Tao 35. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (4)

Brak komentarzy »
transpersonalnie

transpersonalnie

Kognitywistyka zatem poszukuje ducha, który animuje duszę, która niekiedy przejawia się w umyśle i jego ekspresji. Monoteizm judeochrześcijański ze srogim Bogiem Judaistycznym, dziwną figurą Trójcy, w której dominuje postać Jezusa Chrystusa (choćby nawet wbrew dogmatyce) i wreszcie islam z wyjątkowo paternalistycznym, patriarchalnym Allahem, którego w żaden sposób nie można naśladować, poprawiać choćby poprzez ekspresję twórczą, ów monoteizm stworzył jedność, jednolitość, jednowymiarowość relacji. Owszem islam, który budzi współcześnie tyle namiętności i grozy (zwłaszcza u nieuków) wyrasta z tego samego bratobójczego pnia monoteistycznej religii proroków, ludów wybranych, srogiego bóstwa, które stwarza świat i wymaga od swych dzieci ofiar, posłuszeństwa i ślepego oddania.

Tao 34. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (3)

Brak komentarzy »
duch i dusza

duch i dusza

Kognitywistyka? Kognitywistyka w moim ujęciu to nie tylko neuronauka, czyli wyspecjalizowana dziedzina biologii, a zwłaszcza biologii mózgu. Kognitywistyka, tak jak ją rozumiem, powstała stawiając jedno z najważniejszych pytań współczesnej nauki: w jaki sposób biologiczny organ złożony jakby nie było z komórek, karmiony glukozą, chłodzony krwią, organ podobny do innych jak grasica, trzustka czy wątroba stwarza umysł a może i więcej – duszę? Albo inaczej – być może dusza, a wcześniej duch stwarzają umysł, który staje się mniej lub bardziej poradnym i zaradnym reprezentantem duchowych interesów w przejawionym świecie? Albo jeszcze inaczej – być może świat przejawiony jest tylko projekcją tego co duchowe, iluzją w której umysł odgrywa rolę multidyscyplinarnego tłumacza?

Tao 33. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (2)

1 komentarz »
dajmon

dajmon

Dawny dajmon był autonomiczny i to on wybierał człowieka, poprzez którego przejawiał się w świecie uzewnętrznionym. Dawne religie a wraz z nimi dawny duch stały się mitologią zaś współczesne rytuały i nowy duch – religią. Odtąd studiujemy „ludzkie przesądy”, klechdy, mity, baśnie – w mitologii, etnografii i antropologii, zaś prawdziwą i jedyną wiarą staje się wiara monoteistyczna i jej dogmaty. Sprzeniewierzenie monoteistycznemu Stwórcy grozi najsurowszą karą. W taki sposób powstały też pojęcia patologii i normalności. Jednak ów dualistyczny obraz człowieka zawsze rozdartego pomiędzy ego oraz id, pragnieniem i kontrolą, społeczną presję i osobistym pragnieniem, rozmazuje się, zgrzyta, nieoczekiwanie ukazuje zjawiska nielogiczne, szokujące, nie pasujące do dualistycznego obrazu. Psychologia nazwie je acting outami.

Tao 32. Trickster oraz inne zjawiska transpersonalne (1)

Komentarzy: 3 »
trickster

trickster

No cóż chciałbym wyjaśnić po kolei, te nierzadko trudne i niejednoznaczne pojęcia: trickster, psychologia archetypalna, psychologia i coaching transpersonalny, cothing, coaching tao, kognitywistyka, na których się koncentruję. Będę się nimi zajmował intensywnie już od jesieni, choć i tego lata nie brakuje doświadczeń oraz działań w obszarach kognitywistycznych.

Zacznijmy od tej ostatniej – kognitywistyki. Albo nie, raczej od trickstera. Jaką kolejność przyjąć w opisywaniu pojęć, archetypów które mają charakter nieliniowy, wszystkie się zazębią, żadne nie wynika z drugiego a przecież każde z nich jest współzależne? Jak tłumaczyć językiem logiki i sprawczości pojęcia niedualne, pomiędzy którymi nie zachodzi liniowe wynikanie w stylu każde A, o ile zawiera B, implikuje C? Powstaje tautologia, czyli niejasne wyjaśniane jest przez inne niejednoznaczne. A jednak nie ma innej drogi. Sposobem jest przebijanie się przez warstwę logicznych wzorców i znanych nam paradygmatów ku głębi nieznanego. Tam nie ma oczywistości, tam raczej pojawia się efekt a-ha, efekt heurystyczny, czyli przebudzenie!

