jasnowidz

Jasnowidz – koan

Pewien jasnowidz, mężczyzna dojrzały, w sile wieku, choć równie dobrze mógł uchodzić za żwawego, starszego pana, choć jeszcze nie dziadunia, biegły w prekognicji, czyli przewidywaniu, zdalnym przeglądaniu, mistrz wszelkiego rodzaju umysłowych transkrypcji, jasnowidz astralny, mentalny i czort wie jeszcze jak monstrualny – zwątpił.

Owszem zwątpił w swoje zdolności, przestał wierzyć w parapsychologię a nawet przestał bronić tezy, że przedrostek para przed słowem psychologia jest krzywdzący.

Do pewnego stopnia był człowiekiem racjonalnym a może nawet bardziej, niż wszyscy ci wierzący w miłosierne bóstwa, wstawiennictwa martwych herosów, moc litanii oraz siłę rytuałów podszytych lękiem, że opuszczenie jakiejś linijki w błogosławionym tekście sprowadzić może gniew bóstwa.

Postanowił więc sprawdzić siebie samego a tym samym własną wiarygodność. Poszedł do wróżki. Najlepszej w okolicy, najdroższej w powiecie, najbardziej znanej w całym okręgu, w guberni a nawet dystrykcie. Rzecz jasna pojawił się incognito.

– Chciałbym poznać przyszłość. – Rzekł i wyciągnął dłoń przed siebie. Ułożył ją na czerwonym suknie i zamilkł.

­– A konkretniej? – Spytała wróżka, kobieta piękna, choć nieco ukryta za silnym makijażem i rondem wielkiego kapelusza. Schowana w półcieniu jak na wróżkę przystało.

– Ty mi odpowiedz, co konkretnie mnie czeka, jesteś przecież wróżką, potrafisz odgadywać przyszłość. – Jasnowidz odpowiedział nieco buńczucznie.

­ – Umrzesz. – Odpowiedziała bez zastanowienia chowając twarz w cieniu.

– A konkretniej? – Spytał jasnowidz uświadamiając sobie, że powtórzył pytanie wróżki sprzed chwili, więc dodał: – Kiedy umrę?

–  Konkretniej? Umrzesz śmiertelnie. Ostatecznie zejdziesz z tego padołu. Definitywnie. – Kobieta wysunęła twarz z cienia. – Zdarzy się to w ciągu najbliższych…trzydziestu lat, co najwyżej czterdziestu. – I po chwili dodała. – Płacisz pięć guldenów.

– Pięć? – Zdziwił się jasnowidz. – W ogłoszeniu było, że dwa.

– Umrzesz w ciągu trzydziestu dziewięciu lat. Im bliżej trzydziestu dziewięciu, tym pewniej. Sześć guldenów.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.