X

Ofiara i sprawca – koan

Mama otworzyła książkę w miejscu, w którym skończyły czytanie poprzedniego wieczoru. Córeczka przytuliła się do jej boku i z zaciekawieniem…

Maciej Bennewicz

Dżin – drugi koan dla Renaty

Potarła dziubek magicznej lampki a może był to imbryk z herbatą lub butelka? W każdym razie po chwili z wnętrza…

Maciej Bennewicz

Królestwo – koan

Kiedy żaba została królem wszyscy się ucieszyli. Po rządach szakali a wcześniej złośliwych makaków sądzono, że płaz spokojny i raczej…

Maciej Bennewicz

Sen o Ziemi – koan

– Miałam sen, że Ziemia, która jest przecież gigantycznym statkiem kosmicznym odrzuciła nas, ludzi jako niepotrzebny balast. Niektórzy, w tym…

Maciej Bennewicz

Nigdy – koan

Tajemnice zazwyczaj wychodzą na jaw, lecz nie ta, przecież nie ta. Tęgie głowy, wielkie rozumy, wyjątkowe osobowości dociekały prawdy ukrytej…

Maciej Bennewicz

Zupa – koan

– Możesz pomagać, możesz się poświęcać, możesz wypruwać flaki, możesz dawać wsparcie, możesz tłumaczyć a i tak znajdą się tacy,…

Maciej Bennewicz

Dżesika i Brajan – koan

– Mecenas Dżesika Kufel, miło mi. – Przestawiła się i podała rękę stawiając na stole drogą, skórzaną aktówkę, którą przywiozła…

Maciej Bennewicz

Klątwa bazyliszka – koan

Cierpliwie tłumaczył: – Koany to w gruncie rzeczy bajki, przypowieści, opowieści metaforyczne, historie, opowiadania, krótkie dialogi, niekiedy skecze, z których…

Maciej Bennewicz

Niewidzenie – koan

– Są różne sposoby niewidzenia ludzi. Można nie widzieć ich potrzeb. Można ich całkowicie ignorować. Można też pomijać ważne wątki…

Maciej Bennewicz

Użalanie – koan

Rzucił stosem papierów i powiedział: – Mam dość głupców. Głupców i mięczaków. To ich użalanie się nad sobą. Ciągła prośba…

Maciej Bennewicz