Dylemat zbawcy

koan

Dylemat zbawcy – koan

– Tym łatwiej piszę moje poematy, aforyzmy, fraszki – rzekł Alonso de Salazar – im wyraźniej wyobrażam sobie czytelnika, do którego piszę. Jakbym z nim dyskutował, jakbym przed nimi otwierał swoje myśli i serce. Dlatego lubię dedykacje. Ponadto wierzę w sny. Ze snów biorą się nasze przesądy, ale również nadzieje.

– Czego byś nie powiedział, o czym byś nie napisał drogi przyjacielu i tak nie zadowolisz tych, których chciałbyś zadowolić swoimi słowami. – Westchnął Broma Triste. – Już dawno temu popadłeś w dylemat zbawcy. W oczach innych to czyni cię nie tyle szczególnym lub mądrym, lecz podejrzanym. Cokolwiek powiesz, cokolwiek napiszesz z pozycji uzdrowiciela, oswobodziciela, mędrca lub mentora wzbudzi jedynie nieufność a w końcu wrogość.

– To okrutne co mówisz – Alonso potarł czoło.

– Ludzie nie lubią zbawców, co prawda deklarują, że chcieliby być uzdrowieni, uchronieni od zła, wprowadzeni na ścieżkę szczęścia i dobrobytu, ale jednocześnie szczerze nienawidzą tych, którzy ich na tę ścieżkę mieliby wprowadzić.

– Dlaczego tak sądzisz?

– Gdyż czują się gorsi od potencjalnego zbawcy więc jedyne co im przychodzi głowy to udowodnić sobie, że zbawca jest oszustem lub głupcem lub wcielonym szatanem albo szarlatanem. Ponadto ludzie lubią być racjonalni. Chcą myśleć, że ich życie ma poważne podstawy, naukowe zaplecze, głębszy sens, uzasadnienie w faktach a ty im proponujesz metafory, aluzje, sny prorocze i to wszystko podlane sosem zbawicielskim. – Broma Triste wzruszył ramionami. – Nic dziwnego, że głównie ich irytujesz.   

 – Nieprawda, nie zgodzę się – wielu docenia to co robię, to co piszę, choć owszem, są i tacy, którzy mnie krytykują. Tak jest zawsze. To nieuniknione – Alonso wstał i przeszedł się po pokoju.

– Zacznij ludzi chwalić zamiast ich nawracać. W dzisiejszych czasach ludzie potrzebują otuchy a nie moralizatorstwa. Chwal ich ale tak, jak się chwali smaczny chleb i równo odśnieżonych chodnik, nie tak, jak pobłażliwy dziadunio chwali swoje wnuki, gdy grzecznie zjadły kolację.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.