Leśny Czarodziej

z cyklu "Kruk Euzebiusz"

Leśny Czarodziej

z cyklu „Kruk Euzebiusz”

Leśny Czarodziej, znany jako Jeremiasz Jerzyna Mocno – Słaby – zniknął. 

Dokąd się udał, gdzie się podział? Szczerze mówiąc – nie wiadomo. 

– Są tacy, którzy twierdzą, że widzieli maga na ławce w parku miejskim – kruk Euzebiusz, także znamienity mag, podrapał się po brodzie. 

– Widzieli Jeremiasza, czy to grającego na fleciku, czy też tłumaczącego przypadkowym osobom nazwy chmur, czy też po prostu karmiącego, według jednych – kruki, według innych zwykłe gołębie miejskie. 

Euzebiusz aż się wzdrygnął na myśl, że ktoś by mógł karmić kruki, tak jak karmi się jakieś głupie wróble albo sikorki.

– Fakt faktem, że słuch po nim zaginął – stwierdził szpak Szpagat. – Nie pierwszy to raz nasz bór traci, czy też gubił ludzi, może nie tyle wybitnych (to zrozumiałe, że wybitni budzą zawiść i należy się ich pozbyć czym prędzej), co dobrych fachowców, uczciwych czarodziei, pracowitych specjalistów. 

– Panuje u nas moda nie tyle na małość, co na średniość. Małość jest ewidentna, wyrazista, jest miernotą, obrazą boską, ciemniactwem i prostactwem – łatwa do rozpoznania i powszechnie budząca odrazę. Nikt nie chce być miernym burmistrzem, beznadziejnym posłem, dennym urzędnikiem, nauczycielem idiotą, policjantem ciemniakiem, słabym ojcem, głupią matką, chałturnikiem, konowałem, partaczem, niedoukiem, matołem…ale co innego średniakiem. – Stwierdził kruk.

– Średnim chce być każdy, bo średni nie jest ani beznadziejny, ani wyjątkowy, średni jest średni, akurat, na swoim miejscu, zawsze u siebie, nigdy przed szeregiem. –  Ucieszył się Szpak, gdyż sam był szary, szpakowaty i bardzo średni. – Średni ani się nie wyróżnia, ani nie wychyla. Ma średnie zarobki, przeciętne oczekiwania, zwyczajne nawyki, typowy wygląd, proste poglądy, przewidywalne zachowania, skromne wykształcenie, jeszcze mniejszą wiedzę. Nic zbytecznie go nie obciąża. 

– Owszem, średniak jest akurat, pasuje jak kartofel do garnka – potwierdził kruk. – Zbyt wielkiego ziemniaka trzeba długo obierać, potem kroić, długo się gotuje; zbyt mały jest do obierania niewygodny, łatwo go rozgotować. Średni ziemniak pasuje idealnie. Średni jest najlepszy. Nie za duży, ani nie za mały, w sam raz. Ot, po prostu pyra, ziemniak, kartofel.

– Tak, dokładnie tak – szpak zatrzepotał skrzydłami zadowolony z siebie. – W sam raz, średnio, umiarkowanie, niespecjalnie, niedużo, nie za wysoko, bez przesady, po cichutku, pomalutku, powolutku. 

–  Lubiano u nas w lesie buńczuczne hasła i martyrologiczne opowieści pisane wielką literą, jednakże w praktyce… po cichutku, pomalutku, powolutku, bez przesady… – stwierdził Kruk Euzebiusz – i dodał po chwili: 

–  Najprawdopodobniej Jeremiasz Jerzyna Mocno – Słaby, dawny Leśny Czarodziej, zrozumiał, że taki jest klimat, takie są nieubłagane fakty. Być może przebranżowił się i podjął najpopularniejszą w mieście pracę handlowca, a może wyjechał, może umarł bezimiennie, może został bramkarzem w dyskotece dla oldboyów (nie był już młody), a może sprzedawcą baloników nadmuchiwanych helem, producentem lodów o smaku grzybowym, grabarzem (ich nikt nie dostrzega), kierowcą w półlegalnej sieci transportowej? Nie wiadomo. – Nastroszył ogon i zakrakał.

–  Ktoś twierdził, chyba kuzynka naszej wiewiórki – wiewiórka parkowa, znasz ją Mandy, czy Molly, że napis na murze, widniejący w pobliżu parku, pięknie wykaligrafowany i wciąż poprawiany (pomimo kolejnych renowacji ściany) – „Rozpuść się w szarości. Tylko mgła sprawiedliwie ukrywa małych i wielkich” – był autorstwa Jeremiasza Jerzyny. Czy było tak w istocie? Nie wiadomo. W każdym razie do dziś dnia napis ten, to pojawia się, to znika, lecz nikt nigdy nie widział autora.  

Szpak próbował zakrakać jak kruk, ale wyszło z tego ledwie żałosne skrzeczenie. Trochę się speszył i odleciał.

– Szary, szpakowaty, nijaki szpak – mruknął kruk i przysnął. 


Zamów najnowszą książkę!

Światło w mroku. Jak pomagać sobie i innym w obliczu lęku i traumy wywołanych wojną?. - Maciej Bennewicz, Anna Prelewicz
Udostępnij:

Zapoznaj się również z naszą drugą książką wydaną w tym roku!

Wolna i szczęśliwa. Jak wyzwolić się z toksycznego związku. - Maciej Bennewicz, Anna Prelewicz
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.