reklamacja

Reklamacja – koan

– Złodzieje pier*leni, oszuści, tak was obsmaruję, że się nie pozbieracie. Od dwóch miesięcy nie otrzymałem zamówionego towaru! – Wyrzucił z siebie w przestrzeń, nigdzie, w szybę samochodu. Nie był pewien czy zestaw głośnomówiący dobrze go połączył, więc powtórzył jeszcze głośniej: – Co wy sobie, k*rwa, złodzieje, wyobrażacie!?

Po chwili miły glos kobiecy odezwał się w słuchawce:

– A czy otrzymał pan od nas informację, że z powodu zamkniętych granic i przerwania łańcucha dostaw nie możemy zrealizować pana zamówienia w terminie ale zrobimy to niezwłocznie jak tylko system ruszy?  

– Otrzymałem, kretynko, ale co mi po waszej informacji, jak nie dostałem tego, co zamówiłem!? Ile mam czekać, idiotko!? Nie rozumiesz co do ciebie mówię!?

– A czy otrzymał pan, w ramach rekompensaty, darmową wersję elektroniczną? – Spytała wciąż miłym, uprzejmym głosem. Najwyraźniej dobrze była wyszkolona w obsłudze klienta albo po prostu była odporną dziewczyną.

Ta jej uprzejmość jeszcze bardziej go zirytowała. Zatrąbił na jakiegoś kierowcę przed sobą, wyprzedził i znowu wrzasnął w przestrzeń:

– Co mi, głupia k*rwo, po twojej wersji elektronicznej, jak zamówiłem konkret, chcę go mieć a jak nie, to zwracajcie pieniądze, złodzieje! Już ja wam wystawie opinię!

– W takim razie bardzo proszę o przesłanie maila z reklamacją. – Odpowiedziała spokojnie.

– Niczego nie będę przesyłał, to wy powinniście znaleźć moje dane i grzecznie odesłać mi te 69 złotych. Rozumiesz? – Szukał odpowiedniego epitetu ale jego mózg pozbawiony w tym momencie wszelkiej kreatywności, podsunął mu jedynie te same słowa, więc dodał tylko: – Głupia kretynko! Złodzieje, już ja was obsmaruję!

– A czy zechce pan podać numer zamówienia albo choćby nazwisko, na które zamówienie zostało złożone? – Spytała.

­– Sama sobie poszukaj numer! – Rzucił ale po chwili się zorientował, że w końcu jakąś informację musi jej podać. – Zaraz! Szukamy tego numeru. – Kliknął w telefon żeby znaleźć ten pier*lony numer. Przeglądał okna, szukał. – Mam! Zapisz kobieto….O ku*rwa! Ja pier*dolę! – Krzyknął.

– Proszę pana rozłączam się. Nie będę dalej słuchała pana wyzwisk. Proszę o kontakt mailowy w sprawie reklamacji – Powiedziała w dalszym ciągu spokojnym lecz stanowczym głosem.

– Nie rozumiesz, k*rwa, kobieto! Właśnie w coś pier*lnąłem! Walnąłem w coś, kobieto! Dzwoń na 112!  


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.