Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Smutny los celebrytów, który jednak można odmienić – koan

– Oglądałem film, niezbyt długi, w zasadzie filmik. – Rzekł B’Ozon Niepogodny do swego przyjaciela Broma Tristego nalewając do talerzy zupę, jak co wieczór, odkąd Broma u niego zamieszkał. Tym razem była to grzybowa z łazankami. – Artyści świętowali fetę z okazji setnego a może nawet tysięcznego przedstawienia, które święciło tryumfy. Był rok 1999. Spostrzegłem […]

Nikt nie potrzebuje księcia – koan

– A czy znasz czcigodny B’Ozonie jakąś opowieść lub przypowieść optymistyczną a najlepiej historię prawdziwą, która dobrze się kończy a przynajmniej dobrze rozpoczyna? – Broma Triste westchnął rozcierając zmarznięte dłonie. – Bo widzisz, ciotka Rózia zarzuciła mi, że ludzie potrzebują nadziei a przynajmniej więcej optymizmu. Mówiąc „ludzie” miała rzecz jasna siebie na myśli. Martwią ją […]

Jak wytłumaczyć cioci, że jest robiona w ciula? – koan

– Ciocia Rózia jest mądrą kobietą, oczytaną, biologiem. Owszem ma rozliczne wątpliwości, czasem nawet jakąś teorię spiskową podrzuci, że jakiś polityk ciężko chory albo inny, że uciekł z kochanką albo że ma sobowtóra, ale twierdzi z przekonaniem, że jeśli cały świat w coś wierzy i coś robi, to nie może to być przekręt. Ponadto ci […]

Nieoczekiwane mutacje – koan

B’Ozon Niepogodny Mistrz Przywołań, czyli pospolicie czarownik – rozsiadł się wygodnie na kanapie. Był już zmęczony, ale postanowił wypić jeszcze filiżankę ulubionej herbaty przed snem. – Wciąż te pytania: dlaczego i dlaczego? Dlaczego ludzie są tacy nieracjonalni? Dlaczego chętniej uwierzą w mikroczipy w szczepionce niż w obrotowy ruch ziemi? Dlaczego pomimo wiary w mikroczipy i […]

A pies to srał – koan

– I jak tam, masz dziś jakąś radę, zasadę albo złotą myśl? – Spytał od drzwi Broma Triste, w tonie nieco sarkastycznym. – Nie, dziś nie, dziś mam radę dla siebie, żeby się porządnie wyspać. – Stwierdził B’Ozon Niepogodny. – A gdybym był twoim klientem a nie gościem, to co byś mi dzisiaj poradził? – […]

Trzy zasady – koan

– Ty się mądrzysz Broma, mądrzysz a ja bym powiedział inaczej – odezwał się B’Ozon Niepogodny. Wyprostował plecy i z cichym jęknięciem usiadł. Wciąż w ręce trzymał długi pogrzebacz. W piecu zaczęło buzować. Płomienie obejmowały coraz to nowe szczapki drewna. Po chwili, w obszernej kuchni zrobiło się nieco cieplej. – Z czym nie ma mam […]

Zrób coś, póki możesz – koan

Broma Triste dotknął ramienia kolegi widząc jego zmartwioną minę. Przed chwilą ów kolega, zmarznięty po długiej trasie na skuterze, skomentował jakąś informację na temat szczepionek, śmierci i spisków. Nie dość, że nie dostał napiwku, to jeszcze usłyszał komentarz od nawalonego osiłka, że pizza jest zimna. Jak ma być gorąca na piętnastostopniowym mrozie?   Broma Triste […]

Dylemat zbawcy – koan

– Tym łatwiej piszę moje poematy, aforyzmy, fraszki – rzekł Alonso de Salazar – im wyraźniej wyobrażam sobie czytelnika, do którego piszę. Jakbym z nim dyskutował, jakbym przed nimi otwierał swoje myśli i serce. Dlatego lubię dedykacje. Ponadto wierzę w sny. Ze snów biorą się nasze przesądy, ale również nadzieje. – Czego byś nie powiedział, […]

Gilotyna – koan

Rzekł Broma Triste: – Oczywiście są jakieś sprawy ważne. Ale które z nich? Jakie? Każdy uzna coś innego za rzecz godną uwagi, komentarza, polecenia, udostępnienia, a nawet osobistej obrazy, dezaprobaty, złości. Jeszcze inni zamieszczą bulwersujący komentarz oddający ich poruszenie albo wklepią hejterskie bluzgi – urażeni, dotknięci, zaskoczeni. Co ich tak porusza? Temat dnia: akcja GOPR […]

Co to znaczy, że mnie kochasz? – koan

– Kiedy kochasz to właściwie co masz na myśli? Namiętność? Pożądanie? Podniecenie? Czy może jakieś poetyckie frazy, które oznaczają tęsknotę, jedyność, przywiązanie? Iluż poetów w pijackiej ekstazie, iluż malarzy i wszelkiej maści artystów na haju wyznawało miłosne afekty a potem doprowadzali do rozpaczy i siebie i obiekty swych uniesień? Miłość? Czyżbyśmy z seksualnego popędu zrobili […]

Nic śmiesznego – koan

– Chodzi o tę śmiertelną powagę, o ten przepełniony patosem ton, o wyższościowe uwagi, o demagogię, naciągane argumenty wypowiadane z podniosłością godną lepszej sprawy. Widziałaś jakiegokolwiek polityka, urzędnika, eksperta, dziennikarza, który były pogodny? Nie mówię nawet o radości lub o dobrym humorze lub choćby o żartobliwej iskrze w oku. – Broma Triste wyrzucił ręce do […]