Sen - Lem

koan

Sen – Lem – koan

Tej nocy przyśnił mi się Stanisław Lem i rzekł, popijając czarną kawę z kubka:

Czy Hannah Arendt miała rację pisząc, że zło jest banalne? Czy można je zamknąć w tabelkach i biurokratycznych przepisach. Najokrutniejsi zbrodniarze, czy byli tylko urzędnikami systemowej machiny? Bezkrytyczni, podporządkowani, autorytarni? Po prostu kazano im zabijać. Chcieli się bogacić, robić kariery, wykonywali swoją pracę.   

Potem Arendt stworzy pojęcie “zorganizowanej winy”. Wszyscy są odpowiedzialni, jeśli biernie uczestniczą w wykluczaniu niewinnych, zaszczuwaniu bezbronnych i w końcu w powszechnej zbrodni a zarazem nikt nie jest winny, gdyż “wszyscy” oznaczają zbiorowość anonimową i tak ogólną, że jednostkowe decyzje wydają się bez znaczenia. I tak utoną w “trans pasywnej” bierności jak chce Slavoj Žižek, w “dobrowolnym wyalienowaniu”, jak nazwie ten stan jałowych relacji Arendt, w “spatologizowaniu” jak chce James Hillman.

Bierni, osamotnieni, zwariowani chcemy by ktoś nam powiedział jak żyć? A ów dyktator, autokrata, tyran mały lub duży – nie mówi wcale jak żyć lecz wskazuje palcem kto jest winny. Ludzie ten fakt jakoś przeoczają skupieni na rzekomych winowajcach, którzy poprowadzeni na stos oczyszczą ich świat z grzechów i zarazy a potem będzie już spokojna, dostania, cisza. W między czasie zapominają, że odpowiedź na pytanie: “jak żyć”? – wcale nie padła.

Zło małe i duże. Czy istnieje małe zło i duże? Sądzę jednakże, że z nikczemności małej rodzi się wielka. Sądzę, że z małych fobii i urazów, niewyleczonych zranień, jakiegoś dziecięcego bicia i poniżania wyrosnąć może wielkie zło. Wystarczy jedynie pasywność, puste relacje i wskazywanie palcem, kto jest winny. A potem stworzenie szansy dla małych złoczyńców aby stali się wielcy, tymczasem ani się obejrzą stają się wielkim zbrodniarzami, gotowi zapłacić każdą cenę, przekroczyć każdą granicę. Jedno uderzenie łomem w cudze drzwi łatwo zamienia się w tysiąc trupów.    

Ciekawe, że w Polsce żadna książka Arendt nie ukazała się oficjalnie do 1985 roku.

Doprawdy nie wiem i wciąż się zastanawiam, co we śnie Lem chciał mi powiedzieć?


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.