Jak to możliwe?

koan

Jak to możliwe? – Koan

Ferdynand z racji swego zawodu znał wiele osób. Nie należał do ludzi łatwowiernych ani histerycznych, czy też nadmiernie ekscytujących się cudzymi sprawami, lecz od pewnego czasu zachodził w głowę, przemyśliwał, zastanawiał się na wieloma kwestiami, które nie dawały mu spokoju:

Jak można, będąc osobą publiczną, kłamać w żywe oczy, w dodatku oficjalnie, pomimo że istnieją dowody, potwierdzające kłamstwo, na przykład nagrane filmy z wypowiedziami kłamcy?

Jak można kraść, na przykład byłemu wspólnikowi, jego know how, udając, że jest się autorem?

Jak można, na oczach tysięcy dziennikarzy, łamać prawo będąc jednocześnie stróżem prawa?

Jak można, niemal w światłach kamer, zdefraudować publiczne pieniądze jednocześnie nie obawiając się konsekwencji?

Jak oni patrzą sobie w lustro?

Lecz w gruncie rzeczy nie te kwestie spędzały sen z powiek Ferdynanda, lecz bezkrytyczność popleczników i wyznawców, którzy przecież musieli dostrzegać błazenadę swych idoli, fałsz polityków, na których głosowali, miernotę umysłów rzekomych liderów, śmieszność osób publicznych, pustkę haseł, hipokryzję rzekomych autorytetów, rozwiązłość wątpliwych przewodników duchowych. Jak można wierzyć tym pajacom? Jak można ufać w ich dobre intencje?

Poszedł więc Ferdynand do znanego profesora etyki, filozofii oraz logiki. Poprosił o rozmowę. Profesor zgodził się, lecz uznał spotkanie za płatną konsultację. Ferdynand uiścił żądaną kwotę szybkim przelewem. Przyszedł o umówionej godzinie i spytał:

– Profesorze, nie mieści mi się w głowie a jestem człowiekiem wykształconym i obytym, jak to się dzieje, że ludzie ufają ewidentnym błaznom i oszustom? Jak można być głupcem, który popiera kompletnie niewiarygodnych polityków, zgranych graczy, zdewaluowanych dziennikarzy, pustych celebrytów, niekompetentnych urzędników lub ewidentnych złodziei? No jak? Przecież nie trzeba do tego specjalnego intelektu ani złożonych analiz? Jak to możliwe? Przecież ludzie ci, tak zwani wyborcy, elektorat, milcząca większość – to osoby nierzadko dobrze wykształcone, świetni zawodowcy, profesjonaliści w swoich dziedzinach. Potrafią zliczyć nie tylko do dwóch, ale tworzą skomplikowane projekty, pracują w nowatorskich branżach, podejmują ważne decyzje a jednak wierzą idiotom i kanaliom. Jak to możliwe? – Powtórzył Ferdynand.

– Możliwe. – Odpowiedział profesor. Zamieszał herbatę, wstał, podszedł do półki. Otworzył grubą książkę w miejscu, gdzie tkwiła zakładka i przeczytał na głos:

W większości sytuacji ludzie nie myślą, tylko reagują. Ich reakcje są nawykowe. Wyuczone w dzieciństwie wzorce realizujemy bez względu na to czy prowadzą nas one do sukcesu, czy do porażki.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.