Noc z głowy – koan
Srebrny sedan szybko mknął przez pustawe o tej porze ulice. Skręcił w aleje w kierunku mostu. Wjechał na żółtym. – O cholera – pomyślał – wjechałem na żółtym. Na kolejnym skrzyżowaniu znów wjechał na żółtym. – Znów wjechałem na żółtym – pomyślał – muszę uważać. Po chwili znów wjechał na żółtym. – Muszę zwolnić – […]