21. Zuzanna spotyka siebie samą

Zuzanna i Joanna d'Arc

21. Zuzanna spotyka siebie samą

Zuzanna i Joanna d’Arc

Co jest popularne? To co się sprzedaje. Co się sprzedaje? Sprzedaje się rozjechanie, grilowanie, roastowanie. Upiec kogoś, usmażyć, zaorać – to zwiększa oglądalność. W takim razie takie zaoranie musi dawać odbiorcom satysfakcję? Zasiadają przed telewizorem i czerpią satysfakcję z upokarzania nieznanej im osoby?

„Patrz, jak rozsmarował gościa po studio” – piszą potem w komentarzach. „Porozrzucał go po studio jak obornik” – komentują. Na to grillowanie i roztrząsanie obornika chętni przychodzą z resztą dobrowolnie. Z jakiego powodu? Może dla sławy? Może aby sobie udowodnić, że są silni? Albo chcą pokazać, że są odporni i tacy cool, że nawet rzucanie w ich życie gównem ich nie zrani. Czego się nie robi dla sławy? Sądzą, że dla swoich pięciu minut w radio a jeszcze lepiej w telewizji – warto dać się zaorać? Warto?

Człowiek, Krzesło, Komputer, Biurko, Siedzieć

W 1996 w filmie „Śmieszność” reżyser Patrice Leconte znakomicie pokazał naturę ludzką. –  Przypomniała sobie Zuzanna. – Byłam wtedy nastolatką, kompletnym dzieckiem, ale film zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Dosłownie byłam wstrząśnięta. Był o mojej szkole, o mojej klasie, o nauczycielach i uczniach, o rodzicach, o ciociach i wujkach a przecież pokazywał dworskie zabawy w ośmieszanie w XVIII wiecznym Wersalu. Ten szlachcic uzyskiwał prestiż i poważanie, który w bardziej podstępny sposób ośmieszył konkurenta. Wyszydzanie, zawstydzanie, ośmieszanie był na porządku dziennym. A w XX. wieku w Polsce? Powodem mogło być dosłownie wszystko – a to piersi u dorastającej dziewczynki, a to spiczaste kolana, a to nadwaga, to znów trampki zbyt niebieskie albo zbyt czerwone, nie taki plecak, gorszy samochód rodziców, kanapki z sercem. Ocena z matematyki, błąd na klasówce, przejęzyczenie, ojciec pijak, chory psychicznie wujek. Dosłownie wszystko mogło stać się powodem do ośmieszanie w ustach koleżanki z klasy, nauczycielki od polskiego, dyrektorki szkoły, własnej matki lub cioci Malinowskiej.    

Dziewczyna, Kobieta, Emocje, Wyrażenia, Kobiety, Smutny

Po drugiej stronie zawsze jest człowiek. Przecież tam jest człowiek! Są ludzie, którzy żyją z krytyki. Przeczytałam – przypominała sobie Zuzanna – cytat, który wpadł mi w oczy gdzieś w necie, że krytyk ocenia czyjąś pracę w gruncie rzeczy boleśnie sobie uświadamiając, że brakuje mu kompetencji, dzięki którym mógłby się choćby zbliżyć do pracy, którą krytykuje. Karel Čapek napisał: „Krytykować – to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.”

Mimo to oglądalność, słuchalność – dwa magiczne słowa, które decydują o powodzeniu jakiegoś programu lub audycji – sprawiły, że powodzenie ma wyłączne hejt wpisany w scenariusz, przypalanie żywcem jako forma zabawy. Albo odwrotnie przypalanie i zaorywanie są łatwe, wyraziste, jednoznaczne jak łopata w porównaniu do cienkiej szpachelki artysty malarza – dlatego łatwo je sprzedać.  

Rzeźby, Brąz, Słuchać, Dane Liczbowe, Nasłuchiwanie

A czego ludzie potrzebują? Potrzebują czułości, wsparcia, dobroci. Potrzebują choćby banalnego stwierdzenia – „wszystko będzie dobrze”. Skąd wiem? Nawet jeśli koleżance z pracy powie się od niechcenia: „ładna bluzka” albo „świetnie ci poszło na tej prezentacji” – to patrzy przez chwilę z niedowierzaniem a potem dziękuje jakbyś jej dała sto złotych w prezencie. Potrzebujemy czułości, tkliwości, delikatności. Pragniemy być szanowani i kochani. Chcemy finezji. Ale przecież nikt nas nigdy nie uczył delikatności ani czułości, ani poczucia smaku, ani subtelności, ani serdeczności. Nie było lekcji dobroci. Nie było nauki delikatności w relacjach z ludźmi. Nie było korepetycji z szacunku. Nie było wierszy, ćwiczeń ani sprawdzianów z tego jak czuć się mocnym, wartościowym, silnym.

Nastolatek, Bluza Z Kapturem, Ręka, Nr, Gest, Oczy

Jak dawać innym szacunek, delikatność i czułość w świecie, w którym wygrywa ośmieszenie a ten jest królem sytuacji, kto bardziej złośliwie i cynicznie obsmarował drugiego?

Ale się ze mnie Joanna d’Arc zrobiła – westchnęła Zuzanna. – O kurczę zginęła nas stosie 30 maja 1431! 590 lat temu! – Sprawdziła Zuzanna. – Właśnie była rocznica. Co za zbieg okoliczności.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.