczyna się na […]

Bęc – koan

– Poszukujemy, poszukujemy i bęc. – Generał zamyślił się w nietypowy dla siebie, i nazbyt refleksyjny, sposób. Wyjątkowo niepokojąco, jakby się rozklejał. – Co bęc? Co macie na myśli generale? – Zastanowił się podpułkownik Misiura uczestniczący w wieczornej naradzie opartej w dużym stopniu na spożywaniu napojów alkoholowych. – Szklanka pękła, dzban rozbity i po meczu. […]

Pułapka na myszy – koan

– Powiedzcie pułkowniku Misiura, jak to jest, że u władzy może być, dajmy na to, idiota? – Spytał kapitan Pliszka przeładowując służbową broń. – Podpułkowniku – sprostował Misiura. Oddał trzy strzały do tarczy, odchylił nausznik i dopytał: – Znaczy się kto konkretnie? Kapitan Pliszka założył nausznik i również oddał trzy strzały. Zsunął nausznik i odpowiedział: […]

Gitara a sens życia

– A taka sprawa jest, powiedzcie Marmurek, bo tak się zastanawiam czy…? – Mieczysław westchnął i usiadł obracając czapkę w dłoniach na znak zamyślenia a może i skrępowania jakiegoś. – Jak tak mówicie Mietku, Mieczysławie, kumotrze to znakiem tego o piniondze się rozchodzi, czyli o piniendze, czyli sianko wam potrzebne, kasa, kapucha, mamona. Odpowiem od […]