dary od duchów

koan

Dary od duchów – koan

– Ostatnio w nocy nawiedzają mnie demony. Owszem, sprawa wygląda na poważną, gdyż chcą porwać moją duszę i uwięzić ją w innym ciele. Budzę się zlany potem. Czuję, że stoi za tym ktoś wrogo wobec mnie usposobiony, mag a może po prostu jakiś testujący swoje umiejętności amator. Bawi się nekromancją albo jeszcze czymś gorszym.

– Co może być gorszego od nekromancji? – Zdziwił się.

Duch, Czarno Biały, Ciemny, Horror, Halloween

– Och, Baltazarze, przywoływanie duchów zmarłych już samo w sobie jest okropne to fakt, ale gorsze są jeszcze zabawy w podmiany dusz, chęć zawładnięcia duszami żyjących i jeszcze parę okropnych rzeczy, o których nie chcę nawet wspominać.

– I co zrobiłeś? – Baltazar potarł brodę.

– Wszystko jak należy: omiotłem kąty, zapaliłem czerwone świece, rozłożyłem karminowy dywan, w drzwiach postawiłem miskę ze święconą wodą, powiesiłem wirującą spiralę nad łóżkiem…bez rezultatu. I tak przyszedł do mnie w nocy, w głębokim śnie. Dziwny mag z ukrytą twarzą no i ta osoba, z którą się miałem zamienić, rzecz jasna siłą wepchnięty w jej historię a może nawet w jej ciało. Aż boję się spać.

Śmierć, Ciemność, Ciemny, Hood, Hooded, Duch, Demon

– A czy sprawdzałeś imiona, które padają we śnie, słowa, znaki? – Spytał.

– Szukałem, rzecz jasna. Szukałem wszędzie w bibliotekach i annałach. Był we śnie osobnik co zwał się Hieronim Kreszyn Kraski. Ani śladu, choć jest taka miejscowość Kraski pod miastem Kreszyn. Był też drugi, poprzedniej nocy – Jaromir Jaszyn Mątwa. Sprawdzałem nie ma i nie było takiego człowieka, ale jest wieś Jaszyn Mątwy.

– No to jedź tam. Szukaj znaków.

– No nie wiem. Jednak poszperałem w domowych dokumentach, popytałem braci i siostry i co się okazuje, że z Jaszyna Mątw pochodziła moja matka nieboszczka, co prawda urodziła się gdzie indziej, ale tam się wychowywała a w Kraskach mieszkał mój ojciec zaraz po wojsku, świeć Panie nad jego duszą.    

Ruina, Zamek, Duch, Weird, Creepy, Ducha, Mnich, Murze

– W takim razie sam przyzywasz demony a może maga, który przyprowadza głodne, zagubione duchy.

– Skąd taki Pomysł Baltazarze? Przyzywam jakieś licho, jakiegoś czorta? A po cóż miałbym to robić?

– Rzecz jasna z trzech powodów. Mogą mieć miejsce wszystkie trzy lub tylko jeden. Coś w sobie uzdrawiasz, spłacasz jakiś dług, być może nie twój lub po trzecie…

– Po trzecie?

Samodzielnie, Duch, Chłopiec, Światła Miasta, Krajobraz

– Po trzecie nie jest to wroga napaść jak sądzisz ale dar, który boisz się przyjąć. Zastanów się czego potrzebujesz z tego, co umiejscawiasz w przeszłości, co być może chciałbyś dostać od swoich nieżyjących rodziców a wówczas sięgnij po to w świecie, w którym żyjesz a przestaniesz przyzywać demony.

– Dlaczego więc nie mogę wziąć tego co potrzebuję we śnie, drogi Baltazarze, od duchów, jeśli mają dobre intencje?

– Dlatego, że wszystko ma swoją cenę a cena, którą wyznaczają magowie i duchy jest zazwyczaj bardzo wygórowana.  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.