Narodowa strategia

koan

Narodowa strategia – koan

Dziadek pokiwał głową, przetarł okulary i powiedział tonem smutnym i wyjątkowo depresyjnym a przecież jeszcze rano był wesoły i raźnie podśpiewywał piosenkę z młodości:

– A potem, jakiś czas później okaże się, że byliśmy wystrychnięci na dudka, czyli zrobieni w ciula, nabici w butelkę, nabrani, naciągnięci, okantowani, oszukani, otumanieni, wpuszczeni w maliny, wykiwani, wykołowani, ale będzie za późno, poniewczasie i będziemy mieć lat czterdzieści siedem, albo pięćdziesiąt dwa, albo siedemdziesiąt trzy lub sto dwanaście i będzie zbyt późno. Nie potrzebna będzie nam ta wiedza do niczego. Chyba jedynie, żeby się jeszcze raz poniżyć i zdołować, jacy byliśmy głupi i naiwni. – Westchnął, spojrzał w okno i kontynuował.

– Wtedy spytamy siebie – dlaczego daliśmy się tak nabrać, na tę władzę, na tę pseudonarodową strategię prowadzącą nas do zniechęcenia, osamotnienia i bezradności? Bo brakowało nam wiedzy? Bo w szkole uczyliśmy się geometrii wykreślnej i kwasów organicznych zamiast krytycznego myślenia i kojarzenia faktów? Bo Żeromski nam się nie przydał, ale pytania sokratejskie mogłyby? Bo byliśmy głupi, naiwni, niezdolni do współpracy? Powiem ci, dlaczego. Bo pamięć jest krótka, wolimy frazesy niż trudne odpowiedzi, żyjemy w iluzjach i słowach tabu: katolickie, narodowe, święte, papieskie, bożonarodzeniowe, Polak, Polacy, Polska, polskie, Bóg, honor, ojczyzna. I nic, dosłownie nic z tego nie wynikało wtedy ani nie wyniknie potem, gdy będziemy mieli lat czterdzieści siedem, albo pięćdziesiąt dwa, albo siedemdziesiąt trzy lub sto dwanaście i będzie zbyt późno…na wszystko. Życie minie, minęło, zmarnowane, zniszczone przez idiotów i oportunistów.   

– Dziadku co cię tak zasmuciło? – Wnuczka przyjrzała się dziadkowi z niepokojem.

– Wszystko to – dziadek zrobił ruch dookolny gazetą, wskazując jednocześnie na migający telewizor, radio i okno.

– Dziadku a chrzań to wszystko, przestań się tym zajmować! Zagrajmy w szachy albo w remika. Naparzę herbaty. – Wnuczka stanowczym ruchem wyjęła gazetę z rąk dziadka, przedarła ją na pół, usadziła dziadka przy stole i wręczyła mu stertę gier z szachownicą na spodzie. – Wybierz w co zagramy! Jeśli czas jest taki ważny, to trzeba przyjemnie spędzać czas. Idę zrobić herbatę.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.