bezwarunkowa miłość

koan

Bezwarunkowa miłość – koan

– Ktoś napisał do kogoś w życzeniach, rzecz jasna publicznych jak to się zwykło teraz robić, że życzy bezwarunkowej miłości? Uśmiałem się – rzekł Broma Triste wędrowny poeta i malarz, aktualnie zaś dostawca pizzy, dzielnie przemierzający ulice w mroźne wieczory na skuterze, a jakże. – Uśmiałem się z miłości bezwarunkowej. Naiwność i dziecinność tych życzeń rozbawiła mnie, owszem, gdyż życzenia składane były przez osobę dorosłą innej dorosłej osobie, ale potem zrobiło mi się smutno. Jakże kochać bezwarunkowo? Bez względu na wszystko? Niezależnie od postawy, zachowania, decyzji kochanej osoby? A zatem kochać przymusowo do grobowej deski? Zatem kochać bez względu na wszystko, na pijaństwo albo miałkość, kochać bez względu na skąpstwo albo wyuzdanie, kochać impotenta, kobietę oziębłą, manipulanta, wampira emocjonalnego, narcyza, głupca, psychopatkę, niedomytego łakomczucha, lubieżnego sadystę, nierozgarniętą histeryczkę? Kochać? Naprawdę?

– To okropne oceny! – Soledad Ortega zaprotestowała. – Rzeczywiście w ten sposób patrzysz na ludzi? Narcyz, lubieżnik, psychopatka?

Przyjrzała mu się uważnie, lubiła go, nawet bardzo i choć znali się już od pewnego czasu wciąż niewiele o nim wiedziała. Ten dziwak, Broma, nie tylko ją fascynował, lecz każdego dnia zaskakiwał okazując się większym dziwakiem niż ten, na jakiego wyglądał a może był szaleńcem nawet a może…Soledad chwyciła się za usta choć nie wypowiedziała na głos żadnej ze swoich myśli na temat Broma Tristego. Zdała sobie jednak sprawę, że ona również ocenia i to w dodatku swego przyjaciela, że przypisuje mu szaleństwo tylko dlatego, że Broma był nonkonformistyczny, nieprawomyślny, szokujący, inny.    

– Owszem oceny. Diagnozy to oceny, nazwy to oceny, każde słowo zawiera znak a znaki to desygnaty a desygnaty to opinie. Mówiąc desygnujemy, zamykamy, nominujemy a każde zdanie zawiera nominaty, krytyki, recenzje, pochwały, nagany, ataki, hejty, osądy, stanowiska, poglądy, przekonania. Skąd wiedzielibyśmy, że smakuje nam lub nie – herbata albo powiedzmy pizza, którą rozwożę, gdyby nie oceny?

– Ale to przecież nie kto inny jak ty mówiłeś kilka dni temu, że świat jest pełen ocen i oceny niszczą, zabijają wrażliwość, ukrywają prawdę, są nieuprawnionym skrótem. – Soledad nie ustępowała.

­– Nasze mózgi mają tę skłonność, że porównują. – Stwierdził Broma i odebrał kolejną stertę pizzy to rozwiezienia. – Bez porównań nie ma ocen. Niewolnik, który nie zna pojęcia wolności, żyjący w dawnym Rzymie, nie ocenia swojej sytuacji jako naruszenie praw ludzkich. Żyje i cieszy się, że dostał kolację. Kobieta wychowana w przemocowej rodzinie zaakceptuje bez dyskusji przemoc męża. Bite dzieci często biją własne dzieci, gdy staną się rodzicami. Ocena bierze się z porównania. Niewolnik, który potrafi porównać życie wolne z życiem w kajdanach dokonuje oceny. Na tej podstawie dokonuje wyboru, na przykład ucieka z narażeniem życia albo podpala dom swego pana albo ulega, wierny aż do śmierci marząc jedynie o wolności. Bezwarunkowa miłość to miłość ślepa. Bezwarunkowa miłość, to miłość uzależnionego głupca. Rzecz nie w tym, że oceniamy, ale jak oceniamy i po co? – Stwierdził Broma, nałożył kask, zapiął kurtkę i wyszedł z ciepłego pomieszczenia na mróz z wielką torbą pełną gorącej pizzy. Odpalił skuter i po chwili zniknął w lekkiej, śnieżnej zadymce.  


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.