oko cyklonu

koan

Oko cyklonu – koan

– Już nie są mnie wstanie rozweselić memy; ani skecze; ani pocieszyć kolorowe malowanki na filmach; ani kowal, który ze starego resoru robi błyszczący nóź; a nawet małe kotki przyglądające się płatkom śniegu. Włączam komedię, która od lat mnie bawiła i wzruszam ramionami ze zdziwienia. Nie, rzecz nie w depresji, czy jakiejś anhedoni wynikając z małej ilości światła. Jestem przytłoczona – powiedziała i zdjęła okulary próbując doczyścić brudne szkła. – Jestem przytłoczona ilością cierpienia na świecie. Cierpią zwierzęta, cierpią ludzie – mali i duzi. Nie, żebym nie uświadamiała sobie cierpienia wcześniej, znam historię, ale przytłacza mnie obojętność. I mocno wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest więcej. ­– Zanuciła czystym mocnym dźwiękiem i po chwili dodała:

– Nie wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej. To garstka. Nie dramatyzuję, nie oto chodzi. Po prostu jestem zmęczona, przytłoczona tym co dociera do mnie przez okienko komputera czy telefonu, czego doświadczam na ulicy, w metrze, w pracy, w kontakcie z ludźmi. Nie potrafię być chłodna i cyniczna jak profesjonalni komentatorzy. Ten ogrom bezmyślności mnie dobija – od ginących w męczarniach żółwi w porzuconych sieciach po bite metalowi prętami kobiety w czasie pokojowej demonstracji. I nikt nic nie robi. Martwa opozycja. Martwe organizacje pozarządowe. Martwa unia. Nic. Bezradność. Nie ma żadnego postępu. Nie ma żadnego rozwoju duchowości. Jest bezmyślne okrucieństwo. Tym jest człowiek współczesny.

– Och, to sprawka trickstera. – Stara mądra kobieta wyjęła okulary z rąk dziewczyny i użyła do czyszczenia szkieł miękkiej irchy. – To jego szalony taniec. Wzbudza w nas skrajne emocje. Trickster to bóg groteski a groteska to karykatura. Informacje o świecie, które odczytujesz są spreparowane przez ludzi zaczarowanych przez trickstera. Taka jest prawda. Kiedy ogarnia cię niepokój z powodu poczucia winy albo krzywdy, kiedy godzisz się na to, żeby teraźniejszość znikła za zasłoną przeszłości lub przyszłości, pojawia się nieunikniona apatia, chandra, anhedonia i w końcu depresja. W naszym kraju wiele osób doświadcza łagodnej, przedłużonej, niemal nieustannej depresji zwanej dystymią. Gdy wchodzisz w ten stan, tworzysz na podstawie wyrywkowych informacji iluzję, czas psychologiczny. Ten iluzyjny stan jest jak filtr w zlewie, na którym zebrały się same odpadki. Poczekaj chwilę a zacznie niemiłosiernie cuchnąć. Cuchnący zapach odzywa się w tobie echem. Z tego echa powstaje opowieść o złym świecie, o złej, bezradnej tobie, o bierności innych ludzi i o przyszłości bez nadziei.

– Trickster? – Zdziwiła się zakładając okulary.

– Tak, moja droga, mamy czasy trickstera. On przenicowuje rzeczywistość, obala stary porządek, wszystko stawia na głowie. Głupcy są u władzy i na każdym kroku się ośmieszają, autorytety okazują się błaznami lub złoczyńcami, rzeczy dobre wyrzucane są na śmietnik a głupota stawiana na piedestale. Ludzie zabijają się dla plastikowych cacuszek a sztuka nikogo nie interesuje. Miernota ma najważniejszy głos a uczonych może zakrzyczeć byle chłystek. Ludzie bawią się cudzym nieszczęściem a potem samotni umierają w zgryzocie. Trickster to najważniejszy z bogów w dawnym panteonie, boleśnie wsadza nam palec w oko. Przewraca wszystkie iluzje. Podnosi kołderkę i dywan i nagle okazuje się, że ten straszny homofob jest lubieżnym gejem, a ten świątobliwy biskup pedofilem i pijakiem, tamta cnotliwa dama – pazerną kokotą. Ludzie chwytają się za głowy. Nie wierzą, zaprzeczają, odwracają głowy ale trickster nie przestaje. Gra opętańczą muzykę. Wiruje w tańcu, obnaża wszystkie iluzje, fałsze i bluźnierstwa. Wzbudza huragan, który zmiata wszystko.

– Co mogę zrobić, żeby uchronić się od tego szaleństwa? – Spytała znów niechcący brudząc sobie okulary palcem.

– Bądź tu i teraz, tu i teraz. Niczego nie zakładaj, nie projektuj swoich obaw jakbyś tworzyła katastroficzny scenariusz. Oderwij się od iluzji na temat przeszłości i przyszłości. Po prostu bądź. Wypij ze mną herbatę, zjedz ciasto. Wejdź w oko cyklonu zamiast wirować jak zagra ci trickster. Słuchaj. Bądź uważna. Bądź tu i teraz. Patrz a zrozumiesz.  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.