Tao 31. Trickster, trickster, pająk

Komentarzy: 3 »
trickster bóg pająk

trickster bóg pająk

Mama ma 84 lata. Ktoś w nocy spod okna ukradł jej ulubione lilie, w centrum, tuż obok kościoła, 25 metrów od pomnika Jana Pawła II. Mama tego nie rozumie, choć w pewien sposób akceptuje. Opowiadam o tym sąsiadce. Co tam lilie. Sąsiadka zasadziła rząd jałowców przy płocie, weszła do domu żeby obmyć ręce. Pech, że łazienka na piętrze i gdy wyjrzała z okna, żeby podziwiać nowe rośliny, zobaczyła tylko pakę odjeżdżającego samochodu z jej juniperusami na wierzchu. Powyrywali jeden po drugim, w pięć minut. – Co tam jałowce – mówi znajomy. Zostawił samochód na parkingu i jak porządny obywatel przesiadł się na autobus do centrum. Ktoś wybił szybę, skradł ładowarkę, latarkę, gaśnicę i zestaw kosmetyków do auta. Chyba zawiedziony marnym łupem pociął tapicerkę i oddał w środku mocz. A jednak Polska to dobry kraj, wyjątkowo bezpieczny i przyjazny. Potwierdza to sąsiadka i znajomy, przytakuje mama, która choć do współczesności ma wiele zastrzeżeń, to jednak ojczyznę chwali, zwłaszcza teraz, gdy jej zdaniem honor, godność i wiara wróciły na należne miejsce.

Tao 30. Trickster. Stary diabeł

Komentarzy: 4 »
stary diabeł

stary diabeł

Co zabiorę się do pisania, to rzeczywistość mnie zaskakuje, co tam zaskakuje szokuje, zdumiewa, przeraża i temat, który właśnie miałem podjąć wydaje się nieaktualny. Choć to niewłaściwe słowo. Mam wrażenie pewnej nieadekwatności podjętych analiz, jednostronności opisu świata i w związku z tym nietrafności recept, rozwiązań, sugestii, które proponują autorzy i publicyści, w tym ja. Cóż tu zresztą analizować, cóż naprawiać, kiedy jednego dnia pojawia się informacja o zbrodni w Dallas, następnego zamach w Nicei a kolejnego próba zamachu stanu w Turcji. W dodatku poziom hejtu, nienawiści podszytej głupotą, uproszczonym poglądem na doświadczane kryzysy, społeczne problemy i masowe zbrodnie jest tak porażający, że przy próbie rekacji palec zastyga nad klawiaturą…i w końcu nie piszę nic. A przecież od 25 lat zajmuję się ludzkim cierpieniem, symptomami, objawami, głupotą emocjonalną i poznawczą, spieprzonym życiem zawodowym i rodzinnym, nieudanymi związkami, pochrzanionymi relacjami z dziećmi, bólem fizycznym i psychicznym, nienawiścią i lekceważeniem, urazą i odrazą lecz również sukcesami i radością, zdrowieniem i nadzieją, bogactwem jako stanem umysłu, miłością jako stanem duszy, szacunkiem i wielkością, poświęceniem i duchową mądrością. Pewnych rzeczy nie da się naprawić, innych nie da się powstrzymać ani uzdrowić. Jeszcze innych przyspieszyć. Czasem drugi człowiek jest jak akuszerka, może pomóc narodzić się temu, co ma się narodzić, temu co już tam w głębi, w brzuchu, jest gotowe, poczęte jako idea, jako ból, jako radość a czasem jako druga istota duchowa.

Tao 29. Miłość

Komentarzy: 4 »
miłość toksyczna, miłość dojrzała

miłość toksyczna, miłość dojrzała

– Mieliśmy rozmawiać o przebudzaniach a tu Wieka Brytania wyszła z Unii – stwierdził Em.

– I koniec roku szkolnego – dodała Ulka.

– I pijaństwo wśród gimnazjalistów – skwitował Jarek.

– I mecz naszych ze Szwajcarią i tym razem pijaństwo dorosłych – dodał Olaf.

