Tao 21. Polska oraz inne anomalia pogodowe

Komentarzy: 4 »
droga rzadziej...

droga rzadziej…

Olaf jak zwykle w buńczucznym nastroju kliknął i otworzył kilka okien na komputerze:

– Jestem pełen wątpliwości co do naszych taoistycznych założeń. Nie co do intencji, one są w oczywisty sposób dobre i słuszne, ale co do praktyki. Ona jest niemożliwa do zrealizowania w naszym kraju. Nie tylko dlatego, że ludzie myślą skrajnie i w uproszczeniu – „nie mogę tamtego, nie mogę tego, muszę to i tamto” ale dlatego, że oni po prostu nie mają dostępu do tego rodzaju doświadczeń. Mam podstawy żeby tak twierdzić. Mówiliśmy już o tym. Tylko przypomnę. Ponad 9 milinów Polaków żyje poza kulturą słowa, czyli niczego nie czytają, ani w internecie, ani na papierze. 63 % nie przeczytało w zeszłym roku żadnej książki, a książka według Biblioteki Narodowej to każdy druk który ma ISBN, czyli instrukcja obsługi, jeśli ma ISBN lub książeczka z płytą DVD  – to też książki. Ponad 6 milionów obywateli żyje poza kulturą w ogóle, czyli nie uczestniczą w żadnych formach czynnego uprawiania kultury oprócz telewizji. W ciągu roku nie korzystają ani z darmowych, ani odpłatnych form kultury. Zalicza się do tego obszaru również festyny ludowe, dożynki, targi non profit, festiwale itp. Wyborców PIS jest 5 mln 730 tys. i jest do grupa wyborców o najniższym czytelnictwie, i największym współczynniku osób z wykształceniem zawodowym i podstawowym, oprócz wyborców Kukiz 15. Najniższe czytelnictwo występuje też, uwaga, wśród menedżerów wyższego i średniego szczebla oraz wśród studentów! Te wszystkie licencjaty i magisteria dają wiedzę pozorną i w zasadzie zero doświadczenia praktycznego. Ludzie ci niewiele rozumieją z otaczającego ich świata, poprzestali jedynie na nawykowym doświadczaniu swoich bardzo zamkniętych środowisk. Jak w społecznościach przedindustrialnych. Jak w jakimś Biskupinie.

Tao 20. Jaskinia

Komentarzy: 6 »
wyjście z jaskini przymusu

wyjście z jaskini przymusu

Em westchnął i powiedział:

– Długo, wyjątkowo długo nie pisałem. Długo też nie spotykaliśmy się w naszej grupie „taoistycznych poszukiwaczy prawdy”. Oczywiście bieżące wydarzenia: spór wokół in vitro, ustawa aborcyjna, Trybunał Konstytucyjny, demonstracja KOD i ONR oraz setka innych przykuwają naszą uwagę i… niesłusznie. Powiem coś kontrowersyjnego. Otóż życie polityczne, spory społeczne, działania polityków oczywiście mają wpływ na nasze życie, wpływ długofalowy jednak procesy społeczne, o których tutaj rozmawiamy od czasu do czasu, dzieją się przez dziesięciolecia. Lata mijają, dekady zmieniają się w trzydziestki i czterdziestki na karku i ani się obejrzymy jak młodość uleci a za chwilę całe życie.

Tao 19. Niedziela Wielkanocna

Komentarzy: 4 »
Niedziela

Niedziela

– Zgadza się – powiedział Em uderzając jajkiem o jajko – dziś także mam dla was wiersz i zgodnie z naszymi zasadami każdy może wziąć sobie z niego co chce. Oczywiście zawsze bierzemy tyle na ile jesteśmy gotowi – uśmiechnął się. – Wszystko zależy od naszej wiedzy, dojrzałości, otwartości i jeszcze paru rzeczy. Najgłupsi z nas sądzą, że wszystko wiedzą, że ich poglądy są takie ważne a jak mówi de Mello: Ja jestem osłem, ty jesteś osłem, wszyscy jesteśmy osłami – znów się uśmiechnął.

 

Oczyścił białko z resztek skorupki, posmarował chrzanem, przełknął i przeczytał tekst z kartki

 

Tao 18. Wielka sobota

1 komentarz »
ciemność

ciemność

– Wielka Sobota. Tak, dziś też mam dla was wiersz. Czas jest teraz święty a jednocześnie wyjęty spod świętości, zawieszony. Bóg umarł. Nastała ciemność. A zatem trzeba innego języka. Świat zamarł ze strachu, gdyż Bóg umarł. Nie ma dobra ani zła. Złożono Jezusa do grobu po okrutnej katordze i nie ma ani sprawiedliwości, ani prawa, ani końca świata, ani sądu ostatecznego. Wielka Sobota to chwila rozpaczy. Apostołowie siedzą w ukryciu przerażeni.

Em zamilkł. Uśmiechnął się lekko, melancholijnie jak to miał w zwyczaju i po długiej chwili przeczytał wiersz uważnie akcentując każde słowo.

Tao 17. Wielki piątek

Komentarzy: 2 »
Piątek

Piątek

– Dziś również mam dla was wiersz – Em uśmiechał się od progu. – Wiem, wiem – kontynuował – my tutaj rozważamy równowagę wewnętrzną, czytamy Starego Mistrza Lao, cytujemy Buddę, lamów i mistrzów Zen zaś Wielki Piątek to tradycja chrześcijańska. Dlatego mam dla was wiersz.

Em zrobił pauzę jakby w oczekiwaniu na reakcję lecz nikt nie powiedział ani słowa. Co ciekawe ani Olaf, ani Jarek, którzy zawsze wyrywali się z komentarzami nie powiedzieli nic w ciszy przypatrując się Em.

– No cóż. Wieki Piątek. Najważniejszy dzień dla chrześcijaństwa. Wielu mówi, że Niedziela jest najważniejsza z powodu Zmartwychwstania. Jednak piątek to dzień haniebny dla ludzkości, dzień, z którego przez wieki nie wyciągamy wniosków a jeśli, to kompletnie chybione – Em westchnął i przeczytał wiersz.

Tao 16. Wielki Czwartek

Komentarzy: 2 »
prorok samotny

prorok samotny

– Dziś Wielki Czwartek, czyli Ostatnia Wieczerza – stwierdził Em uroczyście. – Ważny dzień. Ostatnie, wspólne spotkanie zanim Chrystus samotny jak palec pójdzie na sąd i na śmierć. Zdrada Judasza. Ustanowienie Eucharystii. W nocy modlitwa w Ogrójcu. Aresztowanie. Dzień i noc tak nasycone zdarzeniami, że aż boli. W dodatku pełnia księżyca, pierwsza wiosenna pełnia. Z tej okazji mam dla was wiersz.

– Przecież my tu rozważamy ścieżkę tao – zdziwił się Jarek i zamilkł reflektując się chyba, że jego zdziwienie było zaskakująco niedojrzałe.

– No cóż…wszyscy wyrośliśmy przecież w chrześcijaństwie – stwierdził spokojnie mistrz.

– Ale… – zaczął Olaf lecz nie dokończył, gdyż Em zaczął recytować wiersz ściszonym, wibrującym, głębokim głosem.

Tao.15. Einstein

Komentarzy: 3 »
Atlantyk

Atlantyk

– Rozumiem, rozumiem, wszystko jestem gotów przyjąć – stwierdził Olaf – po to tu przyjechałem. Jednak, gdy my tu sobie rozmawiamy o rozwoju o osobistym, o jakimś taoistycznym podejściu, swoją drogą tak odległym od naszego rozumienia świata jak stąd do księżyca, podziwiamy zachody słońca na Atlantykiem, to w kraju nie dość, że co drugi komentarz mówi o wojnie domowej, to jeszcze…
– Bieda – wtrąciła się Ula przerywając Olafowi. – Znam tą śpiewkę. Pochodzę z regionu, w którym wszyscy w kółko powtarzają bieda, bieda, bezrobocie i nędza. Urodziny, imieniny, święta i w kółko: bieda, nie opłaca się, ruina i nędza. Dlatego w tym roku nie jadę na święta. Mam dość tego wiecznego narzekania na wszystkich i wszystko.

