bęc

koan

Bęc – koan

– Poszukujemy, poszukujemy i bęc. – Generał zamyślił się w nietypowy dla siebie, i nazbyt refleksyjny, sposób. Wyjątkowo niepokojąco, jakby się rozklejał.

– Co bęc? Co macie na myśli generale? – Zastanowił się podpułkownik Misiura uczestniczący w wieczornej naradzie opartej w dużym stopniu na spożywaniu napojów alkoholowych.

– Szklanka pękła, dzban rozbity i po meczu. – Rzekł generał i niemal duszkiem wychylił pełną szklankę starego burbona, którego otrzymał od zaprzyjaźnionych służb. Burbon z Kentucky. Pijaństwo. Ucieczka. Stłumienie. Wiadomo. Rzucił szklanką o podłogę i rzekł: – Poszukujemy sensu, znaczenia, wartości i nagle…bęc.

– Co wam, generale? Chandrę macie? – Zaniepokoił się wierny adiutant, kapitan Pliszka.

– A nic, przeglądam te wszystkie internety, a tam same nieboszczyki. Puszczam ulubioną płytę – grają nieboszczyki, oglądam film – grają nieboszczyki, cytuję klasyka – trup, przeglądam artykuł – gość nie żyje. A ilu sam wykończyłem? Śmierć. Pogrzeb. Schodzą się potem żałobnicy. Kiwają głowami. Opłakują i udają, że ich to nie dotyczy.

– Mit nieśmiertelności. – Stwierdził Misiura. – Wmontowany na masową skalę, do mózgów, czip, który wysyła sygnały zakłócające: Ciebie to nie dotyczy, jesteś nieśmiertelny.

– Kiedyśmy tę akcję montowania czipów, na masową skalę, realizowali, Misiura, przypomnijcie? – Generał Lepik znów napił się z nowej szklanki.

– Nie pamiętam generale. Po raz pierwszy jakoś pod koniec lat siedemdziesiątych, chyba? – Zastanowił się Misiura.

– Czyli, że ja też mam takiego czipa, takiego zagłuszacza we łbie? – Zastanowił się adiutant.

­– Nie inaczej, Pliszka, nie inaczej. – Misiura otworzy słoik z grzybkami na prośbę generała. Sam popijał jedynie jogurt. – Jeżeli chodziliście wtedy do szkoły i szczepili was na jakieś tam odry i inne, to macie czipa, a jakże. Wyjąć wam? Myśmy z generałem kazali sobie wyjąć ale czasem sobie myślę: czy było warto? Bardziej świadomy jestem, owszem ale…może i łatwiej biegać po świecie wierząc, że tylko innym przytrafia się bęc, jak mówi generał?     


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.