Poszukiwanie wartości 3. Powstanie

Komentarzy: 2 »
śmierć

śmierć

Pierwszy sierpnia – 71 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Uczestnik powstania, wówczas miał kilkanaście lat, dziś jest ponad osiemdziesięcioletnim staruszkiem, opowiada w telewizji o swoich przeżyciach. Walczył w Wytwórni Papierów Wartościowych. Pod koniec rozmowy stwierdza, że miał opaskę, walczył w słusznej sprawie, czuł się potrzebny, czuł się ważny i 63 dni powstania to były najlepsze chwile w jego życiu, które wspomina z dumą i radością! Pozostałe lata życia w porównaniu do tamtego lata były szare.

Poszukiwanie wartości 2. Dzwon

Komentarzy: 8 »
komu bije dzwon?

komu bije dzwon?

Zmarł Jan Kulczyk i zanim wieść rozeszła się po kraju fala hejtu, zwłaszcza z prawicowych mediów, zalała Internet i papier. Dentysta z Minnesoty postrzelił z łuku lwa, który wykrwawiał się 40 godzin a potem dobił go i szykował trofea ze skóry i głowy kota. Karę poniosą tylko Afrykańscy strażnicy, którzy połaszczyli się na parę dolarów i wywabili zwierzę z rezerwatu. Dla nich suma około 5 tysięcy dolarów to był majątek. 22 letni student torturował koty…w pralce, przez da lata. W katolickim radio słuchacze w czasie dwugodzinnej audycji jednym tchem mówią o potrzebie wzmożenia miłości i o tym, że ustępujący Prezydent Polski to rosyjski agent, którego należałoby poddać eutanazji.

Poszukiwanie wartości. Pragnienie prawa i sprawiedliwości

Komentarzy: 4 »
religia jako nadzieja?

religia jako nadzieja?

Poszukiwanie odpowiedzi w kwestii sprawiedliwości a ogólniej rzecz ujmując – dobra, to kwestia uniwersalna, która towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. W tradycji judeochrześcijańskiej nazwano owo poszukiwanie teodyceą, pytaniem o miłosierdzie i dobroć boga wobec bezmiaru cierpienia i krzywdy. W tradycji żydowskiej mówi się nawet o śmierci boga i winie boga, który milczał wobec bezmiaru zbrodni jaką był holocaust.

No właśnie – bóg z małej czy z wielkiej litery – bóg czy Bóg? Niektórzy filozofowie pytają nawet czy bóg zasłużył sobie na wielką literę? Chociaż żyjemy w sekularyzowanym społeczeństwie nastawionym dość materialistycznie do rzeczywistości, rozbuchanym konsumpcyjnie, to przecież gdzieś pod spodem trosk, nadziei, buntów, demagogii i populizmu wyłania się pytanie o prawo i sprawiedliwość. Tak, tak nie przez przypadek partia o tej nazwie odwołuje się do tych dwóch znaczących słów, kryjących potrzeby ludzkie a także nadzieje i tęsknoty za sprawiedliwością. Cóż znaczy oczekiwanie sprawiedliwości? Co za nim się kryje? Czy pod spodem kryje się tęsknota za równością praw, za jakimś ujednoliceniem, czy może za prawem do większej konsumpcji, za ustaleniem minimalnej ceny na cukier a może maksymalnej, ograniczeniem płac w sektorze publicznym, obniżeniem podatków i podwyższeniem świadczeń, jakaś odmiana janosikowego mitu, że biednym się da a bogatym zabierze? Wspomniana niedawno partia ogłosiła ustami swoich liderów, że jedyny, prawdziwy system etyczny, to system religijny, rzecz jasna katolicki. Jak na pragnienie dobra odpowiada w takim razie katolicyzm?

Wampiry i cienie

Komentarzy: 6 »
cienie są echem

cienie są echem

Przefiltrowuję, przemielam jako autor świat wokół siebie. Podróżuję, przyglądam się, wchodzę w środek wydarzeń, czytam, słucham, chłonę, dystansuję się. Czasem duży wiatr na moją wełnę wieje, jak pisał dawny prozaik Bohdan Czeszko, czasem wir wydarzeń mnie wciąga. Filtruję otaczający mnie świat jak każdy z nas. Niekiedy te filtry u mnie, i pewnie też u ciebie, zapychają się. Pozostaje na nich szlam rzeczywistości, pył codziennego dnia, cudze emocje. Trzeba ten filtr oczyszczać. Stale o niego dbać, w innym przypadku cyrkulacja energii szwankuje.

Interpretacja i obiektywizajca

Komentarzy: 6 »
łatwo można kogoś zabić

łatwo można kogoś zabić

Wracam do tej myśli…Nie należy utożsamiać autora z tekstem. Idealizacja może rozczarować, krytyka okazać się niesprawiedliwa, w każdym przypadku masz do czynienia z iluzją własnej interpretacji. Autor jest jak aktor, który wchłania rzeczywistość by następnie ją przetworzyć i dać jej wyraz, często w przejaskrawiony, wyrazisty sposób. Nawet w pamiętnikarskich czy autobiograficznych fragmentach mamy przecież zaledwie subiektywną wersję, jakąś opcję na dany temat.

