Dekolt i ja

koan

Dekolt i ja – koan

Owszem, mam prawo założyć na siebie co zechcę. – Powiedziała. –  Mam dobrą figurę. Byleco wygląda na mnie całkiem dobrze. Pasuje mi miniówka, jest ciepło, zakładam miniówkę. Pasują mi leginsy, zakładam leginsy. Nie mam ochoty zakładać stanika, czuję ciężar piersi przed miesiączką, nie zakładam.

Całe szczęście nasze babki nam to wywalczyły. I zdaje się, że jest wielu chętnych knurów, którzy zechcieliby nam to odebrać. Knur? Brzydkie słowo? Owszem, bo wielu tych facetów to pruderyjne świnie, które z chęcią oglądają nie tylko lajtowy striptiz, ale ostre porno, korzystają z usług seksualnych, ale przed kamerą są świętojebliwi jak się patrzy. Robią te swoje miny, pochrząkują ukryci za maseczkami i oczywiście doskonale wiedzą co jest dla innych dobre i jak inni mają żyć. Sami ukryli się za firankami, wśród kordonu ochraniarzy.

Ale, ale…nie jestem głupia. Nie jestem naiwną smarkulą. Kiedy zakładam lajkrowe, obcisłe spodnie wiem, że ci goście, różni faceci, często nawet bardzo mili goście, będą patrzyli na mój tyłek. Kiedy mam dekolt do pępka nie udaję, że nie widać mi cycków. Dlatego nie mam pretensji do całego świata i nie oskarżam wszystkich o seksizm, szowinizm i patriarchalizm, gdy idąc bulwarem, dajmy na to nad Wisłą, słyszę te różne cmoknięcia, gwizdy, komentarze i zaczepki. Świata nie zmienię obrażając się na świat.

Moja mam mówiła, że jeśli ubierzesz się jak dziwka, to będą się do ciebie zwracać jak do dziwki. Seksistowskie? Obraźliwe? Mama była super kobietą. Była mądra i łamała schematy, ale nauczyła mnie, że nie można być hipokrytką. Piła zimną wódkę z długich kieliszków i paliła fajki do śmierci. Lubiła facetów, lubiła ludzi, zmieniała partnerów, kiedy jej podskakiwali. Potrafiła się bawić, chociaż pracowała ciężko jak wiele kobiet w jej pokoleniu.

Mówiła, że jeśli idziesz na imprezę w obcisłej czerwonej sukience i tańczysz z facetami na bosaka, na stole roztrącając butelki nie zdziw się, że jeszcze tej nocy trzech zechce zaciągnąć cię do łóżka.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.