X

Dry Salvages – koan

Próbował zrozumieć wiersz Eliota. Przetłumaczyć go po swojemu na język, w którym śnił, myślał i mówił. Co chciał nam powiedzieć…

Maciej Bennewicz

Twarze – koan

Oglądam niezliczone twarze Buddy. Rzecz jasna są to fotografie rzeźb i płaskorzeźb, reliefów i pomników. Wizje artystów. Kanon. Jednakże każda…

Maciej Bennewicz

Rytuał – koan

W każdej kulturze czegoś niewolno. Każda cywilizacja, jaką poznał, miała swoje zakazy, tabu, przestrzeń hańby, sfery sacrum, obszary niedotykalne, środowiska…

Maciej Bennewicz

Wykopalisko – koan

Gdy zapadła się ziemia w wykopie, w głębi ukazała się pieczara. Nie była zwykłą dziurą w ziemi, lecz ogromną niszą,…

Maciej Bennewicz

Jaszczury – koan

– Mówię ci Bartek, możesz się śmiać, ale światem rządzą jaszczury. Książkę czytałem. – Jaszczury? Dlaczego akurat jaszczury a nie…

Maciej Bennewicz

Afrodyzjaki – koan

Myśliwi usiedli sporą gromadą wokół stołu, na ławach. Rozpalili wokół dymiące pochodnie, żeby, rzecz jasna, odstraszyć komary. Upiekli kiełbasy, ba,…

Maciej Bennewicz

Szczurze łapki – koan

– Słabo mnie słyszysz? Sąsiedzi krzyczą, bo jest weekend. Ich krzyki słychać na całe osiedle, jest upalne lato. Okna na…

Maciej Bennewicz

Statek kosmiczny – koan

Wtedy uświadomiłem sobie, – odezwał się po długim namyśle – że Ziemia jest gigantycznym statkiem kosmicznym, który zapieprza z ogromną…

Maciej Bennewicz

Żołnierzyki – koan

Dziś rano dowiedziałem się, że zmarł chłopak, z którym bawiłem się całymi godzinami w dzieciństwie. Miał fajniejsze żołnierzyki od moich,…

Maciej Bennewicz

Bez powodu – koan

– Każdej nocy, drogi doktorze, mam sny, w których stoję na środku sceny albo klasy szkolnej, na podeście auli a…

Maciej Bennewicz