polska z wosku

koan

Polska z wosku – koan

Przelałem wosk przez klucz, jak to w andrzejki, dla zabawy. Przepisowa liczba zebranych, rodzina. Dozwolone spotkanie, choć kto dziś orientuje się co jest dozwolone a co nie? Zamrażanie, odmrażanie, kolorowe strefy, brak stref, stoki tak, kościoły jak najbardziej, ale szkoły już nie, nie mogą być otwarte. Masz paszport, ale do niczego się nie przyda, możesz przekroczyć granice, ale donikąd nie dojedziesz, miałeś firmę, ale właśnie upadła. Czy istnieją jakieś przepisy dla pracowników wylanych na bruk i dla właściciela, który nie ma z czego spłacić kredytów?

Inni też biorą do rąk białą bryłę i w świetle latarki (nowoczesna modyfikacja starego rytuału) oglądają cień. Padają skojarzenia: dzik, kobieta w kapeluszu, zamek na wzgórzu. Dzieci są bardziej kreatywne od dorosłych, rzecz jasna o ile miały szczęście w szkole, że jakiś programowi wierny nauczyciel nie wytępił ich twórczego zmysłu.

Sporo jest śmiechu, bo i małpa się pojawia, która nie wiedzieć czemu zawsze bawi towarzystwo, choć od człowieka jest zaledwie o włos w ewolucyjnym rozwoju. Jest i wielbłąd z dziwną miną i pirat w okularach. Pirat krótkowidz z natury wydaje się śmieszny i niedorzeczny. Po chwili idą skojarzenia erotyczne (zawsze budzące wesołość w towarzystwie) i rzecz jasna fekalne. Kupa niezmiennie wywołuje powszechną radość. Wesoła kupa, rozweselające gówno, radość z powodu defekacji.

Dla złagodzenia obyczaju ktoś, w rzucanym na ścianę cieniu, dostrzega wielką papugę, ktoś inny tłum ludzi, kobietę z parasolką i wreszcie pada skojarzenie: Polska. To przecież mapa Polski, niemal idealny obrys granic – mówi ktoś, a ktoś inny potwierdza: nawet Mierzeję Wiślaną widać.

I tak samo nagle jak pojawiło się nieoczekiwane skojarzenie tak gaśnie atmosfera. Ktoś zapala światło, ludzie się rozchodzą. Pierwsza osoba rzuca hasło, że czas spać, czas do domu.

Gdy padło słowo: Polska – śmiech zastygł nam na ustach i już nie powrócił tego wieczoru, jakbyśmy usłyszeli o poważnej chorobie przyjaciela a może nawet o śmierci.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.