olśnienie

koan

Olśnienie – koan

Fejsbuk mnie pyta o czym myślę? A ja myślę o tym, że zewsząd, z każdej niemal klikniętej i polubionej strony przychodzi tyle porad, tyle wskazówek „jak żyć”? Dziesiątki. Rzecz jasna wszystkie te strony i profile kliknęłam własnoręcznie, to ja, nie kto inny – pomyślała Zuzanna. – Jest ich nieskończona ilość i przy wielu informacjach chętnie kiwam głową, czytając inne przytakuję, w przypadku jeszcze innych zgadzam się, niekiedy jestem zaskoczona. Czego wśród nich szukam? Odpowiedzi? Ukojenia? Spokoju? Równowagi? A jeśli szukam odpowiedzi to na jakie pytanie? No właśnie. Czy ja sobie zadałam pytanie?

Portret, Ludzie, Ciemność, Sztuka, Czarno Biały

Najwyraźniej szukając jakiejś niejasnej, ogólnej odpowiedzi sama nie wiem czego chcę? Bo właściwie czego chcę? Czego szukam? Coś mnie jednak pcha do szukania czegoś w sprawie dotyczącej mnie w życiu, życia w ogóle, mnie z moim życiem w szczególności? Ale nie wiem co to? I dopiero przed snem, w łóżku, jak zwykle z telefonem w dłoni kliknęłam w coś, w jakiś link i tam przeczytałam, że owszem szukam, bo to moja dusza szuka, dusza, czyli coś we mnie, coś, co jest raczej informacją nie zaś częścią jakiejś przysadki, hipokampu czy innego zakrętu obręczy w głowie lub czegoś tam, co równie dziwnie się nazywa. I było tam jeszcze o tym żebym się uspokoiła, dała duszy robić swoje, bo ona wie, jak się ujawnić, chyba że stawiam opór. I wtedy poczułam błogość, bardzo dziwny stan jakiego nie doznałam nigdy dotąd i zasnęłam jak kamień a śpię ostatnio niespokojnie.

Czarno Biały, Przeszłości, On I Ona, Rozstanie, Koniec

Rano chciałam odnaleźć link i raz jeszcze przeczytać tamten tekst o duszy, ale najwyraźniej w nocy otworzyłam link z fejsbuka, nie odnalazłam śladu w historii, zapomniałam nazwę, na mojej fejsbukowej ściance nic mnie nie nakierowało. Słowem w klikaniu klikanie i kliknięcie i kolejne i nie znalazłam.

Ale błogość została i dodatkowo – pewność dziwna. I wtedy, tego ranka, wczoraj chyba, powiedziałam do Zygmunta zupełnie spokojnym tonem, jakby ktoś mówił we mnie, a nie ja – nieustanny, depresyjny wypłosz, jak mawia Zygmunt, powiedziałam słysząc jednocześnie jak mówię to, co mówię, że chcę się rozwieść. Zygmunt spojrzał na mnie tak jak jakoś dziwnie i powiedział: dobrze, ja też.   


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.