Od lat używam dlatego różnych języków literackich – od poradników, po przez kołczołany, wiersze, rysunki satyryczne, podręczniki, prozę magiczną itd. Używam również złożonych metod twórczych – np. ekspresji plastycznej, gier i zabawy konwencjami literackimi. Na tym polega metoda subiektywnej refleksji obserwatora.

O miłości i nienawiści do autorytetów w Polsce. Wyznania nad wyraz osobiste.

Komentarzy: 10 »
O miłości i nienawiści...

O miłości i nienawiści…

No cóż…idąc za pytaniem Andrzeja – czy kiedyś myślałem o kontynuacji moich pomysłów, o jakiejś intelektualnej sukcesji, o wychowaniu następców? – odpowiem. Owszem, myślałem i był nawet okres, że miałem na to nadzieję. W zasadzie tak zwana infrastruktura, know-how, wszelkie zasoby, potencjał, środki – wszystko było. Od pewnego czasu jednak porzuciłem tę naiwną tęsknotę. Cóż, pytanie skłania mnie do bardzo osobistych zwierzeń.

O naturze uwielbienia i nienawiści

Komentarzy: 13 »
zabić coacha

zabić coacha

Moja najnowsza książka Zabić coacha, nie jest kryminałem ani czytadełkiem, jak ktoś napisał w komentarzach. Nieporozumienie wynika być może z dosadnej okładki. Zabić coacha to jedna z moich najważniejszych książek. Główny tytuł zmienia swój kontekst, gdy doczyta się podtytuł: O MIŁOŚCI I NIENAWIŚCI DO AUTORYTETÓW W POLSCE. Czy jednak okładka wciąż wydaje się tak przesadna, gdy przypomnimy, że od kuli zginęli John Fitzgerald Kennedy, Martin Luter King, Olof Palme lecz również Gabriel Narutowicz, generał August Fieldorf Nil i rotmistrz Witold Pilecki? Zabijanie coacha, czyli autorytetu jest niestety stare jak świat.

Dziś jednak ubóstwia się nikomu nieznane postacie czyniąc je idolami sezonu by w jednej chwili zabić je słowem, hejtem, śmiechem, zapomnieniem. Nigdy wcześniej tak bardzo nie pragnęliśmy wzorca lub choćby wskazówki od autorytetu i jednocześnie nigdy tak powszechnie nie szerzyła się nienawiść wobec liderów. W mojej książce postawiłem sobie za zadanie przyjrzenie się mechanizmom, które sprawiają się, że staliśmy się społeczeństwem bez przywódców duchowych, politycznych, społecznych, kulturalnych czy etycznych. Nie ufamy ani instytucjom ani ludziom. Każdy kto choć przez chwilę był na pozycji coacha, nauczyciela, lidera, autorytetu, czy choćby mistrza zmianowego lub brygadzisty spotkał się z przejawami miłości a chwilę później – nienawiści ze strony swoich pracowników lub uczniów. Tego dychotomicznego, podwójnego wiązania doświadcza również wielu rodziców ze strony swych dzieci. Miłość i nienawiść w jednym.

Zawód: populista

Komentarzy: 17 »
na mieliźnie

na mieliźnie

Grecy świętują. Z czego się cieszą? Nie bardzo wiadomo. Może to taki rodzaj hucznej stypy? Podobnie niezrozumiałe było pytanie referendalne ale co tam, grunt, że jest powód do świętowania. Raz jeszcze spytam? Co świętują? Że zawsze byli w Europie, że tworzyli cywilizację, że odrzucili kredyty, że pokazali kanclerz Merkel co o niej sądzą? Nie bardzo wiadomo. Nie inaczej u nas? W telewizji Paweł Kukiz odmieniał przez wszystkie przypadki słowo: jowy. Co to jowy, o co chodzi z jowami, na czym polega ordynacja wyborcza i do czego prowadzi? Nie wiadomo ale i tak zwolennicy jowów się cieszą.

Kolarzówka

Komentarzy: 12 »
szosówka

szosówka

Wczoraj kupiłem rower. Tak zwaną szosówkę. Niby nic szczególnego, mam już rowery i nawet pewne doświadczenie w dyscyplinie zwanej enduro, czyli jeździe bardziej zaawansowanej, zwanej potocznie górską. Jednak na ten rower czekałem 40 lat.

Wpierdal i wakacje!

Komentarzy: 3 »
dziadek i ja

dziadek i ja

– Nareszcie wakacje! – wnuczek wykrzyknął od progu rzucając się dziadkowi na szyję.

– W moich czasach mówiło się: jeszcze tylko wpierdal i wakacje – zażartował tata, ale mama w tej samej chwili zganiła go wzrokiem.