Pajace i pająki

Janusz i kot

Pajace i pająki

***

Janusz i kot

***

– I ty się Janusz nic nie bój – rzekł kot Ludwik. – Ty pomyśl o dyktatorze, który wszystko musi kontrolować, który układa swe plany w obolałej, siwej głowie i rozgląda się nerwowo, gdyż zewsząd węszy zdradę. No to pacyfikuje jak może każdego wobec kogo ma choćby cień wątpliwości, ale nie wszystko przecież może kontrolować. Kogoś tam wyrzuci, w to miejsce kogoś przekupi i wsadzi innego pajaca, ale ty sobie pomyśl jak on musi się bać w gruncie rzeczy. Bo przecież wszystkiego nie skontroluje, wszystkiego nie dopilnuje, wszyscy mu nie ulegną, a jeśli nawet wybuduje mur czterometrowy, pięciometrowy, sześciometrowy to przecież zawsze będzie jakaś dziura, jakaś rysa, jakaś rzeka, której przecież betonem nie zaleje.

– Ale w ten sposób wszystkie pajace jak pająki wyłażą na słońce i się nażerają po kokardę. – Janusz podjął metaforę kota Ludwika. – A w gruncie rzeczy – czego się taki boi? Przecież nietykalny jest i w dodatku ma poparcie, bo gdyby nie miał, to może i by się bał.

– A i owszem. Pajaców i pająków zawsze jest więcej niż porządnych ludzi. Ale pamiętaj, Janusz, że porządni ludzie, mieszkańcy Mauthausen, twierdzili, że nie mieli pojęcia co dzieje się za drutami, w obozie. Przy ścianie płonącego getta warszawskiego, dziesięć metrów dalej, kręciła się karuzela. A co do satrapy, to może on się nie boi jakiegoś stryczka czy gilotyny, ale boi się tej przerażającej samotnej pustki, w której jego projekt, jego dzieło – czymkolwiek by było, musi ulec rozpierdusze. I on to wie. Wie, że to się rozleci, gdy tylko obróci głowę na dłużej niż trzy minuty, gdy zaśnie na dłużej niż zwykle. A potem nagle staje przed pustką najbardziej pustą, bo tam nie ma nic. Stoi sam przed pustką, z której zionie świadomość straszna, że ma przed sobą, ile – 5, 10, 15 lat życia? Że nie zostanie po nim nic, że tak jak on obalał pomniki, fałszował historię, wkopywał truchła z grobów, tak i po nim ślad zniknie w jednej chwili. W ciągu roku nic po nim nie zostanie.

Cezar, Zdrowaśka, Rzym, Władca, Wieniec Laurowy, Złoto

– Przesadzasz, kocie, przy takim poparciu to będzie tak trwać i trwać, gnić i gnić, latami, jak komuna. – Stwierdził Janusz.

– Dam przykład, bo mieszkałem tam jakiś czas temu, taki dyktator Ceaușescu 22 grudnia w 89 roku uciekł z Bukaresztu po nieudanym wiecu a już 25 nie żył. Nikt tego nie przewidział. I tylko pomyśl, jak kończyli inni despoci, królowie, satrapowie. To bardzo nieszczęśliwi ludzie byli. A ich władza okazywała się w jednej chwili pusta i fałszywa i nikt, nikt ich nie bronił.


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.