Jak nie przekonywać nieprzekonanego?

koan

Jak nie przekonywać nieprzekonanego? – koan

– Nie, to tak nie działa, droga Soledad. – Rzekł B’Ozon Niepogodny. – Niestety nie. Nie możesz zjadaczowi cukru, który codziennie pożera pół kilograma tego specyfiku w bułkach, pączkach, dżemach i naleśnikach powiedzieć ot tak sobie: cukier cię zabija. A nawet jeśli ów zjadacz słyszał już od, powiedzmy znajomego czy lekarza, że z cukrem jest coś nie tak, to przecież niedowierza, nie zastanawia się, podlega nawykom. Nie czyta tych wszystkich etykiet. Zjada kluski, drożdżówki, serki i cukierki. Co najwyżej cieszy się, że dla zdrowia zjadł pomarańczkę, choć to też sam cukier.

Cukrzyca, Poziom Cukru We Krwi, Z Cukrzycą, Medycyna

– Czasem mam wrażenie, czcigodny mistrzu, że niedowierzasz ludziom i ich osobistemu potencjałowi. Istnieje przecież zmiana, rozwój, odrzucenia starych nawyków. Istnieje świadomość! – Stwierdziła Soledad Paloma de Ortega.

Lubiła odwiedziny u B’Ozona i dyskusje, które uznawała za pasjonujące. Miała w sobie, młoda panna Ortega, coś fascynującego, rzadkiego, coś, czego jej pokolenie wyzbyło się jako nadmiernego ciężaru, jako nieznośnej presji lamerów i boomerów. Współcześni, jej równolatkowie, chcieli wiedzieć cokolwiek, co było do dowiedzenia się – w najprostszy i najbardziej oczywisty sposób. Rozumienie coraz częściej ograniczało się do zrozumienia jak działa aplikacja na telefon. Myślenie chętnie zastępowano zapamiętywaniem obrazków. Jeśli obrazek był przekonujący i nie zawierał więcej niż siedem wyrazów a najlepiej żadnego, wówczas był dowodem na prawdę, bardziej dowodliwą niż jakieś bełkoty naukowe. Ponadto komu ufać, jeśli wszyscy w necie mieli się za ekspertów? Bełkot? Wszystko, czego nie wie się od tak, co wymaga kliknięcia w okienko Google’a.  

Plama, Smartphone, Prowadzenie Rozmów, Komórkowy, Makro

Tym unikalnym, gdyż zanikającym stanem a nawet potrzebą Soledad Ortegi była – ciekawość. Wiedziona instynktem poznawczym poszukiwała ludzi, z którymi mogłaby dyskutować, rozmawiać godzinami, kwestionować dawne poglądy i rozwiewać wątpliwości oraz nabywać nowych wraz z nowymi pytaniami. Uwielbiała ten stan podniecającego zaciekawienia, inspiracji i zaintrygowania.

– Gdy ktoś ci tłumaczy, że najlepszy samochód to niemiecki diesel, używany – ma na to sto argumentów. – Rzekł B’Ozon. – Nie tłumacz mu, że to w gruncie rzeczy nieekonomiczne i nieekologiczne. Nie uwierzy i powtórzy swoich sto argumentów i doda sto pierwszy. Kiedy opowiesz choremu, który zdecydował się na bolesny zabieg, o podejściu holistycznym, że potrzebuje również zająć swoimi emocjami, które mogą być przyczyną choroby – wzruszy ramionami. Pogardliwie uzna cię za altmedowca i foliarza. Kiedy spotkasz wyznawcę proroka el Misterio del Yo, wyznawcę, który święcie wierzy w jego boskie moce, nie próbuj mu udowadniać, że el Yo to zwykły, mądry facet o naturze filozofa.

Arabowie, Twarz, Orient, Arabski, Islam, Muzułmanin

– Poznałam el Misterio del Yo, to znaczy nie tyle poznałam, co rozmawiałam z nim przez telefon i rzeczywiście sprawiał wrażenie normalnego faceta. – Zaśmiała się Soledad. – W takim razie jak rozmawiać z ludźmi na tematy, których nie rozumieją? – Spytała.

– To kwestia przekonań i wdrukowanych do łba wzorców. – B’Ozon popukał się w czubek głowy. – Ludzie, rzecz jasna niektórzy, ale jednak znacząca większość, wolą poddawać się bolesnym zabiegom niż na przykład zmienić dietę. To nawet nie jest kwestia przekonań altmedowych i namawiania do nietypowych terapii. Oficjalni lekarze, pielęgniarki, dietetycy, fizjoterapeuci, psychoterapeuci mogą na przykład tłumaczyć danej osobie z nadwagą, z początkami cukrzycy, że dieta jest koniecznością a jednocześnie zbawieniem.

Doktor, Po, Medycznych, Operacja, Szpital, Instrumentu

– I co? – Ortega uważnie wpatrywała się w mistrza przywołań.

– I nic. Choroba wraz z kilogramami pożartej kiełbasy i cukru postępuje. – B’Ozon wzruszył ramionami. – Dlatego unikaj rozmów na temat ducha, duszy, duchowość, przebudzenia, energii, mocy i po żadnym pozorem nie używaj słów: czary, czarodziejstwo, magia, mistycyzm i temu podobne, bo wezmą cię za idiotkę, moja droga. Nawet nie spróbują twoich metod, nawet przez chwilę nie wezmą ich na serio, nawet się nie zastanowią czy aby nie masz racji? Dlatego, my, magiczni, jesteśmy w dzisiejszych czasach stosunkowo bezpieczni i bardzo nieefektywni, gdyż mało kto w nas wierzy. – Zaśmiał się B’Ozon. – No i oczywiście żadnych dyskusji na temat używanych samochodów, leczenia, religii, polityki, psychologii, cukru albo mięsa. Najlepiej tylko potakuj. – Znów się zaśmiał.

Volkswagen Golf R32, Volkswagen, Golf, R32, Mk5

– Potakiwać? – Zdziwiła się.

– Owszem, ja tak robię. Potakuję aż do czasu, kiedy się nie przekonam, że mógłbym nawiązać kontakt w mniej oczywisty sposób, ale niestety, zdarza się, że się mylę i kogoś przeceniam.

– I co wtedy? – Spytała.

– Wychodzę na idiotę, foliarza, altmedowca, hochsztaplera i co tam komu ślina na język przyniesie. Ale to i tak niska cena. Bo przecież w końcu znajdują się tacy jak ty, droga Soledad lub Broma Triste i wtedy znajduję bratnią duszę. – Znów śmiech.    


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.