21 Spotkań

Spotkanie 3. Zuzanna i grabie z wadliwym oprogramowaniem

21 Spotkań. Spotkanie 3. Zuzanna i grabie z wadliwym oprogramowaniem

Developer, jak to developer, zbudował po taniości. Nie ma się co dziwić. Taki mamy klimat. Ludzie chcą szybko osiągać zyski a to, że czasem są one kosztem innych ludzi lub jakości, to całkiem inna sprawa. – Pomyślała Zuzanna.

Owszem, największa trucizna – zastanowiła się – to sposób myślenia wyrażający się stwierdzeniem: „zrobić coś jak dla siebie”. „Zrobię to dla pani, jak dla siebie” – mówi hydraulik, mechanik samochodowy, fryzjerka a także lekarka, cukiernik, pielęgniarka, zegarmistrz i szewc. To znaczy, że dla innych, na sprzedaż, dla nieznanego, lub dla nielubianego klienta zrobiliby byle jak, na odwal, na odczepnego, gorszej jakości, po taniości albo „na patencie” – jak mawia mój bratanek, czyli na szybko, bezmyślnie, prowizorycznie, głupio po prostu.

Koszyk, Cegieł, Wózek, Budynku, Budowlanych, Fundacja

„Zrobić coś jak dla siebie” to prawdziwa i gorsza zaraza, która toczy tę naszą, polską ziemię, niż te wszystkie wirusy. Ale nie jedyna. Mieszkam w małym bloku, bloczku. Kilka mieszkań. Kameralne osiedle. Dom ma już kilka lat, ale dach zacieka i piwnica, czyli garaż choć płytki, podmaka. Zrobione po taniości. Wiadomo. Dopóki osiedlem administrował developer – tu zamalował farbą, tam załatał dziurę, ale odkąd dobytkiem rządzi wspólnota okazuje się, że dach solidnie zacieka a fundament mocno podmaka. Czas jest nieubłagany dla budowalnego partactwa a wystarczy sezon deszczów, żeby wszelkie wady boleśnie się uwidoczniły.

No i postanowiłam się zaangażować – pomyślała Zuzanna. – W dobro wspólne zaangażować i to nie w znaczeniu non profitowym, nieodpłatnym, altruistycznym, nie w jakieś anonimowe studnie w Sudanie czy pomoc uchodźcom z Syrii, ale we wspólny majątek. Konkret. Dom niszczeje więc wartość mieszkań również. Elewacja puchnie, tynk odpada, grzyb wychodzi. Więc w porozumieniu z zarządem wspólnoty zwołałam zebranie właścicieli. Zróbmy coś! Działajmy! Jest fundusz remontowy!

Spotkanie na klatce. Mały bloczek, kilka mieszkań…i…nikt nie przyszedł. Zdziwiłam się, ale może to kwestia pandemii, pomyślałam, może ludzie się boją, może czas nieodpowiedni? Więc zaproponowałam spotkanie on line. Nikt się nie zalogował.

Budowa, Glazurkarz, Ceramiczne, Płytki, Kafelki

Znamy się, rozmawiamy. Mówimy dzień dobry. Czasem sobie nawet pomagamy. Zamawiamy jedzenie u pani Wasyluk spod siódemki. I nikt się nie pojawił. Ludzie spłacają kredyt od kilku lat i będą spłacać kolejną, cholerną wieczność, pewnie wielu z nich, w tym naszym bloczku, po prostu się zestarzeje i zostaną tu na wieki wieków amen aż do dnia, kiedy mili panowie wyniosą ich w czarnym worku. Będą tu żyć…zawsze. I nikt nie przyszedł, nikt się nie zalogował. Trzecie podejście – karteczki na wycieraczce z loginem. I? Nic.

– Dlaczego? – Zuzanna opowiedziała całą historię Kubie, koledze z pracy, który zazwyczaj dokonywał trafnych analiz rozlicznych sytuacji, które zdarzały się w firmie. Skończyła opowieść tyle klasycznym co bezsensownym i bezproduktywnym pytaniem: dlaczego?

– Bo ludzie u nas oprócz tego, że ich grabie ciągną tylko w ich, jedynie słuszną stronę – stwierdził Kuba – podejrzewają, że również grabie wszystkich innych mają tę konstrukcyjną wadę, że ciągną tylko do siebie. Dlatego pewnie założyli Zuzanno, że w twoim altruistycznym zaangażowaniu kryje się podstęp i że za chwilę zza twoich pleców wyskoczy kuzyn albo szwagier, który za milion pięćset sto dziewięćset naprawi im ten dach, którego być może wcale nie trzeba jeszcze naprawiać a z pewnością nie przy pomocy kuzyna.

Człowiek, Grabie, Pole, Trawa, Kraju, Wody, Natura

– Może ludzie nie wiedzą, że apka do tych grabi, ten programik znajduje się w ich głowach i że można te funkcje płynnie przełączać? – Zastanowiła się Zuzanna.

– Nie, to raczej wadliwe oprogramowanie z jakimś inwazyjnym trojanem – stwierdził Kuba. – Nie da się tego naprawić ani przełączyć. Trzeba wyczyścić do gołego dysku. Zrestartować cały system. A taki trojan teraz może się przyczaić w chmurze. A chmury już tak łatwo nie skasujesz. A poza tym kto na to pójdzie? Ludzie nie lubią gdy ktoś im grzebie w systemie operacyjnym.  


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.