X

Autor – koan

–  Kiedyś napisałem na końcu pewnej książki: Żyj, oddychaj! Ktoś w komentarzu, do jakiejś recenzji napisał, że to idiotyczna porada,…

Maciej Bennewicz

Ład – koan

Gdy wszystko w sobie masz uporządkowane wówczas również na zewnątrz ciebie powstaje ład. Wtedy zaczynasz rozumieć, że wszystko co ci…

Maciej Bennewicz

Gad – koan

–  Mój guru, mój mistrz, to psychopata, chwycił mnie dzisiaj znienacka za pierś i pocałował z języczkiem. – Boże, Elka,…

Maciej Bennewicz

Spadek – koan

– Postanowiłem zakopać starą strzelbę po dziadku. Albo nie, lepiej ją utopię. – Zwariowałeś? Przecież to pamiątka rodzinna. Poza tym…

Maciej Bennewicz

Głód – koan

Głód? No cóż, o głodzie wiemy niewiele, nie to, co nasi pradziadowie. W lutym, w marcu brakowało podstawowej żywności a…

Maciej Bennewicz

Ślimak na księżycu – koan

– No więc wyobraź sobie, że Wszechświat jest tak ogromny… – Jak ogromny, tatku? – Na przykład na działkę nad…

Maciej Bennewicz

Nimfy – koan

Może zza ściany a może gdzieś z klatki schodowej doszedł go dialog a właściwie monolog wypowiadany delikatnym, łagodnym głosem. Trudno…

Maciej Bennewicz

Bukinista – koan

Przechodzień podszedł do bukinisty, który na kilku stołach rozłożył stare książki. Przejrzał od niechcenia dwie, może trzy pozycje z brzegu.…

Maciej Bennewicz

Mały miś – koan

Mały, bury miś, który od urodzenia wychowywał się w grocie skalnej, wśród stalagmitów, stalaktytów i zmarzliny, pewnego dnia w nikłym…

Maciej Bennewicz

Dowody – koan

– Opowiem wam dzisiaj jak z wujem Frankiem przepędziliśmy wstrętną wiedźmę. – Jak dziadku, jak przepędziliście? – Raźno zakrzyknęły dzieciaki.…

Maciej Bennewicz