Tao. 14. Umieć mieć, umieć nie mieć.

Komentarzy: 5 »
mieć - nie mieć

mieć – nie mieć

– Tylko 37 % Polaków przeczytało choćby jedną książkę w zeszłym roku – westchnęła Ula odrywając wzrok od swojego tabletu.

– I co z tego? – zdziwił się Jarek, który zabronił nazywać go uczniem, nieuczniem, antyuczniem a nawet mistrzem. W dodatku stwierdził kategorycznie, że podobnie jak sam mistrz nie życzy sobie tego rodzaju określeń, z których może wynikać jedynie dwuznaczność. – I co z tego? – powtórzył. Od dawna wiadomo, że w naszym kraju czyta mniejszość a Biblioteka Narodowa żeby poprawić statystyki zlicza również podręczniki oraz lektury wypożyczone z bibliotek publicznych i szkolnych, które mogą wcale nie być czytane. Po prostu leżą na półce. W dodatku brane są pod uwagę również kryminały, romanse i różne grafomańskie serie, wierszyki dla dzieci a nawet pseudoksiążki dodawane do filmów, żeby zmniejszyć vat. Reasumując jest gorzej niż myślimy.

– I co z tego? I to z tego, – zdenerwowało się Ula – że się martwię, że wolałbym powiedzieć moim przyjaciołom z Niemiec, z Danii, z Belgii: bardzo proszę Polacy to oczytany, inteligentny naród! Wolałabym wskazać na osiągnięcia kultury, niż tłumaczyć o co chodzi z Wałęsą Bolkiem i z Komisją Wenecką.

Tao. Trzynaście. Nothing personal

Komentarzy: 6 »
mgła

mgła

– Nothing personal – powiedział mistrz.

– Nothing personal – rzeczywiście, tak się u nas mówi – stwierdził Glenn.

– Nic osobistego – przetłumaczyła Ula a Glenn nie bez trudu starał się powtórzyć:

– Nis…Nis ousobi… ousobi…steho.

– W Polsce powiedzielibyśmy również: Nie bierz tego do siebie albo to nie o ciebie chodzi – dodał uczeń starając się doprecyzować znaczenie angielskiego stwierdzenia.

– Otóż to, większość ludzkich ocen, opinii, komentarzy dotyka nas całkowicie niepotrzebne, gdyż w istocie nie są do nas skierowane – powiedział mistrz. – Nie są osobiste. Ludzie mówią co im ślina przyniesie na język, czyli klepią schematy. W gruncie rzeczy powtarzają wyuczone, najczęściej kompletnie nieświadomie, stare, dziecięce wzorce. Oczywiście ubierają je potem w postracjonalizacje, czyli starają się nadać im sens, powagę i znaczenie. Większość ludzi potrzebuje dowodów, dzięki którym mogą samych siebie uznać za istoty racjonalne – zaśmiał się jak to miał w zwyczaju, ni to radośnie, ni to ze smutkiem.

Tao. Dwanaście. Korzyści ze strat?

Komentarzy: 4 »
korzyści i straty

korzyści i straty

– Ukrywanie przed sobą? Korzyści czerpane z doznawanego cierpienia? Dziwcie się, że to w ogóle jest możliwe? Po co ludzie sobie to robią? Owszem, to jest możliwe. Umysł człowieka lgnie do dwóch stanów: preracjonalizacji i postracjonalizacji.


    Stronę odwiedzono 2392240 razy