ignorancja

Ignorancja – koan

Na ekranie komputera zamigotał kursor. Wyczekiwane połączenie. Pojawiło się czarne okno, ikonka kamery i mikrofonu, a potem twarz i głos:

– Witaj moja droga. Dobrze cię widzieć. Wczoraj mój przyjaciel spytał mnie jak radziłem sobie z kryzysami, tymi ekonomicznymi i tymi osobistymi. Nie mam przecież dwudziestu lat i choćby sam wiek, wiek ryzykowny jak pokazuje pandemia, wskazuje, że ilość życiowych doświadczeń musi być spora. Wtedy przyszły mi do głowy słowa Agnieszki Osieckiej z refrenu pięknej piosenki „Wielka woda” śpiewanej przez Marylę Rodowicz:

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra, muzyka gra,
nie daj mi, Boże, broń Boże skosztować
tak zwanej życiowej mądrości,
dopóki życie trwa, póki życie trwa.  

W moim przypadku Bóg nie wysłuchał moich modłów ani dedykowanej piosenki – zaśmiał się. – W rozmowie z przyjacielem opowiadałem coś o determinacji i takich tam oczywistościach jak: pracowitość i motywacja ale przyjaciel w gruncie rzeczy zaskoczył mnie swoim pytaniem. Rzeczywiście kilka razy odbudowywałem swoje firmy, traciłem patenty i projekty, zostawiałem wspólnikom wypracowane w pocie czoła marki, produkty, sieć klientów. Ludzie oszukiwali mnie i wykorzystywali. Odchodzili obrażeni twierdząc, że dostali ode mnie zbyt mało. Kradli moje produkty i licencje. Nie lepiej bywało w życiu prywatnym. Do tego kryzysy ekonomiczne, światowe ataki terrorystyczne, wojny, upadki wielkich banków, zmiany rządów, durne przepisy, drenowanie przedsiębiorców – wszystko to nie pozwalało spokojnie żyć, utrzymywać się z bezpiecznej pracy własnych rąk. – Znów zaśmiał się. Na chwilę zniknął z ekranu i powrócił z kubkiem w ręce i kontynuował:

–  Przyjaciel zażartował nawet, że jestem jak biblijny Hiob. Zadał mi pytanie, gdyż wie, że interesuję się symbolami, dlaczego Hiob nie zwątpił? Znasz historię Hioba. Szatan na zlecenie samego Boga odbierał Hiobowi wszystko po kolei: majątek, zdrowie a potem życie bliskich wreszcie zdrowie samego Hioba, który z otwartymi ranami na ciele pozostał sam bez domu i wsparcia. Okrutny test na wiernym Hiobie. Dlaczego? Dzięki czemu przetrwał? Nie potrafiłem odpowiedzieć choć znam tę historię. I dopiero kiedy rozłączyłem się z przyjacielem, dopiero wtedy przyszło mi do głowy, że jedna jedyna rzecz, jedna jedyna, sprawia, że wszystko to przetrwałem i wiem, że przetrwam dalej, jak Hiob. – Znów ten smutny śmiech.

– Co to takiego, ojcze? – Spytała. – Z tego co pamiętam, Hiob ufał Bogu, nie ze względu na dostanie życie ale dlatego, że wierzył w Jego władzę. Prymat Boga nie mógł być w żaden sposób kwestionowany – dodała.

– Ta jedna rzecz, moja córeczko, jedna jedyna to wiara, że moje decyzje i zmagania, ten cały cholerny upór, miały głębszy sens. Trudno to wyjaśnić. Ludzie, którzy mnie zawodzili, byli ignorantami. Bez wyjątku. Ilekroć przegrywałem również okazywałem się ignorantem. Co mam na myśli mówiąc ignorant? Od zawsze, od wczesnego dzieciństwa miałem coś w rodzaju przeczucia a właściwie pewności, że…

Połączenie zostało zerwane. Jeszcze kilka razy tego wieczoru próbowała nawiązać kontakt ale bezskutecznie.    


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.