sonda

Sonda – koan

Stary nauczyciel biologii odłożył kredę, usiadł, jak siada człowiek zmęczony i zniechęcony zarazem:

– To moja ostanie lekcja z wami – zaczął. – Po feriach odchodzę na emeryturę. Tak działa ewolucja, moi drodzy. Owszem, zgadza się – abym się narodził potrzebne były miliony istnień i tysięczne spotkania. Kobiety i mężczyźni. Miłosne uniesienia, rozkosz, intymność, czułość a często gwałt. Dzieci chciane i niechciane, porzucone i wychowywane przez obcych. Dzieci radosne, szczęśliwe i bogate. Dzieci biedne i upokorzone. Setki, tysiące istnień. Moje praprababki i prapradziadowie a także ich prapradziadowie. Z wami było tak samo.

I czyżby moje istnienie niczym się nie różniło od kurczaka z fermy, od losu zająca, którego trafi śrut myśliwego? Czysta biologia? Po prostu ewolucja? Tego was uczyłem przez te lata. Nie wierzę w duszę ani w Boga. Nie ma dowodów naukowych. Nie ma, niestety. 10 grudnia 2018 roku sonda Voyager 2 opuściła Układ Słoneczny, ale nie znalazła nic, oprócz czystej fizyki. Nic tam nie ma oprócz przerażającej, zimnej, bezgranicznej pustki.

Cóż mogę wam powiedzieć na koniec? Chciałbym, żeby był jakiś Bóg, jakiś duch, ale w niego nie wierzę. Kiedyś próbowałem nawet szukać, ale to proces daremny. Wierzyłem w naukę, ale nie przyniosła mi odpowiedzi. Wiem jedno – jako gatunek, my ludzie, jesteśmy na początku drogi. Jesteśmy jak pierwsza ryba, która wpełzła na brzeg, żeby oddychać powietrzem.

Wstał i włożył kilka przedmiotów do zniszczonej teczki. Zadzwonił dzwonek. Uczniowie również wstali być może kilka sekund później niż zazwyczaj. Niektórzy z ociąganiem zbierali zeszyty i książki.

Gdy klasa była już pusta do nauczyciela podeszła szczupła, delikatna uczennica. Nowa w szkole. Podała mu zasuszoną stokrotkę zawiniętą w celofan i powiedziała szeptem:

– Może szukał pan, panie profesorze, nie tam, gdzie trzeba?

____________________________________________________________

Niebawem w Częstochowie superwizja i sesja naukowa

____________________________________________________________

inne koany

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.