Maciej Bennewicz

blog kognitywistyczny

Rewolucji nie będzie (albo: Rondelek Mrożka) – koan

Pamiętacie to stare opowiadanie Mrożka? Ludzie budują barykadę. Lecą krzesła, tapczany i szafki, stare materace i co tam kto ma w domu. Barykada rośnie w górę. Nikt nie wie po co ta barykada, ale ludzie rzucają. Każdy dorzuca swoje graty. Pewien człowiek, zdesperowany faktem, że barykada rośnie, że cała ulica uczestniczy w tym akcie obywatelskiej […]

Polska z wosku – koan

Przelałem wosk przez klucz, jak to w andrzejki, dla zabawy. Przepisowa liczba zebranych, rodzina. Dozwolone spotkanie, choć kto dziś orientuje się co jest dozwolone a co nie? Zamrażanie, odmrażanie, kolorowe strefy, brak stref, stoki tak, kościoły jak najbardziej, ale szkoły już nie, nie mogą być otwarte. Masz paszport, ale do niczego się nie przyda, możesz […]

Lateksowy grzech – koan

Zło będzie trwać wiecznie a dobro to tylko przebłyski, chwilowe impulsy światła na plamie ciemności – twierdził Tadeusz Konwicki. Zło jak ciemność. Trwa wiecznie. A dobro to rozbłysk, to nietrwałe zwycięstwo nad ciemnością. Dobro jest śmiertelne. Ponadto pisał, że zło przebrało się w kostium cnoty. Zło włączyło się w nasze kody etyczne i stało się […]

Kordian forever – koan

Niektórzy śpią jeszcze. Taka pora roku, taki mamy klimat. Inni nie obudzą się nigdy. Czy to jest kwestia wykształcenia? Uproszczony obraz świata, skrywane od lat niechęci i krzywdy. Prymitywne wyobrażenie na temat spraw trudnych. My i oni? My dobrzy, oni źli. Może to? Może ludzie są z natury dobrzy a inni z natury źli. Są […]

Na co czekamy? – koan

Zmęczenie zmęczeniu nierówne. Są zmęczenia fizyczne. Wiadomo praca w ogrodzie (jeśli ktoś ma szczęście mieć ogród, bogacz), przy porządkowaniu balkonu albo piwnicy. Praca przy składaniu „oczywistej” półki z Ikea, która zawsze okazuje się zaskakująco, innowacyjnie, trudna do złożenia przy pomocy gówno-kluczyka i uciekających donikąd śrubek. Bolą mięśnie, pojawiają się przykurcze, napięcia. Kto na przykład biega […]

Skok – odpowiedź

Koan urodzinowy Na wysokościomierzu trzy tysiące metrów. Niektórzy już zapinają kaski, przecierają gogle. Zapach testosteronu i adrenaliny i…chyba lęku. Na pokładzie, oprócz doświadczonych osób, jest dwójka śmiałków gotowych na skok tandemowy. Gotowych? Nikt, kto nie skakał wcześniej, nie jest na coś takiego gotowy. Ciasny samolot. Skoczkowie siedzą plecami a właściwie spadochronami do siebie ściśnięci jak […]

Słowa straciły na znaczeniu – koan

Kiedyś słowa miały znaczenie. Budziły szacunek a nawet uwielbienie. Ludzie słowami wyrażali tożsamość, lecz i osobistą moc. Budziły najsroższy lęk i największe obawy. Pchały do buntu. Prowadziły na zatracenie. Pchały do krwawych krucjat i straszliwych wojen. Naiwni chłopcy o delikatnych rysach i szczupłych ramionach, w entuzjazmie zapisywali się do armii by obronić słowa rzucone na […]

Zestaw narzędzi do walki z wolnością – koan

Czytam, czytam cierpliwie, jednak są to lamenty i utyskiwania, że etykietę dziadersa można dostać za byle co i niesłusznie, bo młode pokolenie się zradykalizowało i nawet zasłużeni dla wolności ludzie, wystarczy, że napiszą coś przychylnego o papieżu Janie Pawle II lub reżyserze Polańskim i obrywają ostre bęcki od młodych. Z jednej strony ojcobójstwo a z […]

Obite plecy – koan

Gilbert Renaud kanadyjski terapeuta i biolog, reprezentant nurtu tzw. totalnej biologii stwierdził w swoim wykładzie niedawno, że jesteśmy tak chorzy jak nasze tajemnice. Nieświadomość jest źródłem naszych niepokojów i w końcu chorób. Mózg ma do dyspozycji tylko nasze ciała i poprzez nie próbuje regulować (leczyć) różnego rodzaju napięcia i wewnętrzne konflikty. Donald Kalsched amerykański psycholog […]

Dla wszystkich ten sam płomień – koan

W Paryżu w Panteonie 14 września 2017 roku odbyło się przedstawienie pod tyłem „La Mécanique de l’Histoire. Panthéon” z choreografią tancerza Yoanna Burgeoisa. Na obrotowe, półokrągłe schody w kolorze ochry, prowadzące donikąd, wchodzą mężczyźni. Raz jest ich trzech, czasem czterech, niekiedy tylko jeden. W szarych ubraniach, z szarymi twarzami. Wchodzą i po kilku krokach spadają. […]