Dahomej

Dahomej – koan

Kiedy porozmawiasz szczerze z mieszkańcami Karaibów, na przykład Jamajki lub Haiti, Dominikany lub Kuby wielu z nich chce na starość wrócić do Dahomeju. Dahomej to dla nich prawdziwy dom.

Dahomej? Dawne państwo, które słynęło z handlu niewolnikami w Afryce na Wybrzeżu Niewolniczym. XVII wiek. Obecnie jest to wybrzeże Beninu, Nigerii i Togo. Dawne miejsce walk o wpływy Portugalczyków i Francuzów. W końcu tereny te przejęli Holendrzy i Brytyjczycy.

Straszne miejsce. Miejsce hańby na mapie. Lud Fon, który do dziś zamieszkuje te tereny tworzył ścisłe hierarchie. Wojownicy wyspecjalizowali się w polowaniach na ludzi, głównie z innych plemion, by sprzedawać ich potem w niewolę Portugalczykom i Francuzom a potem Anglikom i Holendrom.

W taki sposób powstała potęga ekonomiczna państw europejskich u progu nowej ery i tak zwany Nowy Świat, którego echem są dzisiejsze Karaiby, Stany Zjednoczone Ameryki, Brazylia i wiele, wiele innych państw.

Nowy świat. Ironiczna nazwa.

Czas zaciera fakty. Skąd przybywali niewolnicy by w pocie czoła umierać na plantacjach Jamajki i Luizjany, Kuby i Brazylii? Z miejsca, którego nazwę powtarzali handlarze i marynarze, wojownicy, przez których zostali pojmani i biali panowie – przybyli z Dahomeju.

Dahomej. Dom. Miejsce, gdzie byli wolni, gdzie byli u siebie. Dahomej – obietnica, nadzieja, wolność, prawda. Prawdziwy dom, prawdziwe miejsce. Możesz o tym usłyszeć od starego Jamajczyka, który na moment przestał widzieć w tobie białasa – symbol zła. Symbol przemocy i podstępu. Okrucieństwa i wyzysku.

Każde dziecko, które rodzi się na Haiti rodzi się z Dahomejem w sercu. Rzecz jasna mało kto wraca do Afryki. Mają przecież telewizję. Wiedzą, jak jest w Afryce.

Minęły stulecia i Jamajczycy, Haitańczycy, Kubańczycy, choć żyją w krajach, gdzie nie ma oficjalnego niewolnictwa, gdzie niekiedy istnieją pewne formy demokracji, wciąż nie czują się u siebie, nie czują się mentalnie wolni, tam gdzieś, głęboko w środku ich serca tęsknią za domem.

U nas? Podobnie. Przecież wiesz, że Głogów czy Legnica, Nowe Miasto Lubawskie czy Zielona Góra, Prabuty czy Przasnysz, Bydgoszcz czy Kostrzyn, Jelenia Góra czy Wałbrzych nie są domem twoich dziadków i pradziadków. Większość z nich w nieogrzewanych wagonach, w przesiedleńczych taborach przybyła tu pewnego wiosennego dnia w 1946, 1947, może później.

Nie inaczej w Łomży lub Węgrowie, w Leżajsku czy Lubartowie. Czyj był ten stary dom? Czyja była kamienica, piekarnia, kuźnia, do której wprowadził się pradziad jesienią w 1941 albo zaraz po wojnie?

Być może wszyscy jesteśmy przybyszami, potomkami niewolników, którzy kiedyś byli wolni. Niekiedy tylko zmieniamy miejsca i role. Wolność łatwo utracić.

A gdzie jest twój dom? Dokąd tęskni twoje serce? Gdzie jest twój Dahomej? Dokąd wzywa się serce? Skąd jesteś? Gdzie jest twój Dahomej? Do czego tęsknisz? Gdzie jest twój dom?

Strzeż się jednak, aby nie było to Wybrzeże Niewolników.  

________________________________________________________________________

inne koany 

koany odwrócone    

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.