Drożdżówka

koan

Drożdżówka – koan

– No dobrze, już dobrze, walnąłeś mnie w piórka. Wytknąłeś mi mój brak motywacji i konsekwencji. Dowaliłeś mi jeszcze rodziną, która mnie nie wspiera. Owszem, to wszystko racja, święta racja! Nie wykonuję zaleconych zadań i ćwiczeń, zwalam to na brak czasu i zmęczenie. Moja gotowość do zmiany, to fikcja. Dobrze, jak zwykle masz rację! Oczywiście sekundują mi dzielnie mąż, siostra i matka. Niemal codziennie słyszę od nich, że tylko głupieję od tych książek, dziwacznych szkoleń i terapii. Oczywiście nie przeszkadza im to w nieustannym podkreślaniu, że moje problemy są wymyślone. Z jednej strony udowadniają mi, że się nad sobą użalam a z drugiej, że jest ze mną gorzej, niż to okazuję. Istny kociokwik. W takim razie powiedz mi co robić, bo wcale nie jest mi łatwiej, kiedy jeszcze i ty mi dowalasz? Sądzisz, że to tak łatwo postawić się matce, ojcu, siostrze, mężowi i szefowi w pracy, jeśli przez wiele lat było się uległą, podporządkowaną, cichą? Nagle wszyscy mówią: przewróciło się jej w głowie, baba oszalała, na stare lata zachciało się jej zmian. I co mam robić? Wciąż milczysz? Zmień się, zmień – tak łatwo powiedzieć. Co mam robić, jak jesteś taki mądry? – Wstała i po chwili usiadła. Nerwowo zamieszała herbatę. Upiła łyk i wylała ją do zlewu z obrzydzeniem.

– W gruncie rzeczy masz rację. Robienie czegoś to tylko półśrodek, małe kroczki. W rzeczywistości można dokonać życiowej zmiany w jednej sekundzie, choć powszechnie mówi się, że to długi i żmudny proces. – Upił herbatę. Zrobił zdziwioną minę i też ją wylał.

– Zmiana? W jednej sekundzie? – Kobieta potarła nerwowo czoło.

– Sarna, cielak lub mała antylopa muszą w kilka sekund po urodzeniu wstać. Jeśli nie wstaną o własnych siłach, jeśli nie staną na własnych nogach –  giną. Z człowiekiem jest inaczej. Może długo, nawet przez całe życie, doświadczać bezradności. Wieloletnia nadopiekuńczość rodziców, profity czerpane z bycia grzeczną, uległą i podporządkowaną dają efekt w postaci parasola ochronnego. Wszyscy, łącznie z tobą przywykli, że jesteś słaba. Współczesne społeczeństwo broni słabszych. To nasze największe, cywilizacyjne osiągniecie!   

– Drwisz ze mnie a ja serio pytam, co mam robić, twoim zdaniem? – Zirytowała się.

– Życie, wbrew temu co się mówi, to sztuka, sztuka życia. Sztuka oparta na stosunkowo prostych zasadach. Weźmy drożdżówkę. Moje ulubione ciasto. Mąka, woda, drożdże, cukier, tłuszcz. Można się nauczyć przepisu w kilka minut ale jednemu wychodzi zakalec, innemu ciasto klapnie, jeszcze komuś wyjdzie zbyt suche. Te same składniki – efekt różny. Czasem znakomite składniki: miód, przesiewana mąka, czyste masło i…klapa. Rzecz polega na sztuce przyrządzania drożdżówki. Kiedyś postanowiłem, że nauczę się piec dobre ciasto drożdżowe, takie jak lubię, pulchne, wilgotne, wyrośnięte. Piekłem drożdżówki dzień w dzień przez całą jesień, tak długo aż wreszcie za każdym razem wychodziła mi drożdżówka taka, jak chciałem. Dopiero potem zacząłem improwizować. Olej zamiast masła, świeże owoce, kruszonki, domieszka mąki żytniej. Dziś nawet nie wiem jaki przepis stosuję a drożdżówka pieczona przeze mnie za każdym razem jest świetna. Naucz się piec drożdżówki a lepiej pójdzie ci z życiem.   


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.