– Jedni piją z powodu ulgi, drudzy z radości – stwierdził Paweł.

– Jak można pić z radości? Chyba pije się żeby się upić? – retorycznie spytała Ulka.

– Ludzie piją bo świętują sukces i faktycznie, jest sukces. Polska gra dalej, nigdy w historii…

Tao 28. Interpretacje

Komentarzy: 2 »
śnimy na jawie

śnimy na jawie

-Pytasz o pierwsze przebudzenie. Owszem jest „pierwszym”, w pewnym sensie jest podstawowym przebudzeniem. Dopiero w ślad za nim mogą pojawić się kolejne. Przebudzenie, choć jest stanem subtelnym, u niektórych ludzi przebiega dynamicznie, skrajnie. Czasem się mówi, że to dar Boży. Od zarania dziejów ludzie zastanawiali się czy nagła przemiana jest darem niebios, czy odszczepieniem, czy przebudzony stał się pomazańcem czy obłąkanym? Owładnął nim szatan czy Bóg? I zawsze głosy były podzielne, zwłaszcza, jeśli dotyczyły wielkich proroków, uznawanych potem za Bogów, twórców religii, boskich posłańców. Ale przebudzenie nie musi mieć aspektu religijnego lecz może mieć czysto świadomościowy. Oto właśnie chodziło Jungowi i jego następcom.

Tao 27. Iluzje

1 komentarz »
iluzje

iluzje

-Najprościej rzecz ujmując – powiedział Em – przebudzenie, to stan który następuję tuż po śnie. Wówczas pojawia się upojenie przysenne. Nieco podobne do odurzenia alkoholem lub narkotykami. Ów stan może być dłuższy lub krótszy, różny w natężeniu. Od kilkudziesięciu u sekund nawet do kilkudziesięciu minut. Niekiedy może przypominać stan psychotyczny. Mogą mu towarzyszyć zawroty głowy, chwilowe omamy wzrokowe a nawet amnezja. Lecz w końcu pojawi się pełna świadomość.

– Ale cóż to właściwie znaczy pełna świadomość, kiedy wielu psychologów i neurobiologów mówi o śniącym ciele w czasie czuwania – wtrącił Jarek – o nieświadomości indywidualnej i temu podobnych.

-Słowem budzimy się by znowu zasnąć – zaśmiał się Paweł.

– W efekcie wciąż jesteśmy lunatykami, robotami, jak w Matrixie? Śnimy sen lecz nasze ciała żyją w innej rzeczywistości? – spytała Ulka.

Tao 26. Tao nie mówi o tao

Komentarzy: 9 »
w nadziei na przebudzenie

w nadziei na przebudzenie

– Porozmawiajmy o przebudzeniu – zaproponował Olaf.

– Porozmawiajmy – przytaknął Em.

Kilka osób wlepiło w niego oczy.

– No co jest? Porozmawiajmy. Co się tak patrzycie?

– Chcielibyśmy się dowiedzieć jak to jest z tym przebudzeniem? – Jarek odezwał się, nieśmiało cedząc każde słowo w sposób raczej dla siebie nietypowy.

Zazwyczaj mówił prosto z mostu. Raczej wypowiadał opinie a nawet oceny niż rozpoczynał rozmowę od pytań. Glenn i Ula stwierdzili nawet, że w ten sposób przejawiał typową dla Polaków postawę: „Najpierw mów, potem dużo mów, oceniaj, irytuj się w wyniku własnego podniecenia tematem a potem jeszcze więcej mów. Następnie przez chwilę posłuchaj innych zanim zaczniesz znowu mówić, nie zgadzać się i jeszcze bardziej podniecać własnymi emocjami, by na końcu wszystkich obrazić i na wszystkich się obrazić.” Oczywiście po wypowiedzi Glenna rozgorzała dyskusja pod hasłem: „Co ten amerykańskie pseudodemokrata wie o prawdziwej debacie”. Ujawniły się także wątki historyczne w rodzaju: „bratobójcza wojna secesyjna” oraz „ jak to Roosevelt zignorował doniesienia Karskiego” ale szczęśliwie dalsze historyczne aluzje a la Polacca przerwał Paweł wracając do przebudzenia.


    Stronę odwiedzono 2669828 razy