Czwarta porada w kwestii czarownic

koan

Czwarta porada w kwestii czarownic – koan

Podsumowując, mój mały skrzacie. Och, przepraszam, wiem, że nie lubisz kiedy tak się do ciebie zwracam. W takim razie, drogi krasnalu. Omówiliśmy trzy kwestie w sprawie czarownic. Po pierwsze: czarownice istnieją. Po drugie: są nieustępliwe i pamiętliwe jak sami diabli. Po trzecie: mają potężną wiedzę i osobistą moc. Po czwarte: nie należy z nimi zadzierać, gdyż są mściwe oraz nieugięte, to dwa. No i po trzecie: czary istnieją jak sam się przekonałeś. Po szóste: czarownice bywają nerwowe oraz impulsywne, to druga kwestia. No i trzecia – jak potężne muszą być czary, jeśli byle sugestia może sprawić, że potykasz się…o, tak jak teraz i o mały włos, o mały włos twój nowy kubrak byłby cały w błocie. No chyba, że powtórzę sugestię i w końcu potkniesz się na dobre, rymsniesz jak długi i zielono-błotniste plamy trzeba będzie umiejętnie sprać, odplamić, wywabić a to niełatwa sztuka.  

Po drugie zatem: bywają złe i dobre czarownice. To nie tyle jest kwestia jakiejś definicji, co intencji, początkowej intencji, z którą wiedźma wchodzi z tobą w relację. Zła wiedźma, ujmując rzecz nadto umownie, działa nastawiona wyłącznie na swoją korzyść…a dobra…różnie. No i po trzecie…

Że co? Że po trzecie już było? Że mylę odliczanie i kolejność? Zatem, po które? Ach, no tak, po trzecie. Po trzecie: czarownica może cię skołować, zabełtać ci w głowie kiedy tylko zechce, zmieszać ci zmysły, ot, choćby bawiąc się cyframi, gdyż po trzecie: byle iluzjonista jest w stanie cię oszukać, zaś czarownica opanowała sztukę iluzji do perfekcji.

Ponadto czarownica w mocy jest groźniejsza niż…Zastanawiam się nad adekwatnym porównaniem. Trujący ślimak? Nie, to jakoś nie pasuje. Kac gigant po weekendowym melanżu? Nie, jakieś trywialne. Awaria hamulców na autostradzie? Seria z karabinu maszynowego? Wybuch butli gazowej? Nie, też nie. Sam sobie znajdź porównanie, krasnalu.

Pytasz jak to możliwe w takim razie, że tysiące czarownic zginęło na stosach inkwizycji, że kobiety mocy były prześladowane i tępione, że do dziś kobiety są spychane do ról podrzędnych? No cóż, po czwarte zatem: chodzi o manicheizm. Co to takiego? Nie wiesz? Dualizm. Wyłanianie się czystej świadomości spod władzy zła, czyli cienia, ciemnoty, ignorancji, iluzji, zawiści. Manicheizm to trafna interpretacja rzeczywistości, krasnalu i czasami, niestety świadomość przegrywa z ignorancją i głupotą…i to na masową skalę.

Tak czy siak, strzeż się. Zamykaj drzwi i okna na noc. Pal świeczkę. Okadzaj mieszkanie. Bo zdaje się, że masz się czego obawiać a z resztą…rób jak uważasz, jeśli wcześniej nie uważałeś na to, co robisz.     


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.