kosmita w drzewie

Kosmita w drzewie – koan

Kosmita przybył na Ziemię i wylądował w lesie. Uznał, że las jest najbardziej ziemskim, typowym miejscem. Dlatego zamieszkał w drzewie. Odnalazł takie z dziuplą. Umościł się w pniu i obserwował las. Poczynił tysiące fascynujących obserwacji, które wysyłał na swoją planetę.

Emocjonujące pory roku, zmieniająca się wegetacja, tysiące istnień od całkiem małych jaszczurek i nornic, poprzez sarny i wilki, dziki i jenoty i wreszcie te ogromne, żubry i jelenie. Ponadto miliardy owadów. Bogactwo roślin, porostów i grzybów. Owoce i nasiona. Ruch, życie, kooperacja, lecz również walka. Drapieżniki i ofiary.

Las żył i walczył, lecz w każdej chwili utrzymywał równowagę. Wilgoć sprzyjał komarom, zaś komary stawały się pożywieniem dla ptaków. Najedzone ptaki składały więcej jajek, te zaś wykradały z gniazd małe, zwinne drapieżniki. Cykl. Idealna regulacja. Równowaga.

Oczywiście nie znał ziemskich nazw zwierząt w żadnym języku. Po prostu obserwował, prawie niewidzialny. Tylko drzewo zdawało sobie sprawę, że ktoś w nim mieszka ale sądziło, że to być może stary borsuk albo sowa. Nie niepokoiło się, choć wibracje gościa były odmienne, od tych, które drzewo znało, lecz przecież żyli w pełnej symbiozie. Przybysz uleczył próchnicę pnia, sam zaś korzystał z cichej gościny, z niewidzialnego schronienia.

I już, już pewnego dnia kosmita miał odlecieć, przyszykował nawet swój pojazd międzygwiezdny, gdy przyszli drwale i ścięli drzewo a potem następne i kolejne i wreszcie padł cały las. Wtedy kosmita zrozumiał, że przyjął niewłaściwy model badawczy, zbyt jednostronne miejsce obserwacji. Przeniósł się w inne miejsca. Odtąd niestrudzenie obserwował miasta i fabryki, oczyszczalnie ścieków i rzeźnie, wysypiska i slumsy, silosy atomowe i posiedzenia parlamentów. Trwał tak setki lat. Słał raporty na swoją planetę.   

I wreszcie zrozumiał, że gdy równowaga zostaje zachwiana, gdy w jednej chwili pada cały las, tysiące lisów i miliardy pszczół cyrkulacja przestaje być możliwa. Równowaga nie może być odbudowana. Powstaje dysharmonia, dywergencja i wówczas dominujący gatunek lub struktura, na przykład wirus, namnaża się w geometrycznym tempie, zżera, wycina, niszczy, połyka aż wreszcie nie ma już co połknąć, zeżreć, wyciąć i zapada się sam w siebie i wtedy…ginie. Ginie na pustkowiu, które zostawił po sobie, ginie wraz z żywicielem, jak szarańcza na ogołoconym polu.

To było dziwne odkrycie, nieznane zjawisko na jego planecie, gdzie równowaga i różnorodność bez dominacji, uznawane były za najwyższą i w zasadzie jedyną wartość.

W końcu po długich analizach przyszedł rozkaz z jego planety, oczywiście łatwy do przewidzenia i niesłychanie logiczny: obserwować i cierpliwie czekać.  

Zamów “81 Tajemnic” w przedsprzedaży, a dostaniesz GRATIS e-booka (kliknij w obrazek)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie preorder22-1024x768.jpg

Ale o co chodzi? (skrócona interpretacja tego koanu) na “81 Tajemnic” (kliknij w obrazek)

Niemyślenie (albo myślenie nienadmiarowe) ma pewną szczególną, bardzo pozytywną zaletę – pozwala uwolnić się od wszelkich uzależnień, zarówno tych związanych z używkami, jak i mniej oczywistych… – przeczytaj interpretację na 81tajemnic.pl

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie KONKURS2-1024x734.jpg

Weź udział w konkursie. Napisz swoją interpretację tego koanu i wygraj “81 Tajemnic” z dedykacją i autografami autorów. Powyżej możesz zapoznać się ze skróconą interpretacją koanu, autorstwa Adama.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie introspekcja-1024x902.jpg
Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.