X

Ostatnia rozmowa – koan

Matka Ann Ann shi ze spokojem przyjęła śmierć mistrza Kan lu. Kobiety w klasztorze podejrzewały nawet, że jest to spokój…

Maciej Bennewicz

Ostatnie błogosławieństwo – koan

W dużej świątyni zebrało się dwieście może dwieście pięćdziesiąt osób, kolejne sto przed świątynią z powodu braku miejsc. Mistrz Kan…

Maciej Bennewicz

Ostatnia wola – koan

Mistrz Qi-nol umierał. Nie, nie ze starości był jeszcze krzepkim mężczyzną. W sensie medycznym dopadł go zmutowany wirus albo stara…

Maciej Bennewicz

Hejt – koan

– Głupi ja, powiedział krasnal, opublikowałem w necie filmik. Teraz wszyscy się reklamują, coś nagrywają to i ja postanowiłem. –…

Maciej Bennewicz

Knedle przed telewizorem – koan

– Widzę, niemal każdego popołudnia, jak na naszym osiedlu chłopczyna, ledwie mego wzrostu, targany jest przez psa. – Stwierdził krasnal.…

Maciej Bennewicz

Gra alabastrowymi szachami – koan

– Mistrz, champion, as, znawca, nauczyciel, wirtuoz, magister, doktor, alfa i omega, wyrocznia, luminarz – krasnal puścił na głośnik asystenta…

Maciej Bennewicz

Wibracje – koan

– Na ale, w takim razie jeśli jest zło i dobro, to znaczy, że jest dualizm, sprzeczność, walka – zastanowił…

Maciej Bennewicz

Idealista – koan

– Bo widzisz, krasnal, ty idealista jesteś. Nawet wiewiórce, co ją w lesie, sierotę znalazłeś, dałeś na imię  Liryka. Co…

Maciej Bennewicz

Wiem k*wa najlepiej – koan

– Mistrzu, ludzie wierzą w Internet, spędzają w nim wiele godzin. Czym jest sieć? Jak to rozumiesz? Czy Internet coś…

Maciej Bennewicz

Mam tę moc – koan dla Agape

– Moc? – Matka zdziwiła się. – Moc. – Przytaknęła Nan Nan lin. – Zatem o mocy chcesz rozmawiać, moja…

Maciej Bennewicz