Monolog anioła do Krzysia

Monolog anioła do Krzysia – koan

– Krzysiu, ty diabła bierzesz za jakiegoś diabła, bo ty nie rozumiesz Krzysiu, kim jest diabeł? Diabeł, Krzysiu, to jest trickster. No wiem, że nie rozumiesz Krzysiu. Nie trik star, tylko trickster. Słowo takie trudne jest, Krzysiu. No wiem, że nie rozumiesz, dlatego tłumaczę ci, Krzysiu. – Diabeł zawinął ogon i zaczął się nim bawić, tak jak ludzie bawią się czasem puklem włosów albo słomką do napoju.

– Wyobraź sobie, że diabeł, to jakby trochę dziwny klaun, czyli ktoś w rodzaju błazna. – Kontynuował. – No taki Joker, jak z filmu ale mniej zakręcony psychicznie, za to bardziej zdystansowany. Nie rozumiesz? No widzę, że nie rozumiesz. Skup się. Trickster z jednej strony mówi prawdę a z drugiej kłamie, żeby wyraźniej pokazać oszustwa, którym ulegasz. Z jednej strony opiekuje się tobą ale z drugiej daje ci trochę w skórę. Diabeł, czyli tricksetr, czyli ja, Krzysiu, mam naturę żartownisia, przechery, kabareciarza. A kabareciarzy lubisz, prawda? Natomiast ja – diabeł wskazał pazurem na swój ogon – generalnie nie lubię tego całego fałszu i udawania. Dlatego ładnie rzecz ujmując, trochę przeciwstawiam się ustalonym normom, działam wbrew wymyślonemu, przez różnych cwaniaków, porządkowi. Z tego powodu również jestem demoniczny i anielski zarazem. Gdyż, jak wspomniałem wcześniej, diabeł nie jest diabłem, tylko twoim najlepszym przyjacielem. Z resztą to, co widzisz, to tylko twoje wyobrażenie diabła. Mrugnij oczami a zaraz ujrzysz moją inną postać.

Bo, widzisz Krzysiu, różni przebierają się za aniołów i wieszczów, proroków i zbawców narodu a tylko ja mówię zawsze prawdę prosto z mostu, łup siekierą w łeb. – Diabeł zaśmiał się jakby wypowiedział najlepszy na świecie dowcip lecz nie wyglądał już jak kosmaty kozioł z długim ogonem ale jak monter telewizji kablowej, za moment jak przystojna brunetka i wreszcie jak roztargniony naukowiec. W takiej też postaci pozostał przez dłuższą chwilę.

 – Tylko nie mydl mi oczu relatywizmem, że niby nie wiadomo czym jest prawda? Sam wiesz doskonale co jest z tobą nie tak. Wtedy, gdy sam siebie oszukujesz, ja kopię ciebie w kostkę, Krzysiu. Szturcham w bok, gdy nadal brniesz. Walę dłonią w potylicę i mówię: Krzysiu znowu nie odrobiłeś lekcji. Oczywiście staram się nie przypominać ci głos nauczyciela, tego nielubianego, tego od fizyki z podstawówki, lecz Krzysiu, jestem twoim nauczycielem, najlepszym, Krzysiu. Bo widzisz, ja nie mam żadnego interesu żebyś robił tak albo inaczej. W gruncie rzeczy jestem twoim aniołem stróżem. – Diabeł zmienił się z naukowca w pięknego anioła o kobiecych, nieco uwodzicielskich rysach i pięknej figurze. Po chwili mówił dalej.

– Pomyśl, Krzysiu, twój szef ma interes, żeby cię do czegoś nakłonić, teściowa ma interes, polityk rządzący ma, opozycyjny ma, ksiądz ma interes, matka ma interes, żona i dzieci też mają, kumple oczywiście mają, sprzedawca ma, kominiarz ma, kurier ma, jak najbardziej i sąsiad ma. Każde z nich chce ciebie do czegoś przekonać, czasem zmusić, czasem nastraszyć żeby przekonać, czasem szantażować żeby zmusić. Niemal wszyscy, Krzysiu, chcą ciebie zrobić w ciula, tylko nie ja. Choć i mnie dorobili gębę, że niby anioł i diabeł to dwie różne postaci a ponadto, że diabeł wiedzie na pokuszenie, to rzecz jasna bzdura, Krzysiu. Ty spójrz lepiej kto kładzie łapę na twoje pieniądze, na twój czas, na twoje zdrowie, na twoje dobre samopoczucie, z pewnością nie ja, Krzysiu. Masz tylko dwie, może trzy osoby, które ciebie kochają Krzysiu, czasem to trudna miłość ale miłość, trzymaj się jej. I masz mnie, swego anioła stróża, Krzysiu.

Anioł zwinął skrzydła i odszedł, po chwili zawrócił. Tym razem wyglądał jak pracownik ochrony. Dodał szeptem:

– I Jeszcze jedno, Krzysiu. Jak się na mnie złościsz, to bierzesz mnie za diabła, tylko wtedy a jak ci coś pasuje, z tego co szepczę ci do ucha, to bierzesz mnie za swój wewnętrzny, mądry, przenikliwy głos, Krzysiu.  

Zamów “81 Tajemnic” w przedsprzedaży, a dostaniesz GRATIS e-booka (kliknij w obrazek)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie preorder22-1024x768.jpg

Ale o co chodzi? (skrócona interpretacja tego koanu) na “81 Tajemnic” (kliknij w obrazek)

Nie doceniałem cię diable, nie lubiłem draniu. Ilekroć się pojawiałeś, dopadała mnie złość, obrzydzenie, gniew, lęk, niepewność i to najgorsze… to cholerne przyciąganie… – zobacz interpretację na 81tajemnic.pl

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie KONKURS2-1024x734.jpg

Weź udział w konkursie. Napisz swoją interpretację tego koanu i wygraj “81 Tajemnic” z dedykacją i autografami autorów. Powyżej możesz zapoznać się ze skróconą interpretacją koanu, autorstwa Adama.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie introspekcja-1024x902.jpg

Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Zobacz interpretację tego koanu na 81tajemnic.pl

Interpretacja

Zamów "81 Tajemnic" w przedsprzedaży, a dostaniesz GRATIS e-booka (kliknij w obrazek)

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie preorder22-1024x768.jpg

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie KONKURS2-1024x734.jpg

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.