X

Zielony pajac – koan

– Dziś nauczę cię lapidarności. Artysta powinien umieć jednym gestem, pojedynczym dźwiękiem, biało-czarną fotografią, maźnięciem pędzla - wyrazić stan ducha…

Maciej Bennewicz

Wielki Głos – Wielki Duch – koan

– Pieśń Anishinaabe z ludu Ojibwe mówi o stworzeniu pierwszych ludzi. Pierwsi ludzie powstali dzięki tchnieniu Gichi-manidoo Wielkiego Ducha. Byli…

Maciej Bennewicz

Niedopowiedzenie – koan

– Nigdy nie potrafiłem ci tego powiedzieć wprost. – Czego? – spytała nazbyt obcesowo, zważywszy jego minę. – Że się…

Maciej Bennewicz

Ona czuwa – koan

Krócej? Krócej już nie można. To co jesz i pijesz - jest niezdrowe, mega niezdrowe. A to oznacza, że bardzo…

Maciej Bennewicz

Spichlerz – koan

Mnich podniósł brzeg habitu. Wyjął płócienny woreczek i wypuścił mysz wprost na kopiec złotego ziarna w spichrzu. Po chwili drugi…

Maciej Bennewicz

Mesydż – koan

­Na smartfonie odezwał się sygnał nowej wiadomości. – Stwierdził, że teksty są za długie. Powiedział, że ludzie dzisiaj czytają ledwie…

Maciej Bennewicz

Nieszczęśliwa – koan

– Jestem nieszczęśliwa. – Dlaczego? – Unieszczęśliwiasz mnie. – W jaki sposób? Przecież wszystko dla ciebie robię. – Sobą mnie…

Maciej Bennewicz

Czarny pies – koan

Na środku, na samym środku drogi stał pies. Był ogromny, czarny, o gładkiej sierści i wcale nie wyglądał na zabiedzonego.…

Maciej Bennewicz

Lustro – koan

–  Ach te pytania. Jestem zmęczony pytaniami. Czy jestem jakąś Wikipedią albo wyrocznią? Co ty sobie wyobrażasz? Myślisz, że nie…

Maciej Bennewicz

Artysta z Samarkandy – koan

Pewien artysta z Samarkandy o imieniu Safin, kamieniarz tak znamienity, że jego reliefy uchodziły za dar aniołów nie zaś za…

Maciej Bennewicz