Szczęścia łut

koan

Szczęścia łut – koan

– Pracujesz, harujesz a czasem wystarczy szczęścia łut aby zdobyć wielką wygraną.

– Albo pech i tracisz wszystko. – Wzruszył ramionami niezbyt zainteresowany dziwnym stwierdzeniem kolegi.

– Ktoś przecież wygrywa te miliony w grach losowych? Wystarczyłby mały szczęścia łut, jeden traf, żeby spłacić długi i na przykład wyruszyć w podróż dookoła świata. Po prostu fart, przypadek, szczęśliwy traf.

– Nigdzie byś nie wyruszył. Loty wstrzymane. Lotniska i porty zamknięte. – Stwierdził pakując do plecaka robocze ciuchy, które zamierzał wyprać.

– A może rację mają ci wszyscy dziwacy, tacy różni nawiedzeni, że wystarczy chcieć, że szczęścia łut, dobry traf przyciągasz do siebie, jeśli wierzysz, że…

– Że niby co? Że jak wierzę w łódź pełnomorską zacumowaną, dajmy na to, gdzieś w porcie w Chorwacji, to przyciągnę tę łódź i powiedzmy, fajną laskę, z którą odbędę rejs i jeszcze do tego przyciągnę bryczkę, powiedzmy klasy premium sport?

– Nie, tak to nie działa, czytałem taki artykuł. Musisz w to wierzyć a nawet żyć tak, jakbyś już miał to, czego pragniesz…Zaraz, zaraz znajdę. – Wyjął telefon i zaczął przeszukiwać artykuły i posty.

– Ale ja wierzę, wierzę! – Kolega zaśmiał się szyderczo. – Wierzę jak nie wiem co, że łódka jest fajna, a jeszcze fajniejsza z super panienką na pokładzie i jeszcze jest fajniej, gdy zajeżdżasz do portu sportową beemą. – Rzucił stojąc w drzwiach szatni gotowy do wyjścia.

– Piszą tutaj, że tak to nie działa, tak się oddalasz od swego celu, bo w niego nie wierzysz. Traktujesz swoje marzenia jak przedmioty, które chcesz używać. Wtedy na pewno ich nie otrzymasz ale kiedy staniesz się tym, co chcesz mieć, wtedy szczęścia łut rozpala iskrę w tobie.

Ale kolega już tego nie słyszał. Wsiadł do swojego 16 letniego opla i z lekkim gwizdem paska klinowego ruszył spod magazynu. Zużyte wycieraczki głośno drapały szybę. Z wydechu poleciały czarne kłęby. Skrzynia biegów zgrzytnęła i po chwili samochód zniknął w bramie.

Wyjrzał przez małe okienko w szatni. Deszcz przestał padać. Po chwili powiedział na głos:

– Czasem wystarczy szczęścia łut, mały szczęścia łut, jeśli w niego wierzysz.


Koan na zamówienie od Macieja Bennewicza

Koan na zamówienie

Newsletter
Udostępnij:

Maciej Bennewicz

Założyciel i pomysłodawca Instytutu Kognitywistyki. Twórca podejścia kognitywnego m.in w mentoringu, tutoringu, coachingu oraz Psychologii Doświadczeń Subiektywnych. Artysta, pisarz, socjolog, wykładowca, terapeuta, superwizor.