nitka i kłębek

koan

Nitka i kłębek – koan

– Nic mi nie daje spokoju. – Tezeusz odstawił pustą szklankę. – Patrzę na otaczającą rzeczywistości i doświadczam rozczarowania za rozczarowaniem, przerażenia za przerażeniem. Sam sobie nie daję spokoju i sam siebie rozczarowuję. Powinienem coś robić! – Stuknął w ekran smartfona przewijając wiadomość za wiadomością na jakimś portalu informacyjnym. – A tylko siedzę i narzekam, głównie dlatego, że się boję. Nasza cywilizacja to jakiś upadek, jakiś koszmar a nasz kraj jest tego częścią. Tu wszystko skupia się jak w soczewce, cały ten absurd.

– Przez długi czas też tak myślałam. – Ariadna odgryzła ostrymi zębami niesforną nitkę, która plątała się przy mankiecie. – Dziś na przykład jechałam przez podmiejskie osiedle, bardzo wolno, gdyż co parę metrów zamontowano gumowe spowalniacze. Działki, domki z ogródkami, małe osiedla segmentów. Dawny las i łąki pogrodzone, zabudowane, obłożone kostką. I pomyślałam sobie, że to absurd grodzić las, grodzić ziemię, Matkę Ziemię wsadzać do milionów klatek.

– Nasza cywilizacja została zbudowano na własności ziemskiej, na parcelowaniu ziemi. – Tezeusz przytaknął. Ze smutkiem wziął napełnioną przez barmana szklankę upił łyk i dodał: – Wszędzie, gdzie nogę postawił biały człowiek najpierw przywłaszczał sobie ziemię a potem ją rozdawał swoim poddanym w zamian za uległość. Czasy nowożytne zaczęły się z chwilą, kiedy ziemią zaczęto handlować. I stało się jeszcze gorzej. Zostaliśmy niewolnikami kupna i sprzedaży. Wszystko jest na sprzedaż, a jeśli czegoś nie możesz sprzedać, jesteś nikim.

–  Otóż to! – Ariadna ucieszyła się jakby Tezeusz oznajmij jakąś radosną nowinę. – Cywilizacje się kończą. Kiedyś po tych płotach, zasiekach, osiedlach nie będzie śladu. Ziemia znów będzie wolna dla wszystkich. Wszędzie, w każdym miejscu, każda istota będzie mogła postawić nogę. I nie będzie klatek! Dla nikogo. Ani etykiet, ani klatek.

– To utopia moja droga. – Westchnął Tezeusz. – Nie ma stąd wyjścia. Nie ma ratunku. Żyjemy w klatkach.

– Ależ wcale nie. Cywilizacje starożytnego Sumeru, Babilonu, Egiptu, Grecji, Rzymu, Majów, Inków, Tolteków, Etrusków, Fenicjan nie istnieją tak jak Wielkich Chanat Krymski, imperium mongolskie, osmańskie, napoleońskie, sowieckie, cesarstwo Austrowęgierskie i sto innych. Nie ma. Nul. Popioły i ruiny.

–  I to ma być pocieszające? – Tezeusz wzruszył ramionami.

­– Oczywiście, że tak. – Ariadna wskazała na nitkę, którą dopiero co urwała. – Sądzisz, że twoje życie jest nitką? Może niekiedy myślisz nieco śmielej, że być może nawet jest kłębkiem zdarzeń? Tymczasem jest tkaniną, przędzą, przeplotem, żaglem. Czy sądzisz, że jeśli nić twojego życia doprowadzi cię do pokoju, w którym zgasło światło, to pokój przestanie istnieć? Czy sądzisz, że we wszystkich pokojach jest ciemno? Owszem, życie to labirynt. Świat to labirynt, ale złożony z różnych pokoi.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.