Zawód: populista

Komentarzy: 3 »
na mieliźnie

na mieliźnie

Grecy świętują. Z czego się cieszą? Nie bardzo wiadomo. Może to taki rodzaj hucznej stypy? Podobnie niezrozumiałe było pytanie referendalne ale co tam, grunt, że jest powód do świętowania. Raz jeszcze spytam? Co świętują? Że zawsze byli w Europie, że tworzyli cywilizację, że odrzucili kredyty, że pokazali kanclerz Merkel co o niej sądzą? Nie bardzo wiadomo. Nie inaczej u nas? W telewizji Paweł Kukiz odmieniał przez wszystkie przypadki słowo: jowy. Co to jowy, o co chodzi z jowami, na czym polega ordynacja wyborcza i do czego prowadzi? Nie wiadomo ale i tak zwolennicy jowów się cieszą.

Kolarzówka

Komentarzy: 11 »
szosówka

szosówka

Wczoraj kupiłem rower. Tak zwaną szosówkę. Niby nic szczególnego, mam już rowery i nawet pewne doświadczenie w dyscyplinie zwanej enduro, czyli jeździe bardziej zaawansowanej, zwanej potocznie górską. Jednak na ten rower czekałem 40 lat.

Wpierdal i wakacje!

Komentarzy: 3 »
dziadek i ja

dziadek i ja

– Nareszcie wakacje! – wnuczek wykrzyknął od progu rzucając się dziadkowi na szyję.

– W moich czasach mówiło się: jeszcze tylko wpierdal i wakacje – zażartował tata, ale mama w tej samej chwili zganiła go wzrokiem.

Ironia i paradoks

Komentarzy: 2 »
kierownictwo

kierownictwo

W ostatnim czasie pojawiają się rozliczne analizy sytuacji społecznej i politycznej w naszym kraju. Wypowiadają się dziennikarze, psychologowie, publicyści, różnego rodzaju eksperci, profesorowie i rzecz jasna politycy.

Spora część z nich mizdrzy się do nowej władzy i nowych liderów, którzy rozbłyśli na firmamencie naszego życia publicznego. Okres mizdrzenia się dopiero się rozpoczął. Rządząca partia wykonuje ruchy ad hoc, w większości pochopne i nieprzemyślane. Prawicowe media tryumfują. Media głównego nurtu jak zwykle skupione wyłącznie na poszukiwaniu sensacji. Liczą się słupki oglądalności.

Rozmowa nocą

1 komentarz »
nocą

nocą

Dziś w nocy na drodze do Nieporętu kolejny raz spotkałem małego lisa. Był doprawdy bardzo mały, pewnie z wiosennego miotu. Często jeżdżę tamtędy na rowerze. Dlaczego w nocy? Z trzech powodów. W ciągu dnia zazwyczaj jest sporo zajęć, to powód nad wyraz oczywisty. Po drugie: w nocy jest pusto a jazda na rowerze po polskich drogach jest niebezpieczna. Niestety w piątkowy wieczór robi się jeszcze niebezpieczniej z powodu niezliczonych pijanych obywateli poruszających się czym popadnie – od prób pieszego pokonywania odległości, po rowery, skutery, motocykle i oczywiście samochody. Nierzadko naczynia po spożytym trunku fruwają nad drogą. Dlatego należy wyruszać w środku nocy. Po trzecie: spotykam dzikie zwierzęta a oprócz tego nocą, zwłaszcza latem łąki, lasy i pola wspaniale pachną ziołami.

Złośliwy prześmiewca

Komentarzy: 6 »
złośliwy prześmiewca

złośliwy prześmiewca

W necie publicyści i dziennikarze, ekonomiści i eksperci prześcigają się w analizach tego co się stało przy okazji majowych wyborów i co się stanie jeszcze. Jacek Żakowski doszedł do wniosku, że nie sondaże i cyfry, ale kultura jest wskaźnikiem zmian, które nadeszły i będą nadchodzić w najbliższym czasie. Dokładnie rok temu napisałem kilka postów pt. Znaki, dotyczących trickstera. Kim jest trickster?

Dawcy i biorcy

1 komentarz »
dawca i biorca

dawca i biorca

Niestety niełatwo być dorosłym, jeszcze trudniej rodzicem. W obu rolach nie dość, że można popaść w uzależnienie od ludzi, sytuacji, substancji to jeszcze dzieci wciąż oczekują spełnienia ich oczekiwań, ponadto przekraczają normy, łamią zasady, wymagają opieki i kontroli. Trzeba je nakierowywać, dyscyplinować, motywować, uczyć, powstrzymywać i dawać. Rodzic bardziej jeszcze niż dorosły to przecież dawca. Mam na myśli nie tylko rolę biologiczną [tutaj czynnikiem, który wiele zmienia jest miłość] lecz również tę berne’owską społeczną i psychologiczną, gdyż rodzic to każda rola dominująca w hierarchii społecznej, każda rola dawcy. Dziecko ze swojej natury i konstrukcji to biorca. Jak napisałem poprzednio – chodzi tu o pewną pozycję społeczną i dyspozycję psychologiczną, w której pełnimy rolę dziecka, nie o wiek lub prawną zależność od opiekunów.

Moje 100 tysięcy!

Komentarzy: 2 »
bulwersujące

bulwersujące

W końcu, pewnego dnia, stajemy się dorośli. Otrzymujemy dowód osobisty i większość przywilejów obywatelskich. Niestety możliwość kandydowania do senatu i na urząd prezydenta pojawia się dopiero w ładnych parę lat po ukończeniu osiemnastki. Być może ustawodawcy chodziło o podobną zależność jaką wykazują statystki firm ubezpieczeniowych. Młodzi kierowcy popełniają najwięcej poważnych wykroczeń drogowych i wypadków, w tym katastrof drogowych. Dlatego w niektórych krajach składki OC, NW i AC dla młodych kieroców są najwyższe, nie najniższe, na co wskazywałyby względy ekonomiczne.

Dziecięca bezradność…

Komentarzy: 9 »
wczoraj-dziś-jutro

wczoraj-dziś-jutro

To prawda nigdy nie byłem w Lisnowie i przy jakiejś okazji chętnie odwiedzę to miejsce. Byłem jednak przez wiele lat dzieckiem Bocianowa, ulic Kaszubskiej, Pomorskiej i Rycerskiej – mieszkańcem biednych, zdewastowanych kamienic komunalnych w niedalekiej od Grudziądza Bydgoszczy, byłem dzieciakiem szwendającym się po szarych ulicach i ciągnących się w głąb studniach zapyziałych podwórek. Miejsc równie ponurych, co odcinających od perspektyw. Bydgoszcz lat 60 i 70 XX wieku również miała swoje dzielnice biedne i bogate, jednak nawet te bogate, to był świat kartek na żywność, braku nadziei i wszechobecnej apatii. Przypomnę, że istniał np. obowiązek meldunkowy, restrykcyjnie przestrzegany, więc po prostu nie można było od tak się wyprowadzić się do Poznania, czy do Glasgow. Łatwo zapomnieć, że 25 lat temu w naszej ojczyźnie istniało państwo policyjne.

Wędki i ryby

Komentarzy: 7 »
władza

władza

Kilka dni temu, w Bydgoszczy, w moim rodzinnym mieście prowadziłem wykład na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego. Rzecz dotyczyła tematu mojej najnowszej książki pt. Zabić coacha, czyli o miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce