Efekt sufitowy

koan

Efekt sufitowy – koan

– Takie mam hobby, jakby lekkie natręctwo – rzekł Nadpryncypał. – Pytam różnych ludzi, czasem zupełnie przypadkowych, jaką, jedną rzecz chcieliby zmienić w swoim życiu, warunek: tylko jedną?

–  I to jest, rozumiem, pytanie skierowane również do mnie? – Izabela Mrówka, znana w środowisku jako Srebrna Inez, tudzież Królowa Śniegu, lub też Mistrzyni Kreski, uniosła się na pościeli falując obfitym biustem, co wyjątkowo podniecało Nadpatrycjusza.

W pierwszym odruchu seksualnego podniecenia odwrócił się gwałtownie ku piersiom Srebrnej Inez, lecz w tej samej chwili opadł bezwładnie, czując inercję erotycznych części swego ciała. Środek, który zażywał w celach intymnych, połknięty na początku upojnego wieczoru po prostu przestał działać. Wysycił tkanki, wyeksploatował energię, wypełnił żyły i…wyparował w metabolicznym cyklu niemłodego już organizmu Nadpatrycjusza.

Jego czcigodność postanowił wobec tego spróbować innego specyfiku, tym razem nielegalnego bardzo i przy pomocy platynowej karty kredytowej zacnego banku, w którego radzie nadzorczej zasiadał, uformował kreską a następnie ją wciągnął. Ponownie opadł na czarną pościel jeszcze bardziej bezwładny niż chwilę temu.

– Do ciebie ździro zwracam się z pytaniem a myślałaś, że do kogo? Widzisz tu jeszcze kogoś? – Nadpryncypał wymamrotał odurzony odurzającą substancją. – ­Może przynajmniej dziwka mi powie coś na temat sensu życia oraz tak zwanej motywacji do zmiany? K*rwy powinny takie rzeczy wiedzieć.

– Owszem – zgodziła się Mistrzyni Kreski, Inez, królowa erotycznych rozkoszy. – Kto jak kto, ale k*rwy wyjątkowo dobrze znają się na takich rzeczach. Wiedzą o naturze ludzkiej prawie wszystko. Prawie, gdyż siłą rzecz skupiają się na jej wybranych aspektach.

– Wybrane aspekty? – Zaśmiał się skrzekliwie Nadpryncypał. – Też mi aspekty. – Wydął usta. – Wy, k*rwy znacie się co najwyżej na kutasach i tyle. Po prostu chciałem mieć do kolekcji również twoją opinię. – Znów charczący śmiech.

– Otóż, milej jest, kiedy nie zwracasz się do mnie czcigodny Nadpatrycjuszu, per ty k*rwo, ale cóż, widocznie nie musi być miło. Ma być merytorycznie i do kolekcji. – Srebrna Inez wstała z łóżka i narzuciła na siebie szlafrok. Zdjęła blond perukę odsłaniając krótko przycięte, ciemne włosy. – Gdybym była na twoim miejscu Nadpryncypale – rzekła po chwili – czym prędzej usunęłabym się w cień. Tę jedną rzecz bym zmieniła. Władza, zwłaszcza władza absolutna, ma to do siebie, że z czasem staje się rozpasana i nieostrożna. Zbyt pewny siebie despota w sposób nieunikniony dąży do efektu sufitowego a potem…trach. Im wyższy lot tym sroższy upadek.

– Efekt sufitowy? – Wymamrotał Nadpartycjusz i po chwili, gdy spowolnione neurony jednak przeprowadziły transmisję danych, zerwał się i usiadł na łóżku. – Ty coś wiesz? – Spytał łapiąc oddech haustami. – Mów!

– Wiem, bo jak sam rzekłeś k*rwy sporo wiedzą. Władza się zużywa a władca zarozumiały zużywa się szybciej i, rzekłabym, nieodwracalnie, nienaprawialnie, bezpowrotnie. Uderza głową w sufit i spada boleśnie na sam dół, czyli na dno.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.