sylwester

koan

Sylwester – koan

W Sylwestra, jakiego od lat nie było, ludzie będą się cieszyć, że rok minął czy też może radować, że nadchodzi nowy rok, pełen nadziei?

W 314 roku syn Rufina, Sylwester, Rzymianin został wybrany papieżem. Jego pontyfikat rozwijał się w okresie, w którym za rządów cesarza Konstantyna Wielkiego chrześcijaństwo stało się religią państwową inne zaś zostały prześladowane a potem stopniowo zakazane. To Sylwester konsekrował rzymskie bazyliki świętego Piotra i świętego Jana na Lateranie. Zasłużony to papież, głównie dla cesarstwa.

Największym jednak dokonaniem tego papieża było potępienie tak zwanych herezji – Donata i Ariusza. Odtąd potępianie stało się tradycją instytucji na czele której stanął. W dużej mierze zasługa to cesarza Konstantyna, który z jednej strony w edykcie mediolańskim (wraz cesarzem wschodu Lucjuszem) gwarantował wolność wyznania mieszkańcom imperium, lecz z drugiej cesarskim zamiarem było uzyskanie jednorodności. Władza musiała mieć jedną religię i jeden kult poporządkowany sobie by jednoczyć coraz bardziej rozpadające się mury imperium pod naporem Germanów i dziesiątków pomniejszych ludów napływając z północy.

Donatyści byli przeciwnikami ponownego nawrócenia, kto raz porzucił wiarę, zwłaszcza w okresie cesarskich prześladowań, ten na powrót nie mógł być przyjęty do kościoła. Nie to jednak było problemem. 270 biskupów zebrawszy się na synodzie wypowiedziało posłuszeństwo cesarzowi. W efekcie donatystów karano śmiercią.

Aranie natomiast nie wierzyli w nieco dziwaczny i do dziś niezrozumiały dla większości wyznawców, koncept Trójcy świętej, gdzie trzy osoby boskie są jednym. Boski Ojciec wysyła siebie – Syna, żeby siebie samego w roli Ojca przebłagać ofiarą złożoną z siebie za grzechy przez siebie stworzonych ludzi, będąc jednocześnie Duchem Świętym, który wszystkiemu temu patronuje. I wciąż mówimy o jednej osobie. Chodziło, w tej niejasnej formule, o eliminację politeizmu, który rozczłonkowywał cesarstwo na różne frakcje, sekty i odłamy wzajemnie siebie zwalczające. Bogów nie mogło być trzech. Miał być jeden, potężny jak cesarz i to z Jego, boskiego nadania, cesarz miał dzierżyć niekwestionowaną władzę jako boski pomazaniec.

Arianie, owszem, wierzyli w boskość Jezusa, jednakże niektórzy widzieli go jako obdarzonego szczególną mocą i napełnionego Duchem Świętym proroka, inni uznawali go za ubóstwionego człowieka, na wzór greckich herosów. Dla cesarza był to problem. Gdyż Gepidowie, Alamanowie, Frankowie, Wandalowie, Turyngowie, Longobardowie, Wandale i pomniejsze plemiona germańskie chętnie przyjmowały arianizm widząc w Jezusie uosobienie mitu raczej zmartwychwstałego proroka – przywódcy, który pokonał śmierć, niż zesłanego na męczeńską kaźń syna Bożego. Samobójcza, męczeńska idea, która pobrzmiewa w koncepcie Jezusa ukrzyżowanego z woli Ojca, była dla Germanów obca i niezrozumiała.

Tak czy siak Sylwester arian potępił a cesarskie straże bezwzględnie egzekwowały papiesko – cesarskie ustalenia – mordując heretyków. Proces ten w zasadzie do dziś się nie zakończył choć sposoby walki z heretykami są niekiedy łagodniejsze.

św. Sylwester - papież nowej epoki - www.malygosc.pl

A potem przyszedł sobór w Nicei w roku 325, w dniach 19 – 25 lipca w Bitynii, nad Morzem Czarnym, w dzisiejszej Turcji. W swoim pałacu letnim cesarz Konstantyn zamknął pod strażą 250 skłóconych biskupów i dotąd ich nie wypuścił, dopóki nie sprecyzowali chrześcijańskiego wyznania wiary, nauki o Bogu oraz podstawowych doktryn nazwanych ortodoksją chrześcijańską. Papież Sylwester rzecz pobłogosławił i wysłał, przezornie, swoich reprezentantów, żeby trzymali rękę na pulsie. Sam pilnował swoich interesów w Rzymie. W Nicei ustalono ponadto kanon ewangelii, czyli pism o historii Jezusa – pozostałe usunięto. Zwane będą odtąd apokryficznymi, czyli nienatchnionymi przez Boga.

Konstantym każe większość, odtąd nielegalnych kopii, zniszczyć. Podobnie postąpi Teodozjusz, ostatni cesarz rzymski władającym wielki cesarstwem wschodu i zachodu nakazując w 391 roku zniszczyć największy księgozbiór starożytny – bibliotekę Aleksandryjską, jako wiedzę pogańską, czyli przedchrześcijańską. Wraz z pożarem wielkiej biblioteki w pewien sposób zamyka się epoka zwana starożytnością i zaczyna się nasze „dziś”, które wciąż nie uporało się z tamtą przeszłością, która stała się przyszłością Europy i wielu państw świata podbitych i skolonizowanych okrutnie przez chrześcijan.

Konstantyn Wielki | Niedziela.pl

I tak mniej więcej trwa to do dziś – władza i kościół mają wspólne interesy. Czasem cesarz kłóci się z papieżem, ale częściej współpracują. Czasem dominuje cesarz a czasem papież, ale i tak w końcu się dogadują, gdyż od czasów papieża Sylwestra, mają jeden cel. Jaki?

A to już sami sobie odpowiedzcie albo doczytajcie tu i ówdzie. Historia to mądra nauczycielka. Wiele mówi o sojuszu tronu z ołtarzem.  


Zamów najnowszą książkę - 21 spotkań

21 Spotkań
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.